Dodaj do ulubionych

post napiwkowy

04.10.19, 12:05
Para znajomych, bogatych, w zeszłym roku była na 2 tygodnie na
Seszelach za prawie 40 tys. (pełny all inclusive, 5*). Oni z frakcji
beznapiwkowej, dodatkowo uznali, że za taką kasę na pewno nie będą
sobie zawracali głowy jakimiś tam jeszcze napiwkami. Jak mi
opowiadali, parę razy obsługa patrzyła na nich oczami zbitego psa, ale
nie zostawili ani centa. Później dowiedzieli się (m. in. od gości tam
przebywających, na forach internetowych, z rozmów z pracownikami
biura po fakcie itp.), że większość bogatych w takich ośrodkach również
nie daje napiwków, a obsługa liczy na mało asertywnych, którzy pierwszy
raz przyjeżdżają w luksus, dlatego nauczyli się robić takie miny, bo czasami
coś im skapnie smile

Pytanie sv w tej sprawiel: jak oceniacie podejście typu "drogie miejsce,
wydałem b. dużo, inni w większości nie zostawiają napiwków, to ja
również nie zostawiam"?
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: post napiwkowy 04.10.19, 12:28
      Uważam, że skoro kogoś stać na wakacje za 40 tys, to nie zbiedniałby przesadnie, gdyby zostawił np. 10$ sprzątaczce...
      Zresztą nie wiem za bardzo gdzie mieliby mieć okazję do zobaczenia, że "inni też nie dają"? w restauracji hotelowej AL napiwków się raczej nie zostawia, bo nie ma się przypisanego stolika ani jednej osoby obsługującej.

      Poza wszystkim - to, że ONI drogo zapłacili nie znaczy, że pracownicy opływają w dostatek. Niestety takie miejsca często płacą pracownikom niewiele, a ci z napiwków utrzymują rodziny.
      • engine8 Re: post napiwkowy 04.10.19, 19:46
        W restauracji hotelowej można zostawiać napiwki codziennie zwłaszcza kiedy obsługa przynosi nam jedzenie czy picie do stolika. Podobnie w pokoju, zostawiam napiwki codziennie bo nie wiem kto sprzata
    • aqua48 Re: post napiwkowy 04.10.19, 15:06
      Jeśli chodzi o napiwki nie biorę pod uwagę ile wydałam na zasadzie, jeśli dużo to nie daję, odwrotnie - jeśli wydałam dużo to daje większy (procentowo) napiwek smile I nie oglądam się na to co robią inni. Mam natomiast znajomego który napiwków nie daje i szczerze mówiąc wstyd mi z nim wychodzić.
      W czasach studenckich pracowałam w wakacje w rozmaitych lokalach i wiem jak ważne są napiwki dla obsługi, nawet tej której nie widać, a od której zależy jakość usługi.
      • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 04.10.19, 15:56
        Mnie sie wydaje ze napiwki to temat rzeka sa kraje jak USA gdzie napiwki sa zawsze oczekiwane I sa kraje azjatyckie gdzie nie uznaje sie czegos takiego jak napiwek. W Polsce jest to wciaz chyba dosc uznaniowe.

        Mysle ze zgodnie z zasadami savoir-vivre zwlaszcza gdy podrozujemy do innych krajow powinnismy sie dostosowac do lokalnych zwyczajow. Natomiast osobiscie- Ja jestem przeciwna napiwkom. Kelnerzy,obsluga hotelowa powinna na tyle zarabiac aby nie oczekiwac napiwkow. Bo co to jest napiwek? To tak naprawde nieopodatkowany dochod.
            • engine8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 20:05
              Jak widać to czy się nam to podoba czy nie w Polsce w większości restauracji kelner donosi jedzenie i zbiera talerze a jak nam zupy na kolana nie rozleje to jest dobrze. Bardzo rzadko przyjdzie zapytać czy danie spełniło nasze oczekiwania - nawet po jego zjedzeniu, i jak nie to szybko poprawi sytacje. I za to dostaje napiwek. Jak as oleje to nie dostanie.
                • engine8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 23:03
                  Nie, jeśli nie spełniło to zaoferuje tobie coś innego. Np darmowy obiad następnym razem..czy wykasuje ten racunek. I on się tym zajmuje aby Ciebie zadowolić..

                  Ponjal?
              • aqua48 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:49
                engine8 napisał(a):

                > Bardzo rzadko przyjdzie zapytać czy danie spełniło nasze oczekiwani
                > a - nawet po jego zjedzeniu

                Hmm.. mnie ostatnio wszędzie pytali czy smakowało. Sądzę, że to zaczyna być standardem.
                • engine8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 23:47
                  Mów gdzie bo pół roku temu byłem w Polsce 3 mies I zjezdzilismy całe południe polski i nikt ani raz nie zapytał. Ba nawet nie dał szansy abym sam powiedział że jedzenie do D. Raz przy płacenia powiedziałem że danie było zimne i niesmaczne i skończyło się na wzuszeniu ramion.
          • snajper55 Re: post napiwkowy 04.10.19, 22:55
            engine8 napisał(a):

            > A ja uważam że "liczenie" na napiwki poprawia serwis i obsługę. Dlatego w USA o
            > bsługa jest lepsza niż w Polsce

            Nikt chyba nie ma nic przeciwko liczeniu na napiwki, poprawiającemu obsługę. Inną sprawą jest dawanie napiwków, które już obsługi nie poprawiają. wink

            S.
        • mmoni Re: post napiwkowy 04.10.19, 21:34
          10iwonka10 napisała:

          >Bo co to jest napiwek? To tak naprawde nieopodatkowa
          > ny dochod.
          Niekoniecznie. W USA np. restauracje muszą odliczać pracownikom na poczet podatku dochodowego 8% swoich ogólnych przychodów (podzielonych przez liczbę personelu rzecz jasna). Jeżeli jeszcze dodamy do tego fakt, że w wielu stanach restauracje nie muszą płacić pracownikom płacy minimalnej, to osoba, która nie zostawia napiwku, praktycznie okrada kelnera. Też mi się to nie podoba i moja eurosocjalistyczna dusza woli, gdy pracownik ma godną pensję i od niej płacone ubezpieczenie zdrowotne i społeczne, a nie musi dopraszać się bakszyszu jak w Trzecim Świecie.
          • heniek.8 Re: post napiwkowy 04.10.19, 21:40
            mmoni napisała:

            > w wielu stanach restaur
            > acje nie muszą płacić pracownikom płacy minimalnej, to osoba, która nie zostawi
            > a napiwku, praktycznie okrada kelnera.

            szef mu płaci mniej niż minimalna, ale to klient go okrada?
            a jeżeli zostawi mu napiwek pół dolara? nadal okrada czy nie?
            • snajper55 Re: post napiwkowy 04.10.19, 22:44
              heniek.8 napisał:

              > szef mu płaci mniej niż minimalna, ale to klient go okrada?
              > a jeżeli zostawi mu napiwek pół dolara? nadal okrada czy nie?

              Nadal, ale na kwotę mniejszą o pół dolara. smile

              S.
          • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 04.10.19, 21:56
            I to jest zgodne z prawem? - Placa ponizej placy minimalnej?
            >>> to osoba, która nie zostawia napiwku, praktycznie okrada kelnera.>>> Ja mysle ze to wlasciciel restauracji okrada kelnera. Jest przeciez duzo ludzi ktorzy zarabiaja niewiele, wyjscie do restauracji to dla nich ekstra przyjemnosc I duzy wydatek I dlaczego to oni maja zostawiac jeszcze napiwek?
            • mmoni Re: post napiwkowy 05.10.19, 09:30
              10iwonka10 napisała:

              > I to jest zgodne z prawem? - Placa ponizej placy minimalnej?
              Owszem, proszę: en.wikipedia.org/wiki/Tipped_wage

              > >>> to osoba, która nie zostawia napiwku, praktycznie okrada kelner
              > a.>>> Ja mysle ze to wlasciciel restauracji okrada kelnera.

