Dodaj do ulubionych

buty w samolocie

02.01.14, 16:35
Dziś czeka mnie 10 godzinny lot samolotem. Śniegu po kolana buty będą pewnie przemoczone czy wypada je zdjąc w samolocie i założyć inne? Zwykłe adidasy? Oczywiście tamte do reklamówki do bagażu podręcznego żeby pod czyimś nosem nie stały.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: buty w samolocie 02.01.14, 16:47
      kropka123 napisała:

      > Dziś czeka mnie 10 godzinny lot samolotem. Śniegu po kolana buty będą pewnie pr
      > zemoczone czy wypada je zdjąc w samolocie i założyć inne? Zwykłe adidasy? Oczyw
      > iście tamte do reklamówki do bagażu podręcznego żeby pod czyimś nosem nie stały
      > .

      To nie kategoria s-v, tylko zdrowia. W niektórych liniach lotniczych na dłuższych trasach otrzymuje się specjalne jednorazowe miękkie pantofle, bo przy dłuższym locie i braku ruchu oraz ciasno zawiązanych (krępujących nogi) butach można zakrzepicy dostać. Ja bym wzięła na lot właśnie miękkie balerinki w których można łatwo palcami poruszać.
    • a1ma Re: buty w samolocie 02.01.14, 16:54
      Jak najbardziej wypada zmienić obuwie. Oczywiscie nie pod nosem innych pasażerów, ale wychodząc w tym celu do toalety. Ja na długie trasy zazwyczaj biorę buty na zmianę w tym stylu: img.szafa.pl/ubrania/0/014883262/1368286845/baleriny-39-miekkie-kokardka-wysylka-gratis.jpg
      • pavvka Re: buty w samolocie 02.01.14, 17:12
        a1ma napisała:

        > Jak najbardziej wypada zmienić obuwie. Oczywiscie nie pod nosem innych pasażerów, ale wychodząc w tym celu do toalety.

        Biorąc pod uwagę, że w samolocie jedna toaleta przypada na mniej więcej 50 pasażerów, to gdyby wszyscy chcieli tak zrobić, niektórzy musieliby na możliwość zmiany butów 2 godziny i/ lub zmienić je z powrotem 2 godziny przed lądowaniem smile
        • a1ma Re: buty w samolocie 03.01.14, 02:25
          W przypadku lotów osmiogodzinnych i dłuższych dodatkowo zmywam w tej toalecie makijaż, myje zeby, itd. Nigdy nie zdarzyło mi sie musieć czekać 2 godziny, nie przesadzajmy. Nie wszyscy maja taka potrzebę.
      • maitresse.d.un.francais Jakim, kurczę, nosem? 02.01.14, 17:32
        Pasażer wychodzi na środek i oznajmia teatralnym tonem "A teraz, panie i panowie, zmienię buty!"

        Spokojnie zmieniamy buty siedząc na swoim miejscu. Nie jest to żadne "pod nosem", bo nogi mamy przy podłodze, a tam sąsiad nosa nie trzyma. tongue_out
        • nm.buba011 Re: Jakim, kurczę, nosem? 02.01.14, 23:47
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Spokojnie zmieniamy buty siedząc na swoim miejscu.

          - ludzie z klasą, mają przy pozostałych, bardzo ułatwione zadanie.

          A Jedna... ma (klasę) napisała, jak to powinno być zgodne z s-v.

          Dama jest zawsze w obuwiu lub... boso. Nigdy, przenigdy w trakcie.

          Założyłem na ten temat specjalny wątek.

          forum.gazeta.pl/forum/w,10226,148701275,148701275,pojawic_sie_boso_czy_zdjac_obuwie_publicznie_.html
          https://e5.pudelek.pl.sds.o2.pl/7ca8042f99591376779ddda6e7926027c85d7afb


          - do wypowiedzenia się na powyższy temat nie trzeba latać samolotem.
          Nigdy nie leciałem.

          Obowiązuje zasada czasowa, podobnie, jak odróżniamy wizytę od pomieszkiwania.
          Warto wziąć pod uwagę, że bywają 10 godzinne (dłuższe nie mają sensu) zjazdy w szkołach, szkoleniach.
          Nie zdejmujemy tam butów, niezależnie czy jesteśmy w roli wykładowcy, czy studenta.

          Dama, dżentelmen mają buty na każdą okazję, te... odpowiednie.
          Nie leciałem, ale prawdopodobnie przejścia do i z toalety, nie są limitowane?

          ***********************************************
          www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • droch Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 13:46
            > Nie leciałem, ale prawdopodobnie przejścia do i z toalety, nie są limitowane?

            Są. Dostępnością toalety.
            • nm.buba011 Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 14:01
              droch napisał:

              > > Nie leciałem, ale prawdopodobnie przejścia do i z toalety, nie są limitow
              > ane?
              >
              > Są. Dostępnością toalety.

