Dodaj do ulubionych

Obiad w domu

21.10.20, 11:53
Mam taką zagwozdkę. Raz na jakiś czas robię imprezę w domu dla najbliższej rodziny. Wiem, że są składniki których poszczególne osoby nie jedzą. Tak właściwie nie przychodzi mi do głowy żadne danie które byłoby kompromisem (drób, ryby, makaron, warzywa, grzyby odpadają, czasami też jest faza na niejedzenie mięsa). Czy w takiej sytuacji należałoby gotować dla każdego osobno? Czy stwierdzić, że trudno, nie otrują się, jak są głodni to zjedzą.
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: Obiad w domu 21.10.20, 14:03
      A może zrobić dwa dania? Jedno w miarę normalne, ale neutralne, a drugie wręcz wegańskie, same warzywa, ewentualnie z tofu, dobrze doprawione, z ryżem podanym osobno. Co prawda napisałaś, że warzywa odpadają, ale nie bardzo rozumiem dlaczego. Przy alergiach i nietolerancjach warzywa są bezpieczne. A osobie, które ma alergie i nie je warzywyw możesz ewentualnie zaproponować jakieś mięso czy rybę bez panierki. Trudno żebyś gotowała dla każdego z osobna. Możesz poinformować gości o planowanym jadłospisie, jeśli nic im nie podpasuje niech zjedzą w domu przed wizytą albo przyjdą z własnym daniem. Średnio eleganckie, ale chyba bardziej zależy Wam na spotkaniu w miłej atmosferze a nie na konkursie masterchef.
      • mimousa Re: Obiad w domu 21.10.20, 16:09
        No właśnie kombinacja kto czego nie je, bo nie lubi zawsze mnie przerasta. Gość 1. nie je: drobiu, warzyw, grzybów i ryb, Gość 2. ma fazy, że nie je mięsa. Gość 3. będzie się krzywił na spagetti i potrawy włoskie. Gość 4. powinien przełknąć wszystko wink. Reszta to młodzież która nie je w różnych kombinacjach: ryżu, grzybów, kaszy chyba też nie i też fazami mięsa. Próbowałam informować o planowanym jadłospisie, to w odzewie dowiadywałam się, że no gość 1. nie lubi tego, i dziecko numer 5 powiedzmy też nie przepada. Zmiana jadłospisu, znowu gość 1 i dziecko 6 nie lubi. Czy w takiej sytuacji, mając świadomość że nie lubi a jednak zrobię coś np. z kurczaka, nie będzie to odebrane jako złośliwość?
        • koronka2012 Re: Obiad w domu 21.10.20, 17:06
          Wybrzydzanie i narzucanie gospodarzom menu jest grubym nietaktem więc nie przejmowałabym się cudzymi fanaberiami tylko przygotowała dwa dania/Ryż ziemniaki i inne dodatki do wyboru i tyle.
          Lubi/nie lubi to już ich problem. Za bardzo nad nimi skaczesz.

          A najprościej w ogóle odpuścić sobie imprezę w tym gronie. I tak im nie dogodzisz.
        • basiastel Re: Obiad w domu 24.10.20, 14:29
          Więcej z tym stresu i zachodu niż przyjemności i pożytku. Nie robiłabym przyjęć dla tak kapryśnych gości. Albo da się ich ugościć jednym daniem ( nawet rozbudowanym ), albo trzeba się spotykać w restauracji.
      • bene_gesserit Re: Obiad w domu 22.10.20, 16:56
        Lars von Trier zapytany kiedyś, czemu podczas realizacji filmu naraża się na trudności związane z kręceniem w autentycznych wnętrzach zamiast w studiu, powiedział, że to kręcenie w studiu jest trudniejsze - bo jest więcej możliwości, trzeba kombinować, wymyślać itd. W ciasnym pokoju są dwie możliwości ustawienia kamery, oświetlenia itd, więc się nie musi rozdrabniać i może skupić na artyźmie swoich dzieł.

        Tego akurat reżysera nie poważam, ale ma rację w tym sensie, że ograniczenia dają wolność. Może tak na to spójrz? Najważniejsze są dwie rzeczy: żebyś ty się dobrze bawiła i goście też. Czyli ty masz się nie narobić, a im ma smakować.