              No macie rację Ty i heniek, ale Amerykanie tego tak nie postrzegają, skoro właściciel robi to w majestacie prawa i dla nich to jest naturalne, że klient musi się dorzucać do pensji kenlera.

              Pamiętam, jak przed kampanią prezydencką w 2008 r Hillary Clinton zatrzymała się w jakiejś przydrożnej knajpie na kawę i pączki w ramach bratania się z ludem i poszła plotka, ze nie zostawiła napiwku. Wtedy ktoś z jej personelu oficjalnie dementował, że owszem, w rozgardiaszu przy wychodzeniu zapomnieli o tym, ale potem ktoś się wrócił z drogi i zostawił. To pokazuje, jak Amerykanie to traktują.
              • heniek.8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 11:34
                Czyli Hillary nie zostawiła a więc to nie jest jednoznaczne że wszyscy dają
                Ale rozumiem mimmaior że wstyd się z taką sknerą pokazać, Trump na pewno daje napiwki
              • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 05.10.19, 13:57
                Przeczytalam ten link z wikipedii- Ale czy ja to dobrze zrozumialam? w niektorych stanach rzeczywiscie placa za godzine jest ponizej placy minimalnej...ale pod warunkiem ze tips plus placa za godzine nie spadnie ponizej placy minimalnej- jesli spadnie to roznice musi dopacic pracodawca.

                Wiec dlaczego wymusza sie napiwki na klientach? Jesli przestali by dawac napiwki pracodawca musialby wyrownac ta roznice.

                Ale.... cos mi sie przypomnialo ktos z mojej rodziny mieszka w Nowym Yorku I dziewczyna dorabiala sobie wieczorami w bardzo drogiej knajpie - napiwki zdarzaly sie czasem nawet 100 USD....Wiec w takich miejsach przypuszczam dochod kelnerek jest duzo wyzszy od placy minimalnej.
              • snajper55 Re: post napiwkowy 05.10.19, 17:46
                mmoni napisała:

                > 10iwonka10 napisała:
                >
                > > I to jest zgodne z prawem? - Placa ponizej placy minimalnej?
                > Owszem, proszę: en.wikipedia.org/wiki/Tipped_wage
                >
                > > >>> to osoba, która nie zostawia napiwku, praktycznie okrada
                > kelner
                > > a.>>> Ja mysle ze to wlasciciel restauracji okrada kelnera.
                >
                > No macie rację Ty i heniek, ale Amerykanie tego tak nie postrzegają, skoro właś
                > ciciel robi to w majestacie prawa i dla nich to jest naturalne, że klient musi
                > się dorzucać do pensji kenlera.

                Klient nie dorzuca się do pensji kelnera. Klient finansuje całą pensję kelnera, kucharki i właściciela knajpy. I jeszcze ma dawać napiwek?

                S.
        • snajper55 Re: post napiwkowy 04.10.19, 22:47
          10iwonka10 napisała:

          > Mysle ze zgodnie z zasadami savoir-vivre zwlaszcza gdy podrozujemy do innych kr
          > ajow powinnismy sie dostosowac do lokalnych zwyczajow.

          Czyli lokalizować swój sv. W kraju A sv nakazuje dawać napiwki, a w kraju B - nie nakazuje.

          To tak a propos nieistnienia uniwersalnego sv. smile

          S.
    • fragile_f Re: post napiwkowy 04.10.19, 19:59
      Uważam, że są zwyczajnymi burakami.

      >obsługa liczy na mało asertywnych, którzy pierwszy raz przyjeżdżają w luksus, dlatego nauczyli się robić takie miny, bo czasami coś im skapnie smile

      Te sprzątaczki zarabiają bardzo mało, a wykonują ciężką i nieprzyjemną pracę, a większość z tych 40 000 poleciała do portfela właściciela hotelu. Poza tym - już z czysto egoistycznych pobudek - wolałabym, żeby ludzie którzy zmieniają mi pościel, myją kibelek i podają jedzenie, byli do mnie przyjaźnie i pozytywnie nastawieni.

      Zawsze zostawiam napiwki, w Polsce min. 10% w USA min. 20%, jeśli jestem zadowolona z obslugi - więcej. W Azji, jeśli nocowałam w hotelu dłużej niż dzień, zostawiałam zawsze chociaż te pare dolców.

      Jeśli kogoś stać na wakacje za 40k, to nie zbiednieją od zostawienia $20 napiwku. I nie ma co się oglądać na innych.
      • snajper55 Re: post napiwkowy 04.10.19, 22:48
        mim_maior napisała:

        > Skąpstwo nigdy nie jest eleganckie, unikam takich ludzi, bo trzeba za nich świe
        > cić oczami.

        Skąpstwem jest nierozdawanie pieniędzy? To ja jeszcze nie spotkałem człowieka, który by nie był skąpy. Niestety.

        S.
      • heniek.8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 07:40
        mim_maior napisała:

        > Skąpstwo nigdy nie jest eleganckie, unikam takich ludzi, bo trzeba za nich świe
        > cić oczami.
        >

        Jeżeli sama nie jesteś skąpa to po prostu ty dajesz napiwek i reputacja w oczach kelnera nie cierpi
      • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 05.10.19, 07:58
        Mysle ze to zalezy jak definiujemy skapstwo- ludzi ktorzy wydali 40 tys na 2 tygodnie wakacji nie nazwalabym skapymi. Natomiast cale to tlumaczenie nie dawania napiwkow w ich wydaniu brzmi tak jakos 'cwaniaczkowato'.
        • baba67 Re: post napiwkowy 06.10.19, 12:07
          Inaczej rozumiemy słowo skąpstwo.Wg niektórych definicji to jest skąpienie absolutnie na wszystkim niezależnie czy są to własne potrzeb czy cudze i to jest definicja która przyjęłaś.. No dobrze, przyjąwszy taką definicję nazwę takie postępowanie dziadowaniem, Dziadowanie to sytuacja kiedy zasadniczo się na swoje potrzeby nie skąpi ale chętnie gdzie się da ogranicza wydatki które tej wygody nie zmniejszają (choćby to było tylko z pozoru).Granica między dziadowaniem a rozsądnym wydawaniem jest płynna.Najbardziej ewidentnym sposobem dziadowania jest sępienie. Są celebryci znani z tego że "zapominają" portfela a smarfony mają permanentnie pouszkadzane.O granicach dziadowania możemy tu wątek założyć.
    • baba67 Re: post napiwkowy 05.10.19, 07:39
      Żyję juz dostatecznie długo żeby zetknąć się z całkiem sporym repertuarem tłumaczeń najróżniejszego kalibru skąpiradeł. Ten jest akurat klasyczny.
    • bene_gesserit Re: post napiwkowy 05.10.19, 08:47
      Ponieważ nie/dawanie napiwków ściśle się wiąże z wizerunkiem, cytowani przez ciebie wczasowicze musieli jakoś to racjonalizować. Nie dają, bo już się spłukali, zresztą inni też nie dają (pewnie też się spłukali). Aż żal ściska, biedni spłukani niedający. Z open barem.

      Czyli gdzieś tam jest przekonanie, że to bogaci powinni dawać napiwki, ale oni aktualnie z tych biednych. Imo problem na jakieś forum psycholo, tam może by się zajęli nędznie wymyśloną iluzją, w której żyją.
    • kora3 Re: post napiwkowy 05.10.19, 09:58
      Hmmm no wiesz, wg mnie - abstrahując teraz od wyjaśnień znajomych - podejscie do napiwków silnie zależy od tego z jakiej "napiwkowej kultury" wywodzi sie dana osoba.
      Jak już tu ludzie pisali - w niektórych krajach napiwki są oczywistością, ludzie niektórych zawodów, np. kelnerzy TYLKO z nich żyją, w niektórych są uznaniowe i raczej zależą od jakości obsługi - tak własnie jest w Polsce. Są też ludzie, którzy z zasady napiwków nie dają. Uprzedzę, nie należę do nich - zwykle daję, ale nie czuje presji, ze muszę - jesli jestem średnio zadowolona z obsługi czy usługi, to nie.

      Co do sytuacji w tym wątku - jestem zdania, że biuro podróży powinno swoich klientów uswiadomić w zakresie napiwków w kraju gdzie organizuje wyjazd. Pamiętam lata temu mój pierwszy wyjazd do Włoch z BP własnie. Od razu poinformowano, że decydujac się na konsumpcję poza "naszym" hotelem należy liczyć się z OBOWIĄZKOWYMI napiwkami w wysokosci 10 proc. ceny konsumpcji wliczanymi do rachunku. Z kolei w innym miejscu ostrzegano znajomych przed dawaniem napiwków.
      Co kraj to obyczaj, organizator powinien o tym wspomnieć.

      Co do niektórych wypowiedzi w tym wątku ...Jako człek zwykle dający napiwki uwazam, że podejście typu "skoro stać ich na wakacje za tyle, to muszą dawać" za - zbraku lepszego słowa - dośc bezczelne. A i nielogiczne. Bezczelne, bo nie dysponuje się kasą innych ludzi, nawet mentalnie. Natomiast nielogiczne jest to dlatego, że np. podczas kupna czegoś co jest relatywnie drogie mozna raczej liczyć na rabat, niz na to, że ktos bedzie oczekiwał, iż dorzucimy więcej. Nie daje się napiwków np. sprzedawcom samochodów - także tych drogich i nikt sie nie zastanawia ile zarabia taki pracownik salonu. Gdy się kupuje samochód z wyzszej półki liczy się raczej na rabat, a nie na to, ze nam doliczą np. 15 proc. dodatkowo, bo skoro nas stać na takie auto....
      • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 05.10.19, 14:04
        >>>Gdy się kupuje samochód z wyzszej półki liczy się raczej na rabat, a nie na to, ze nam doliczą np. 15 proc. dodatkowo, bo skoro nas stać na takie auto....>>>

        Masz racje ale tutaj chyba wychodzi 'buractwo' I brak klasy z tych ludzi. Ewidentnie sa zamozni skoro stac ich na takie wakacje - natomiast czy dawali napiwki czy nie to ich prywatna sprawa nikogo to nie obchodzi I cale te ich uwagi na ten temat sa nie na miejscu niestety.
        • kora3 Re: post napiwkowy 05.10.19, 14:43
          hmmm no wiesz . na tej samej zasadzie mozna powiedzieć, ze człowiek, którego stać na samochód powiedzmy za 150 tysi jest zamozny. Jednoczesnie nikt nie oczekuje, ze da sobie do ceny doliczyć 15 proc. na anpiwek dla sprzedawcy samochodu, ani też nikogo nie dziwiłoby, gdyby oczekwiał jakiegoś rabatu czy gratisu dla siebie, co jest rzec mozna przeciwieństwem napiwku.
          Zrozum mnie dobrze - ja nie bronię niedawania napiwków jako takiego, bo zwykle sama daję smile - mnie sie tylko nie podoba podejscie, ze jak kogoś stać na takie wakcje to i na napiwki.

          Nawiasem mówiac, przypomniało mi się. Lata temu moi znajomi, wóczas młode małzeństwo wzięło udział w jakimś konkursie gazetowym i wygrało właśnie taką nagrodę - wyjazd gdzieś tam za granicę w pełni opłacony. Byli mega zadowoleni, bo nie planowali podróży poslubnej, gdyż nie było ich na nią stać. Kilkukrotnie upewniali się, czy na pewno wszystko jest opłacone, bo NAPRAWDE nie stać by ich było, gdyby sie na miejscu okazało, że np. za posiłki trzeba płacić. Biuro fundujące nagrode nie było oszukańcze i naprawdę wszystko było opłacone, no ale kieszonkowego na napiwki to im juz pewnie nie dało ..
          • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 05.10.19, 15:22
            Ja nigdzie nie napisalam ze skoro sa zamozni to stac ich na napiwki I powinni je dawac - to nie kwestia dawania napiwkow czy tez nie dawania ale kwestia pewnej klasy zachowania ktorej za pieniadze nie da sie kupic.

            Natomiast ja osobiscie czasem daje napiwki czasem nie ale z zasady jestem im przeciwna - uwazam ze ludzie powinni na tyle zarabiac zeby ich nie oczekiwac.
            • kora3 Re: post napiwkowy 05.10.19, 16:01
              No tak, tak dobrze byłoby takze, gdyby wszyscy byli zdrowi i szczesliwi - ale nie wszyscy sa ...,

              Ja uzalezniam danie napiwku od jakosci obsługi/usługi.
              • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 05.10.19, 16:18
                To jest malo etyczne I tak naprawde nieprawdziwe - cena w menu to jedno a doliczanie 10-20% napiwku to drugie- prosciej by bylo dac cene w menu wyzsza o 10-20% I po sprawie.
                • kora3 Re: post napiwkowy 05.10.19, 16:36
                  Ja też tak uwazam Iwonko - dlatego wówczas, z 30 lat temu to było bardzo sie dziwiłam po co takie coś robić, zamiast podać cenę od razu wyższa o te 10 proc.
                  Natomioast to co pisałam teraz pisałam a propos Twego zdania - ze ludzie powinni godnie zarabiac. A jużci! A ze nie wszyscy godnie zarabiają, to fakt.
                  Natomiast - no na ogół nie zarabiają wiele kasjerzy w marketach. Mimo to nie zwykliśmy tam zostawiac napiwków, także wówczas gdy kasjer obsłuży nas wyjątkowo sprawnie i uprzejmie.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 08:19
                    kora3 napisała:

                    > Ja też tak uwazam Iwonko - dlatego wówczas, z 30 lat temu to było bardzo sie dz
                    > iwiłam po co takie coś robić, zamiast podać cenę od razu wyższa o te 10 proc.
                    > Natomioast to co pisałam teraz pisałam a propos Twego zdania - ze ludzie powinn
                    > i godnie zarabiac. A jużci! A ze nie wszyscy godnie zarabiają, to fakt.
                    > Natomiast - no na ogół nie zarabiają wiele kasjerzy w marketach. Mimo to nie zw
                    > ykliśmy tam zostawiac napiwków, także wówczas gdy kasjer obsłuży nas wyjątkowo
                    > sprawnie i uprzejmie.

                    A w niektórych sytuacjach, na przykład na bazarze, nie dość że nie dajemy napiwków, to jeszcze targujemy się starając obniżyć cenę. To jest dopiero skąpstwo!

                    S.
                • engine8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 20:16
                  Nie rozumiesz że gdyby kelnerzy nie dostawali napiwków to dania byłyby droższe a kelnerzy leniwi? A tak koszt dania i usługi rozdzielono i jednocześnie poprawiono jakość usługi?
                  • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 05.10.19, 20:44
                    engine8 napisał(a):

                    > gdyby kelnerzy nie dostawali napiwków to dania byłyby
                    > droższe a kelnerzy leniwi

                    Warto więc wprowadzić zasadę napiwkowania w innych
                    dziedzinach życia. Bo się lenią: Spraw w TK mniej,
                    rozpatrywanie trwa dłużej.
                    • engine8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 23:18
                      Musisz odróżniać napiwek od łapówki.
                      I np nawet w wypożyczalni samochodów biorą napiwki. Tzn chyba to raczej lapowka bo np są wypożyczalnie gdzie idziesz na plac i sam sobie wybierasz auto
                      Kiedyś o szedłem i nic mi się nie podobało. Poprosiłem tego co się tam kręci czy nie ma czegoś "fajnego" i dale m dyche. Kazał poczekać i przeprowadził mi nowe Volvo...ktore właśnie dostali. Nie musiał ale zrobił mi przysługę i obaj zadowoleni
                    • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 08:25
                      nocnymarek2 napisał:

                      > engine8 napisał(a):
                      >
                      > > gdyby kelnerzy nie dostawali napiwków to dania byłyby
                      > > droższe a kelnerzy leniwi
                      >
                      > Warto więc wprowadzić zasadę napiwkowania w innych
                      > dziedzinach życia. Bo się lenią: Spraw w TK mniej,
                      > rozpatrywanie trwa dłużej.