              - nie chodziło mi, o korzystanie z toalety, ale, jak napisałem, o pokonanie odległości do i z powrotem. O spacerze po pokładzie w czasie długiego, 10-ciogodzinnego lotu, celu rozruszania kości.
              Zostanę upomniany, że robię to za często?
              • a1ma Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 14:12
                Nie.
              • pavvka Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 14:54
                Ograniczeniem jest pojemność przejścia, i jego zajętość, w szczególności przez stewardesy roznoszące napoje i jedzenie.
                • droch Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 16:06
                  Właśnie.
                  A drugim ograniczeniem są turbulencje, gdy należy grzecznie siedzieć przypietym do fotela.
                  • nm.buba011 Re: Jakim, kurczę, nosem? 03.01.14, 16:54
                    droch napisał:

                    > Właśnie.
                    > A drugim ograniczeniem są turbulencje, gdy należy grzecznie siedzieć przypietym
                    > do fotela.

                    - czy nie sądzisz, że kiedy owe zjawiska turbulencji ustaną, to na pójście do toalety może być już za późno?
                    Jest jakiś §, w regulaminie lotów (nagłych) do... toalety?
    • kropka123 Re: buty w samolocie 02.01.14, 17:07
      Dziękuję za odp. Co do tych miękkich pantofli dla pasażerów to wątpię żeby LOT tak o nich dbał smile
      • roseanne Re: buty w samolocie 02.01.14, 17:12
        pakuje sobie specalnie cieple miekkie skarpety, typu fuzzy i klapki
        mi stopy w samolocie marzna

        z kapciami od lin lotniczych sie nie spotkalam
        jedynie virgins dawalo saszetki ze skarpetami, szczoteczka do zebow, zatyczkami do uszu i grzebieniem
        • aqua48 Re: buty w samolocie 02.01.14, 17:18
          roseanne napisała:

          > z kapciami od lin lotniczych sie nie spotkalam
          > jedynie virgins dawalo saszetki ze skarpetami, szczoteczka do zebow, zatyczkam
          > i do uszu i grzebieniem

          Na lotach z Australii dają. Nawet gustowną piżamkę można dostać smile

        • a1ma Re: buty w samolocie 03.01.14, 02:20
          Skarpety i klapki?? Jednocześnie?
          • nm.buba011 Re: buty w samolocie 03.01.14, 02:27
            - ja z Twojego pytania wybrnąłbym.

            S-v przewiduje wiele wyjątków, ale w uogólnieniu uwaga celna, słuszna.

            smile


            ***********************************************
            www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
            so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
          • roseanne Re: buty w samolocie 03.01.14, 16:15
            w samolocie ciemno smile

            w samych skarpetach jednak troche niehigienicznie , zwlaszcza w lazienkach
    • kasia.h731 Re: buty w samolocie 03.01.14, 14:31
      pewnie, że tak spokojnie zmień sobie obuwie, to długi lot nie ma sensu się męczyć zasnąć też Ci będzie nie wygodnie...
      • nm.buba011 Re: buty w samolocie 03.01.14, 17:02
        kasia.h731 napisał(a):

        > pewnie, że tak spokojnie zmień sobie obuwie, to długi lot nie ma sensu się męcz
        > yć zasnąć też Ci będzie nie wygodnie...

        - s-v poza naszą wygodą, pomyślał także o osobach dzielących z nami pewną przestrzeń.
    • kornel-1 Re: buty w samolocie 03.01.14, 17:29
      Buty najwygodniej przebrać między odprawą a wejściem na pokład. Dla mnie to dość oczywiste i dziwią mnie trochę dywagacje nt. toalet na pokładzie.

      Kornel
      • nm.buba011 Re: buty w samolocie 03.01.14, 22:04
        https://1.bp.blogspot.com/__5qVJorX4hQ/S9IubtrC0TI/AAAAAAAAD9Y/Qs_lkn8qoMc/s1600/100502+Singapore+Airlines+Business+Class+1.jpg

        https://3.bp.blogspot.com/__5qVJorX4hQ/S9ItkfDBveI/AAAAAAAAD9I/ME8f10E3nSU/s1600/100502+Singapore+Airlines+Business+Class+3.jpg


        https://flyl4l.com/blog/wp-content/uploads/2010/07/CX.jpg

        - toalety wyznaczają status, kategoryzują obiekty.

        Nasz Henryk Walezy po objęciu tronu we Francji, jedynej rzeczy co żałował z pobytu w Polsce, to wawelskiej toalety. Obiektu, którego ówczesna Francja nie znała.
        Wersal króla "Słońce" to późniejsza sprawa. Wcześniej to nam zazdrościli.
      • a1ma Re: buty w samolocie 03.01.14, 23:34
        Miedzy odprawa a wejściem na pokład moze byc jeszcze konieczność przejścia na zewnątrz, czasem po śniegu i błocie, a wlasnie siedzenia w przemoczonych butach chcemy uniknąć. Naprawdę, korzystalam z toalety wielokrotnie na dłuższych lotach i kolejek dłuższych niz 2-3 osoby nie zaobserwowalam. Można teoretyzowac sobie do woli, ale w praktyce problemu z dostepnoscia toalety nie ma.
      • sweet_pink Re: buty w samolocie 03.01.14, 23:52
        To tylko pod warunkiem, że masz pewność, ze do samolotu będziesz wsiadać/wysiadać rękawem. Dla mnie raczej jest bardziej naturalne, że jeśli chce się zmienić buty to w samolocie podczas rozbierania się z odzieży wierzchniej. Buty w reklamówkę i razem z płaczem do schowka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka