ewa_2009
19.04.16, 21:50
Spotkanie towarzyskie w restauracji 3 osób znających się od wielu lat, aczkolwiek widujących się w tym gronie mniej więcej raz w roku. Jedna z nich jest przyjezdna, o wyższych od pozostałych dochodach, i to ona zamawia, bez jakiejkolwiek konsultacji, butelkę stosunkowo drogiego trunku. Prócz alkoholu każda z osób zamawia sobie coś jeszcze (kawa, ciastko). Kiedy przychodzi do płacenia, osoba, która zamówiła alkohol prosi o wspólny rachunek i oblicza po ile każdy ma się złożyć, doliczając każdemu 1/3 ceny trunku.
Pytanie - jak należało zachować się na początku spotkania, żeby uniknąć picia średnio lubianego alkoholu, a następnie płacenia za niego wysokiego rachunku? Odmówić picia? Od razu zamówić dla siebie kieliszek innego?