                      To się już robi. Szydło przyznała sobie napiwek, bo on się jej po prostu należał. smile

                      S.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 08:33
                    engine8 napisał(a):

                    > Nie rozumiesz że gdyby kelnerzy nie dostawali napiwków to dania byłyby droższe
                    > a kelnerzy leniwi? A tak koszt dania i usługi rozdzielono i jednocześnie popraw
                    > iono jakość usługi?

                    Tego typu pracownicy uprzejmość mają zapisaną w swych obowiązkach. Urzędnicy nie dostają napiwków więc mają prawo być nieuprzejmi? Podobnie pracownicy w sklepach z butami czy policjanci? Obsługa w McDonalds? Obsługa w kinie? Lekarze?

                    S.
                    • kora3 Re: post napiwkowy 06.10.19, 12:23
                      No własnie ... poruszyłeś Snajperze ciekawy aspekt. U lekarza nawet drogie kwiaty podarowane po udanej operacji/terapii przez pacjenta lub jego rodzinę mogą być postrzegane jako przyjęta korzyśc majątkowa. Nie wspomne już o np. alkoholu, a juz szczególnie pieniądzach. Opłacanie z tego sameg źródła przeważnie, czyli przez samorządy nauczyciele postrzegani są jako zupełnie inna grupa - kwiaty + bombonierka na Dzień Nauczyciela to standard, podobnie jak na koniec roku szkolnego.
                      U fryzjera, kosmetyczki - napiwek to norma, także gdy obsługuje nas nie pracownik/ca salonu, ale właściciel/ka, ale nikt go nie daje np, dentyście po prywatnej wizycie, czy adwokatowi. W przypadku tych dwóch ostatnich (np. tych) uznajemy, że no przecież im zapłaciliśmy. rzecz w tym, ze wszak fryzjerowi czy kosmetyczce TEŻ przeceiż płacimy. Podobnie - przeważnie nikt nie daje napiwków taksówkarzom, nawet gdy ci nie pracuja sami dla siebie, tylko dla korporacji. Takie przykłady mozna mnożyć. Dlaczego jedne zawody postrzegamy jako godne napiwku, a inne jako niegodne, a napiwek czy dowód wdzieczności kojarzy nam sie z łapowką?
                  • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 06.10.19, 12:13
                    Nie bylyby drozsze ale tyle co cena+napiwek. Jak kelnerzy sa leniwi to sie ich zwalnia I zatrudnia kogos innego.

                    Troche ci to zycie w Stanach zrobilo pranie mozgu. Bylam w Stanach roznych miastach i w roznych restauracjach- obsluga w niczym nie jest lepsza natomiast lapa wyciagnieta po napiwek bo sie nalezy jak psu buda.

                    LAs Vegas- to miasto ktore robi miliony na kasynach wiec jak masz duzo kasy a zwlaszcza duzo przegrywasz to obsluga bedzie z pewnoscia 1-klasa.
                    • engine8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 18:47
                      To nie pranie mózgu ale prosta obserwacja i porównanie. Jeśli masz małe oczekiwania to mozesz tak właśnie oceniać że w Polsce obsługa jest wystarczająco dobra a uprzejmości, napiwki i nawet uśmiechy zbędne.
                      • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 06.10.19, 19:08
                        Ta amerykanska na napiwkach jakos mnie z nog nie sciela a na stale mieszkam w Anglii wiec nie sa mi obce sztuczne usmiechy I pytania ' Is everything ok'- z ta roznica ze w Anglii nikt tak nachalnie nie oczekuje napiwkow.
                        • engine8 Re: post napiwkowy 09.10.19, 22:30
                          W Stanach nikt ich "nachalnie" nie oczekuje - to jest po prostu glowna czesc zarobkow kelnerow i innych zadowodow a brak napiwku czy pomniejszony jest osbista porazka jako ze jest to jednoznaczyne z kiepskim serwisem. Poniewaz kelnerzy dziela sie napiwkami z reszta to kelner malo "zarabiajacy" nie posiedzi za dlugo.
        • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 05.10.19, 20:34
          engine8 napisał(a):

          > I jeszcze dajemy nie po a przed usluga... smile

          W tzw. "eleganckich restauracjach" to może być jedyna metoda,
          żeby kelner nie napluł do zupy. Bo np. klient "wygląda na takiego,
          co nie da, a potem już napluć nie dam rady".
          • engine8 Re: post napiwkowy 05.10.19, 23:09
            No nie wiem czy kiedyś byłeś w Las Vegas?
            Podejrzewam że nie ale gdybyś był i zdecydował byś się pójść na "show" w kasynie to tam czekasz przy wejściu aż host cię zaprowadzi do stolika. I wtedy idąc w zależności czy i ile dasz "do łapki" to będziesz miał stolik przy scenie albo przy drzwiach.
            • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:27
              engine8 napisał(a):

              > No nie wiem czy kiedyś byłeś w Las Vegas?
              > Podejrzewam że nie ale gdybyś był i zdecydował byś się
              > pójść na "show" w kasynie to tam czekasz przy wejściu
              > aż host cię zaprowadzi do stolika. I wtedy idąc w zależności
              > czy i ile dasz "do łapki" to będziesz miał stolik przy scenie
              > albo przy drzwiach.

              Byłem w Las Vegas i sobie ten pobyt chwalę. Nie chodziłem
              na "szoł" i nie dawałem kelnerowi w łapę. Z zainteresowaniem
              oglądałem starsze panie ciągnące za łapę jednorękiego bandytę.
              Widziałem gondolierów w klimatyzowanych kanałach i nie muszę
              już jechać do Wenecji. Widziałem Sfinxa i nie muszę do Egiptu.
              Widziałem Statuę Wolności i do Nowego Jorku się nie wybieram.

              Italiano i Habibi już mnie nie naciągną na "zbite miny", a w Bronxie
              mi nie zabiorą całego portfela. Każdemu polecałbym wizytę w LV,
              o ile nie jest podatny na hazard wink
              • bene_gesserit Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:31
                Zapach plastiku zamiast dzikich ziół na Via Appia. Pogratulować. Generalnie - po co się ruszać z domu, za darmo można wszystko w Google maps zobaczyć, nic ci nie ukradną, a i za kawę nie przepłacisz. Kapci nie zdejmiesz.
                • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:42
                  bene_gesserit napisała:

                  > Zapach plastiku zamiast dzikich ziół na Via Appia.

                  Droga Appijska nie wiedzie do Wenecji, a z Rzymu na południe
                  Włoch. Byłem tam kiedyś służbowo. Nie widziałem dzikich ziół.
                  Widziałem krzesełka rozstawione wzdłuż ulicy. Siedziały na nich
                  "working girls" tak co ok. 500 m. Ich jakość pozostawiała dużo do
                  życzenia i się nie skusiłem. Może gdybym się zatrzymał i powąchał...
                    • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:49
                      fragile_f napisała:

                      > Aha, czyli jakby lepiej wyglądały, to byś się "skusił".

                      Może w ramach naprawiania świata powinienem
                      skorzystać z usługi. No i dać napiwek, jeśli obsługa
                      byłaby z zaangażowaniem.
                          • fragile_f Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:01
                            Można korzystać z usług prostytutek i nie traktować ich jak mięsa na sprzedaż, tylko z szacunkiem. Można też być odrażającym oblechem. Nocnymarek2 wybrał to drugie.
                        • snajper55 Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:03
                          fragile_f napisała:

                          > Jesteś odrażający.

                          Bo pisze o prostytutkach? Podobno najstarszy zawód. A jak tam z napiwkami? Co mówi sv o napiwkach dla prostytutek? Daje się czy należy się trzymać wynegocjowanej ceny?

