Sklepowo

Mój partner właśnie wrócił z zakupów, podczas których, jak zawsze standardowo przy większych, zakupił zgrzewkę wody mineralnej. Podczas tychże zakupów spotkał panią z sąsiedztwa, znaną mu z widzenia, więc się ukłonił. Pani odpowiedziała, a następnie powiedziała mu, żeby wybrał inną wodę, konkretnie tę, która jakoś tam promuje ochronę zycia poczętego - wymieniła markę. On w duchu się mocno zdziwił, ale pani grzecznie odpowiedział, że nie będzie zamieniał,bo jesteśmy przyzwyczajeni do tej marki. Pani chciała chyba dalej przekonywać, ale powiedział ze przeprasza, ale bardzo się spieszy. W domu opowiedział mi to jako anegdotkę.
Jak Wam się zdaje? Pani przesadziła z agitacją, czy nie? Moim zdaniem - tak - wszak mojego partnera zna jedynie z widzenia i nie zna jego poglądów na temat działania na rzecz ochrony życia poczętego...Ale wg mnie sprawa inaczej by się przedstawiała, gdyby spotkała kogoś o poglądach do niej zbliżonych, o kim wiedziałaby, ze takie ma u powiedziała tej osobie, ze taki i taki producent wody to wspiera