                          S.
                          • fragile_f Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:07
                            Nie chodzi o fakt pisania o prostytutkach (jak dla mnie - zawód po prostu do legalizacji, kasa fiskalna, ubezpieczenie, emerytura, związki zawodowe itp), tylko o sposób w jaki się wypowiedział na ich temat.
                            • snajper55 Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:14
                              fragile_f napisała:

                              > Nie chodzi o fakt pisania o prostytutkach (jak dla mnie - zawód po prostu do le
                              > galizacji, kasa fiskalna, ubezpieczenie, emerytura, związki zawodowe itp), tylk
                              > o o sposób w jaki się wypowiedział na ich temat.

                              Niestety, w naszym systemie prawnym jest to niemożliwe (zakaz czerpania korzyści z nierządu). Też uważam, że powinno się to czerpanie zysku zalegalizować.

                              Może przeczytaj jeszcze raz co on napisał? Te panie rzeczywiście czasem wyglądają koszmarnie. U nas tego nie ma, ale na zachodzie takie przydrożne wystawki są czasem bardzo smutnym widokiem.

                              S.
                              • snajper55 Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:15
                                snajper55 napisał:

                                > Może przeczytaj jeszcze raz co on napisał? Te panie rzeczywiście czasem wygląda
                                > ją koszmarnie. U nas tego nie ma, ale na zachodzie takie przydrożne wystawki są
                                > czasem bardzo smutnym widokiem.

                                Wróć. Takie przydrożne wystawki są zawsze smutnym widokiem.

                                S.
                            • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 07.10.19, 00:37
                              fragile_f napisała:

                              > Nie chodzi o fakt pisania o prostytutkach [...] tylko
                              > o sposób w jaki się wypowiedział na ich temat.

                              Mam większy szacunek dla prostytutek trzymających się
                              umowy, niż do osób naciągających przyjezdnych, czy to
                              na minę zbitego psa, czy na szantaż, że naplują im do
                              zupy. A że opisałem jak wygląda La Buena Italia? Jak
                              widać wiele osób po prostu nie przyjmuje do wiadomości
                              jak wygląda prawdziwe życie.
      • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 05.10.19, 20:37
        noltencja napisała:

        > A nie prościej stosować zasadę: kto chce daje, kto
        > nie chce nie daje, bez dorabiania ideologii? smile Czy
        > życie nie byłoby prostsze? smile

        Wprowadzanie prostych zasad bywa skomplikowane:
        1. Nie chcesz - nie dajesz? Tutejsza frakcja dojąca klientów
        nazwie Cię burakiem.
        2. Chcesz - dajesz? Japoński kelner przywali Ci butem
        z półobrotu.
        • noltencja Re: post napiwkowy 06.10.19, 19:45
          Kwestia psychiki. Nr 1 mnie nie rusza. Sama nie daję napiwków praktycznie nigdy, jestem z frakcji antynapiwkowej i guzik mnie obchodzi co sobie ludzie pomyślą. Z tymi, którzy mnie próbowali krytykować poucinałam kontakty, bo masochistką nie jestem smile Nie jest też moją misją ratowanie świata czy walka z systemem. Jeśli opisali Państwo zapłacili mnóstwo kasy za wycieczkę, to mają prawo mieć w dudzie ile właściciele hotelu płacą swoim pracownikom. Dobroczynność jest wyborem a nie obowiązkiem. Mnie się podoba, że nie dadzą się doić. W sumie bogaci ludzie na ogół szanują swoje pieniądze, a pro-napiwkowa przeciętność na ogół nie ma 40 tysięcy na takie wakacje smile
      • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 08:21
        milamala napisała:

        > Sknerusy i tyle. Jak sa bogaci to nawet by nie zawazyli, ze cokolwiek by im uby
        > lo z majatku przy wydaniu paru euro na obsluge. Obrzydliwe sknerstwo.

        Ale oni na tę obsługę wydali już parę euro płacąc za pobyt.

        S.
        • milamala Re: post napiwkowy 06.10.19, 14:07
          snajper55 napisał:

          > Ale oni na tę obsługę wydali już parę euro płacąc za pobyt.

          Zaplacili wlasicielowi hotelu. Jesli obsluga dobrze pracuje i odbiorca jest zadowolony a przy tym bogaty to naprawde te pare euro dla niego to nic, a dla tych biedakow to bedzie duzo.
          • nocnymarek2 Re: post napiwkowy 06.10.19, 14:15
            milamala napisała:

            > > Ale oni na tę obsługę wydali już parę euro płacąc za pobyt.
            >
            > Zaplacili wlasicielowi hotelu.

            Słyszałem taką historię, że pasażerowie musieli się zrzucić, żeby
            pilot wylądował tam gdzie trzeba. Okazało się, że cena biletów
            pokrywa wejście na pokład samolotu, ale już nie zejście.
          • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:32
            milamala napisała:

            > Zaplacili wlasicielowi hotelu. Jesli obsluga dobrze pracuje i odbiorca jest zad
            > owolony a przy tym bogaty to naprawde te pare euro dla niego to nic, a dla tych
            > biedakow to bedzie duzo.

            Zapłacili także za obsługę.

            Skąd wiesz, że obsługa jest biedna? Może to właściciel jest biedakiem?

            Czy biedni mogą nie dawać napiwków?

            S.
        • bene_gesserit Re: post napiwkowy 06.10.19, 17:29
          snajper55 napisał:

          > Ale oni na tę obsługę wydali już parę euro płacąc za pobyt.

          Tak się jakoś dziwnie składa, że ludność tubylcza, obsługująca turystyczne kombinaty, zarabia grosze. Warunki dyktują korporacje hotelarskie; pracujący mają - z powodu mieszkania w turystycznym raju - wysokie koszty życia i niewiele do powiedzenia. Napiwki często żywią całe rodziny.
          • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:36
            bene_gesserit napisała:

            > Tak się jakoś dziwnie składa, że ludność tubylcza, obsługująca turystyczne komb
            > inaty, zarabia grosze. Warunki dyktują korporacje hotelarskie; pracujący mają -
            > z powodu mieszkania w turystycznym raju - wysokie koszty życia i niewiele do p
            > owiedzenia. Napiwki często żywią całe rodziny.

            Czyli w hotelu prowadzonym przez miejscowych nie trzeba dawać napiwków? A może w takich napiwki dawać trzeba także właścicielom?

            Czy cena pobyty w hotelu nie obejmuje kosztów obsługi? Czy do hotelu jedziemy aby utrzymywać miejscową biedotę i jej rodziny?

            S.
            • bene_gesserit Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:18
              Czy nasze czyny nie mają konsekwencji i czy nie powinniśmy być świadomi, co spowoduje nasz wybór?
              Wdupiemanie oczywiście jest superłatwe, ale czy w życiu chodzi o to, żeby było łatwo?
              • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:40
                bene_gesserit napisała:

                > Czy nasze czyny nie mają konsekwencji i czy nie powinniśmy być świadomi, co spo
                > woduje nasz wybór?

                Oczywiście mają konsekwencje i często nie mamy pojęcia jakie konsekwencje. Może obarczony napiwkiem kelner pójdzie kupić działkę... no dobra, pójdzie zwrócić dług dilerowi i tam zostanie zastrzelony w trakcie nalotu policyjnego? Czy będziemy winni jego śmierci?

                > Wdupiemanie oczywiście jest superłatwe, ale czy w życiu chodzi o to, żeby było
                > łatwo?

                A co jest trudnego w daniu napiwku? Trudne jest faktyczne zaangażowanie się w, och, walkę ze złem. Ale ten trud nie polega na dawaniu napiwków. Danie napiwku to takie wdupiemanie plus zadowolenie z własnej wspaniałości. Z dwojga złego wolę samo wdupiemanie.

                S.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:09
                    bene_gesserit napisała:

                    > Twoje domysły opisują, jakich ty racjonalizacji używasz. Cały czas piszesz o so
                    > bie. Tak jakoś nie za pięknie.

                    No jasne. Cały czas piszę o moich przekonaniach. Czy przekonanie, że cena za nocleg w hotelu, za przejazd pociągiem czy za obejrzeniu filmu w kinie obejmuje związane z tym usługi jest piękne? Niepiękne? Nie mam pojęcia.

                    S.
              • madzioreck Re: post napiwkowy 10.10.19, 14:41
                bene_gesserit napisała:

                > Czy nasze czyny nie mają konsekwencji i czy nie powinniśmy być świadomi, co spo
                > woduje nasz wybór?
                > Wdupiemanie oczywiście jest superłatwe, ale czy w życiu chodzi o to, żeby było
                > łatwo?

                Czy takie same rozkminy i hojną rękę do napiwków masz, kiedy obsługuje Cię w sklepie ktoś, kto pewnie zasuwa ciężko za najniższą krajową, czy tylko wtedy, kiedy grzejesz kości w tropikach? Jak to można sobie za parę groszy poprawić samoocenę...
        • engine8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 18:50
          Skąd wiesz że właściciel płaci obsłudze wystarczająco i bez napiwków by wogole pracowali?
          Przecież ty wykupiłem pobyt za super cenę nie zastanawiajac sie jak to mozliwe
          • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 19:18
            engine8 napisał(a):

            > Skąd wiesz że właściciel płaci obsłudze wystarczająco i bez napiwków by wogole
            > pracowali?

            no to niech nie pracują i zobaczymy co będzie smile

            ja zapłaciłem 40k za wakacje i mam umowę że mają być ręczniki, to tamto...
            facet z tych 40k musi wynająć jakichś pracowników
            mówi im "pracujcie za darmo, może biały pan wam sypnie jakiś napiwek"
            gdyby oni nie chcieli pracować = on musi im zacząć płacić

            alternatywna historia oni pracują, biały pan im sypie napiwki, właściciel wyspy nie musi im płacić

            w Europie już chyba 100 lat temu na to wpadli
            • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 19:46
              Alternatywna historia jest taka, że pracownicy przymieraja głodem (albo zaczynają kraść, handlować narkotykami, prostytuować się), bo zatrudnił nową ekipę ludzi bez innej możliwosci zarobkowania. Ale spoko, wielki biały pan z juropy nie zbiedniał o odpowiednik biletu do kina z popcornem, to jest najważniejsze.

              Dlaczego ludzie nie rozumieją, że przestępstwa biorą się z nierówności społecznych i że z czystego egoizmu opłaca się mieć dookoła szczęśliwych, dobrze opłacanych ludzi?
              • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 19:52
                fragile_f napisała:

                > Dlaczego ludzie nie rozumieją, że przestępstwa biorą się z nierówności społeczn
                > ych i że z czystego egoizmu opłaca się mieć dookoła szczęśliwych, dobrze opłaca
                > nych ludzi?

                kto ma to zrozumieć? klient czy pracodawca?
                • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:01
                  Pracodawca? Masz na myśli wielką korporację, która ma 20-osobowy zarząd i jeden cel: profit?

                  Czy może jednak warto być po prostu człowiekiem, mieć współczucie i realnie poprawić los kogoś, kto miał pecha urodzić się w kraju 3go świata? I tak jak mówię - jeśli dla kogoś empatia to puste słowo, zawsze może dać napiwek z egoizmu - żeby mieć zadowoloną sprzątaczkę, która porządnie posprząta i nie umyje blatu i sedesu tą samą szmatą.
                  • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:16
                    fragile_f napisała:

                    > żeby mieć zadowoloną sprzątaczkę, która porządnie posprząta i nie umyje blatu i
                    > sedesu tą samą szmatą.

                    to się równoważy, ty dasz napiwek, ktoś inny nie da, ale tym ludziom nadal opłaca się tam pracować
                    gdybyśmy się wszyscy umówili że nie dajemy, to by odeszli z pracy i właściciel wyspy by im dał podwyżkę
                    ty mój mały łamistrajku big_grin
                    • bene_gesserit Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:24
                      heniek.8 napisał:

                      > to się równoważy, ty dasz napiwek, ktoś inny nie da, ale tym ludziom nadal opła
                      > ca się tam pracować
                      > gdybyśmy się wszyscy umówili że nie dajemy, to by odeszli z pracy i właściciel
                      > wyspy by im dał podwyżkę

                      Och, świat jest tak prosto urządzony, wystarczy chcieć i wuala, są pieniążki, trzeba tylko najpierw wylądować z rodziną pod mostem, a potem umrzeć z głodu i już.

                      Równie dobrze można by się uprzeć, że turyści, zwłaszcza krezusi, jeżdzą w miejsca, w których nie bazuje się na niszczeniu środowiska i pół-niewolniczej pracy.
                      • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:32
                        bene_gesserit napisała:

                        > Równie dobrze można by się uprzeć, że turyści, zwłaszcza krezusi, jeżdzą w miej
                        > sca, w których nie bazuje się na niszczeniu środowiska i pół-niewolniczej pracy

                        zawsze mnie wqurwiali tacy bogacze, którym powiesz "to jest ostatnie stado tych zwierząt" to jeszcze chce mieć na pamiątkę zabitego zwierzaka

                        także trochę jestem z tobą jeżeli chodzi o miłość do środowiska

                        ale akurat na naszej wyspie to państwo płacący 40k sieją dobrobyt
                        również płacą za pensje dla kelnerów, które byłyby niepotrzebne gdyby na wyspę nikt nie przyleciał
                        jedyne do czego można się przyczepić to ostentacja
                        • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:23
                          Gdyby na wyspę nikt nie przyleciał, to lokalna gospodarka wyglądałaby po prostu inaczej. Turystyka owszem generuje dochody, ale również olbrzymie koszty - chociażby dewastację srodowiska i zniszczenie kultury. Doskonałym przykładem są Hawaje - lokalna ludność żyje w tragicznych warunkach, bo przez turystów ceny wywindowały do poziomu Doliny Krzemowej.

                          Dobrym przykładem może być też np. Kaszmir. Kiedyś lokalsi wytwarzali sami żywność, ale zostali zalani tanim jedzeniem z Chin czy reszy Indii. Przestali lokalnie produkować np. masło czy mleko, bo po co, skoro można to samo kupić bez wysiłku za połowę ceny a pieniądze mieć z wynajęcia pokoju turyście? A potem ceny poszły w górę, lokalsi nie mogli się już utrzymać z podnajmowania pokoju, bo powstały większe hotele (sieciówki), więc młodzi emigrowali do wielkich miast, żeby tam pracować jak niewolnicy w fabrykach albo zostali jako tania siła robocza w sieciowych hotelach. Efekt jest taki, że z fantastycznej, samowystarczalnej wspólnoty zrobił się jakiś koszmar, dramatycznie skoczyła przestępczość, są uzależnieni od dostaw towarów, pojawiły się narkotyki i cała otoczka z tym związana.

                          I jeszcze jedno: my, zamożni ludzie z Europy, mamy moralny obowiązek pomocy tym ludziom, bo to przez nas na plażach leżą sterty plastiku, ich kultura została zniszczona a środowisko zdewastowane do tego stopnia, że zaraz połowy tych wysepek może nie być.
                          • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:44
                            fajnie że znasz historię Kaszmiru, mój przodek
                            miał sweterek stamtąd

                            ja się ogólnie zgadzam z taką globalną odpowiedzialnością, jeżeli brazylijskie lasy są potrzebne światu a Brazylia ma lepszy pomysł na te tereny - to świat zachodni powinien przebić taką ofertę

                            ale wracając do tematu napiwków

                            gdybyś pracowała w hotelu w Polsce
                            i własciciel mówi będziesz zmieniać pościel za darmo, ale zarobisz na datkach od gości
                            ogólnie: będzie pani zadowolona

                            jakie jest twoje stanowisko - będziesz wzrokiem kota z filmu o Shreku domagać się datków?

                            https://66.media.tumblr.com/2fe23afd981aa4c42de8f2a2d298877e/tumblr_mxjpxhp7hg1sq0upuo1_r1_250.gifv
                            • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:48
                              >jakie jest twoje stanowisko - będziesz wzrokiem kota z filmu o Shreku domagać się datków?

                              Oczywiście, że tak. A miałabym inne wyjście? Niech właściciel się wstydzi, ja nie miałabym czego.
                              • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:02
                                fragile_f napisała:

                                > Oczywiście, że tak. A miałabym inne wyjście? Niech właściciel się wstydzi, ja n
                                > ie miałabym czego.

                                mogłabyś np. szukać pracy w innym hotelu, albo poza hotelarstwem
                                nie ma się czego wstydzić i czego właściciel miałby się wstydzić właściciel?

                                mówimy o hotelu w Polsce i o tym że to my tu pracujemy a turyści przyjeżdżają z zewnatrz, żeby łatwiej to sobie wyobrazić od strony obsługi
                                • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:11
                                  Czasami nie ma się wyjścia, bo jest to jedyne miejsce pracy.

                                  A czego ma się właściciel wstydzić? Tego, że kogoś zatrudnia i nie płaci, to chyba oczywiste. Jest to gorsze, niż niewolnictwo, bo niewolnik miał przynajmniej miejsce do spania i jedzenie.
                                  • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:26
                                    obok tej wyspy z hotelem jest kilka innych wysepek
                                    i zgadnij co, mieszkańcy owych żyją w nędzy w porównaniu z kelnerami na naszej rajskiej wyspie
                                    "czy wolisz tu łapać mrówki czy pracować w hotelu w Unga Bunga?", zapytałem kiedyś mieszkańca tej sąsiedniej wysepki
                                    odpowiedział mi "panie mrówki są konkretne, a nie to co napiwki, chyba że fragile przyjedzie na wczasy, wtedy wybieram Unga Bunga"
                                    • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:38
                                      Zapomniałeś o najprostszym rozwiązaniu - mogą po prostu zostać zdrowi i bogaci. Tylko im sie nie chce, ot głuptaski!

                                      Bardzo prosty jest świat, w którym żyjesz.
                                      • heniek.8 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:44
                                        fragile_f napisała:

                                        > Bardzo prosty jest świat, w którym żyjesz.

                                        jeszcze prostszy jest świat w którym jedziesz do hotelu aby zbawić jego pracowników kładąc im kilka dolców na poduszce

                                        cofnij się o krok przed zakupem biletu
                                        czy ich los poprawisz, czy pogorszysz?

                                        a może zamiast kupować rezerwację w ciepłych krajach, gdzie obsługa jest wyzyskiwana, pojedziesz w nasze piękne Tatry gdzie to turyści są wyzyskiwani przez gopodarzy smile
                                        • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 23:18
                                          Przecież pisałam, że wielokrotnie udzielałam się charytatywnie (czy to jako wolontariusz, wpłacając pieniadzę lub po prostu nie biorac pieniedzy za cos, czym zajmuje się zawodowo). A zostawiajac te $10-20 na poduszce czy dając troche wyższy napiwek w knajpie - wspieram tego konkretnego człowieka. No chyba ze uwazasz, ze lepiej byłoby w ogole nie zaplacic za rachunek i wymknąc się z knajpy, przez co kelnerka musiałaby dopłacić do interesu.

                                          Spędzanie urlopu w Tatrach byłoby totalnym zaprzeczeniem wspierania lokalsów, bo nie mieszkam w Polsce. Lokalsów wspieram tu na miejscu, chociażby kupując warzywa i owoce od rolników z okolicznych farm (i to w dodatku te niesprzedawalne, brzydkie albo za małe/duze/proste/krzywe).
                                          • heniek.8 Re: post napiwkowy 07.10.19, 08:03
                                            fragile_f napisała:

                                            > Spędzanie urlopu w Tatrach byłoby totalnym zaprzeczeniem wspierania lokalsów, b
                                            > o nie mieszkam w Polsce.

                                            a mówimy tu o localsach? to tytułowi bohaterowie wydali 40 tysiakow na agroturystykę?

                                            skoro mieszkasz za granicą to pewnie znasz znaczenie słów "self righteous" czy "grandiose"?
                          • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:03
                            fragile_f napisała:

                            > I jeszcze jedno: my, zamożni ludzie z Europy, mamy moralny obowiązek pomocy tym
                            > ludziom, bo to przez nas na plażach leżą sterty plastiku, ich kultura została
                            > zniszczona a środowisko zdewastowane do tego stopnia, że zaraz połowy tych wyse
                            > pek może nie być.

                            Jakie to piękne, że dzięki paru groszom napiwku można uwolnić się od poczucia winy, które wywołują te wszystkie nieszczęścia miejscowej ludności. Jakie to piękne, że dzięki paru groszom napiwku można już się nie martwić jak naprawdę zmieniać zło tego świata. Zło świata, które jest nie tylko w tropikalnych krajach, ale często tuż obok, za ścianą. Ale my już swoje zrobiliśmy, bo daliśmy napiwek, więc możemy spać spokojnie. Jakie to piękne...

                            S.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:49
                    fragile_f napisała:

                    > Czy może jednak warto być po prostu człowiekiem, mieć współczucie i realnie pop
                    > rawić los kogoś, kto miał pecha urodzić się w kraju 3go świata?

                    Ach, twój napiwek zmieni los kelnera. Naprawdę tak uważasz? A może jedynie będzie go stać na działkę więcej? A niedający napiwków nie jest człowiekiem?

                    > I tak jak mówię - jeśli dla kogoś empatia to puste słowo, zawsze może dać napiwek z
                    > egoizmu - żeby mieć zadowoloną sprzątaczkę, która porządnie posprząta i nie umyje blatu i
                    > sedesu tą samą szmatą.

                    A jak jej dasz w łapę to tego nie zrobi? O, naiwna...

                    S.
              • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:44
                fragile_f napisała:

                > Alternatywna historia jest taka, że pracownicy przymieraja głodem (albo zaczyna
                > ją kraść, handlować narkotykami, prostytuować się), bo zatrudnił nową ekipę lud
                > zi bez innej możliwosci zarobkowania. Ale spoko, wielki biały pan z juropy nie
                > zbiedniał o odpowiednik biletu do kina z popcornem, to jest najważniejsze.
                >
                > Dlaczego ludzie nie rozumieją, że przestępstwa biorą się z nierówności społeczn
                > ych i że z czystego egoizmu opłaca się mieć dookoła szczęśliwych, dobrze opłaca
                > nych ludzi?

                Już wiem dlaczego bandyci są bandytami - bo ludzie nie dawali im napiwków. W Rosji rewolucja też z tego powodu wybuchła. Gdyby wszyscy dawali napiwki, to na świecie zapanowałaby powszechna radość i szczęśliwość i wszyscy by śpiewali Alleluja!

                S.
          • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 20:38
            engine8 napisał(a):

            > Skąd wiesz że właściciel płaci obsłudze wystarczająco i bez napiwków by wogole
            > pracowali?
            > Przecież ty wykupiłem pobyt za super cenę nie zastanawiajac sie jak to mozliwe

            A co mnie to obchodzi czy obsługa będzie pracowała? To zmartwienie właściciela. Kupując bilet nie interesuje mnie czy maszynista przyjdzie do pracy i czy torów jakiś biedak nie ukradł, bo nikt z pasażerów nie dawał mu napiwków.

            S.
            • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:11
              I właśnie przez taką postawę mieliśmy (i mamy nadal) niewolnictwo.

              "Bo co mnie to obchodzi"

              Szkoda tylko, że wiąże się to również z tym, że trzeba budować coraz wyższe mury, żeby się odgrodzić od mniej szczęsliwej reszty.
              • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:33
                fragile_f napisała:

                > I właśnie przez taką postawę mieliśmy (i mamy nadal) niewolnictwo.
                >
                > "Bo co mnie to obchodzi"

                Czy gdy kupiłaś bilet i jedziesz pociągiem obchodzi cię, czy rodzina maszynisty ma kasę na jedzenie? Czy może biegniesz do niego aby mu wręczyć napiwek? Czy obchodzi cię, czy ludzie w mijanych przez pociąg wioskach są szczęśliwi i mają co jeść? Czy może otwierasz okno i wyrzucasz im garściami pieniądze? Och, nie obchodzi cię to wszystko...

                > Szkoda tylko, że wiąże się to również z tym, że trzeba budować coraz wyższe mur
                > y, żeby się odgrodzić od mniej szczęsliwej reszty.

                Jakie mury? Pewnie za ścianą, na wyciągnięcie ręki masz tę mniej szczęśliwą resztę. Coś w jej sprawie zrobiłaś?

                Rozmawiajmy o napiwkach/łapówkach a nie o wpadaniu w samozachwyt - dałam parę groszy, naprawiłam świat, dałam parę groszy - walczę z niewolnictwem.

                S.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:42
                    bene_gesserit napisała:

                    > Nieno, spoko - nic od ciebie nie zależy, możesz smacznie spać jak dotąd. Nie to
                    > co ci, którzy próbują coś zmienić, pardon - pławią się w samozachwycie.

                    Dawanie napiwków niczego nie zmieni. Poza wprawianiem w samozachwyt dającego.

                    S.
                      • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:15
                        bene_gesserit napisała:

                        > Ja myślę, że nie potrzebujesz powtarzać,że nic od ciebie nie zależy, bo wierzys
                        > z w to już gruntownie. Więc jednak chodzi o to, żeby było łatwo.

                        Chyba nigdzie nie napisałem, że nic ode mnie nie zależy. Przynajmniej tak nie uważam. Napisałem za to, że dawanie napiwków niczego nie zmieni, na przykład nie zlikwiduje niewolnictwa.

                        S.
                • fragile_f Re: post napiwkowy 06.10.19, 21:43
                  Ok, mój błąd, założyłam z góry, że rozmawiam z kimś, kto widzi cokolwiek poza własnym pępkiem a nie ma postawę typu "po mnie choćby potop".

                  EOT z mojej strony.

                  PS. Tak się składa, że dosyć mocno udzielam się jako wolontariusz, więc strzeliłeś jak kulą w płot. Wielokrotnie wpłacałam też naprawde grube pieniądze na czyjeś leczenie (rak, operacje neurologiczne) do tego co chwila wpłacam na fundacje zajmujące się zwierzętami. A dlaczego musiałam te pieniądze wpłacać, zamiast wydać na siebie? Ano przez takich "ludzi" jak Ty. I dlatego, że mam duży dyskomfort myślać o tym, że 38-letnia laska umiera na raka piersi, bo CEO firmy ubezpieczeniowej musi kupić najnowszy model samolotu, bo ten z 2018 jest juz passe.
                  • snajper55 Re: post napiwkowy 06.10.19, 22:22
                    fragile_f napisała:

                    > Ok, mój błąd, założyłam z góry, że rozmawiam z kimś, kto widzi cokolwiek poza w
                    > łasnym pępkiem a nie ma postawę typu "po mnie choćby potop".

                    Niedawanie napiwków i racjonalne uzasadnianie swej postawy to oznaka tego, że nie widzi się niczego poza własnym pępkiem. Gratuluję logicznego rozumowania.

                    > PS. Tak się składa, że dosyć mocno udzielam się jako wolontariusz, więc strzeli
                    > łeś jak kulą w płot.

                    No i co z tego? Przecież jedno nie wyklucza drugiego. Czyż nie jesteś z siebie zadowolona po daniu napiwku?

                    > A dlaczego musiałam te pieniądze wpłacać, zamiast wydać na siebie? Ano przez takich
                    > "ludzi" jak Ty. I dlatego, że mam duży dyskomfort myślać o tym, że 38-letnia laska umiera
                    > na raka piersi

                    Wiem, wiem. Całe zło na świecie bierze się stąd, że nie daję napiwków. Chyba się pochlastam. smile

                    S.
    • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 07.10.19, 10:51
      Wydaje mi sie ze w tej dyskusji sa pomieszane dwa rozne zjawiska dawanie napiwkow I dawanie pieniedzy na cele charytatywne- ja osobiscie udzielam sie jako wolontariusz ( niestety niezbyt czesto z braku czasu) w jednej organizacji charytatywnej rowniez finansowo.Mam duzy szacunek to ludzi ktorzy poswiecaja swoj czas ,energie,wiedze na takie cele.

      Natomiast: Poczatkowy watek jest przykladem wyzysku biednych ludzi lokalnych….przypuszczam ze wiekszosc ludzi ktorzymaja troche empatii czulaby sie zobowiazana aby dac im napiwek.
      Natomiast przyklad w USA- gdzie jak dobrze przeczytalam w zalaczonym przez kogos watku z wikipedii-w niektorych Stanach wlasciele restauracji placa ponizej minimum bo napiwki wyrownuja dochod do wymaganego minimum. Ale...Jesli nie wyrownaja to wlasciciel musi doplacic. Sorry- dla mnie to robienie w bambuko klientow przez wlascicieli restauracji- tak naprawde na tych napiwkach zarabiaja wlasciciele bo placa mniej niz powinni swoim pracownikom.
      • engine8 Re: post napiwkowy 07.10.19, 17:52
        A co Ciebie obchodzi kto zarabia na napiwkach?
        Ważne że za masz kontrolę nad tym aby wynagradzac za dobry albo bardzo dobta usługę. Ważne że właściciel robi dory biznes i madibra obsługę a obsługa i właściciel starają się jak mogą aby klient był zadowolony.
        Jak wykupuje receptę to się nie zastanawiam kto i czy właściwą jednostka robi na tym najlepszy biznes bo lekarz wypisują y receptę dostaje "kick back" I po drodze mamy aptekarz, dystrybutora i producenta leku no jeszcze ubezpieczenie no obyć może podatnik do tego jeszcze dopłaca... Najważniejsze że mam lek.
        • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 07.10.19, 19:19
          Alez obchodzi mnie bo w dobie konkurencji albo wlasciciel powinien podniesc cene produktu w ofercie I zmniejszyc swoj dochod aby oplacic zatrudnionych przez siebie ludzi ( nie oczekiwac ze czesc ich wynagrodzenia bedzie zaplacona z napiwkow bo wtedy ceny w menu nie sa prawdziwe) albo obnizyc cene produktu zeby byc konkurencyjnym. A tak takie na sile napiwki sa nieetyczne - wolalabym zaplacic wiecej za usluge bez wymuszania napiwkow. Wcale obsluga nie jest lepsza w Stanach za napiwki- one sa tam przyjete ze naleza sie jak psu buda a obsluga jest taka sama jakby byla bez napiwkow. Skad ci to przyszlo do glowy ze obsluga jest lepsza jak napiwki daje sie na koncu????

          To tak jak kupujac cokolwiek w sklepie w Stanach nigdy nie wie sie tak naprawde ile sie zaplaci bo zawsze doliczany jest jakis podatek juz przy zaplacie. Moze ty jestes do tego przywyczajony w Europie tego nie ma I jest tutaj pewna zlota zasada''Treat costumer fairly'- tzn informuj klienta z gory ile usluga/towar kosztuje ( z uwzglednieniem podatku) . Nie chowa sie ukrytych kosztow w falszywej reklamie ceny towaru czy produktu.
          • heniek.8 Re: post napiwkowy 07.10.19, 19:44
            ciekawe co by było gdyby przeprowadzić eksperyment i nikt by nie zostawiał napiwków w Las Vegas

            pewnie tak jak mówi nasza forumowa wieszczka:

            "pracownicy przymieraja głodem (albo zaczynają kraść, handlować narkotykami, prostytuować się)
            (...)
            Dlaczego ludzie nie rozumieją, że przestępstwa biorą się z nierówności społecznych i że z czystego egoizmu opłaca się mieć dookoła szczęśliwych, dobrze opłacanych ludzi?"

            • 10iwonka10 Re: post napiwkowy 08.10.19, 10:00
              Ja mysle ze to dotyczy krajow 3 swiata - jest w tym troche prawdy ale swiata sie nie zmieni.

              Las Vegas- to bogate miasto zarabiajace miliony na przegranych w kasynach. Gdyby ludzie przestali dawac tam napiwki?- pracodawcy podniesli by szybko ich zarobki. Bardzo latwe I szybkie rozwiazanie.