        I zgadzam się z kimś powyżej: raczej miski-półmiski z różnymi daniami i dodatkami. Nawet gościom, którzy nie wybrzydzają nie podaję inaczej. Tak jest o wiele bezpieczniej i zabawniej.

        Rozumiem, że masz wymyślone menu, ale może ci się przyda garść inspiracji - dania łatwe, mało energo- i czasochłonne. Jakby co, to służę.
    • horpyna4 Re: Obiad w domu 21.10.20, 16:31
      Ważne, żeby w takiej sytuacji nie robić dań mieszanych. I w żadnym razie nie podawać jedzenia już na talerzach, tylko każdą potrawę osobno na półmisku. Wtedy każdy sobie weźmie, co mu odpowiada.

      Nie jest to gotowanie dla każdego osobno, bo nie Ty komponujesz każdemu talerz, tylko on sam sobie wybiera to, co mu nie szkodzi. Ważne, żeby miał z czego.

      Pamiętaj - osobno mięso, osobno sos. Kilka dodatków typu makaron, ziemniaki, czy kasza w niedużych salaterkach. Warzywa też bez mieszania - np. osobno marchewka, osobno groszek, kilka różnych jarzyn do wyboru. Ewentualne sałaty też z dodatkami w kilku naczyniach, żeby każdy skomponował sobie, jak chce.

      Nie jest to kłopotliwe w przyrządzaniu, tylko wymaga sporej ilości niedużych salaterek i półmisków. No i trzeba mieć stół, na którym się to zmieści, ale niekoniecznie - można część dodatków ustawić obok na jakimś barku, czy małym stoliku.
        • horpyna4 Re: Obiad w domu 21.10.20, 19:05
          Wiesz, ja po prostu zawsze ułatwiam sobie życie, jak tylko się da.

          Zauważ, że przy tym rozwiązaniu można na stole zrobić ciekawą kompozycję. Wtedy ci, którzy czegoś nie jedzą, "bo nie", a nie ze względów zdrowotnych, często zaczynają jeść to, czego by inaczej nie tknęli. Trochę z ciekawości, a trochę dlatego, że wrażenia wzrokowe mają duży wpływ na apetyt.
        • nchyb Re: Obiad w domu 22.10.20, 12:18
          >>To bardzo ciekawe rozwiązanie, na które nie wpadłam

          to jest oczywiste rozwiązanie. Poza restauracjami, barami i placówkami ze stołówkami, typu szkoły, szpitale, przedszkola, stołówki z posiłkami profilaktycznymi - dla mnie oczywistym jest podawanie elementów danego posiłku osobno. Nawet niedzielny obiad w domu u nas nie jest serwowany już na talerzu gotowy, ale osobno ziemniaki, osobno jarzynki, osobno surówki itp itd... a podczas przyjęcia, proszonego obiadu lub kolacji dla mnie to już oczywistość smile
          Polecam takie rozwiązanie, każdy nakłada co chce i co równie ważne - ile chce! stąd unika się zmory zostawiania na talerzu mnóstwa niedojedzonego pożywienia.
    • aqua48 Re: Obiad w domu 21.10.20, 17:40
      Należy tak skomponować menu żeby każdy coś dla siebie mógł wybrać - np podać na półmiskach w kawałkach rybę, mięso, duszone warzywa. Do tego np. ziemniaki, kaszę i makaron do wyboru. A zupę wegetariańską, by wszyscy mogli zjeść. Osobno w miseczkach utarty ser, lub śmietanę/jogurt jako dodatki dla chętnych. Na deser sałatkę owocową plus ewentualnie jakieś ciasto. Wydaje mi się że z takiego menu każdy jest w stanie sobie skomponować odpowiadający mu posiłek.
      Jeśli zapraszasz na obiad stwierdzenie że jak są głodni, to zjedzą wszystko jest niegrzeczne.
      • minniemouse Re: Obiad w domu 22.10.20, 04:27
        No własnie ja nie rozumiem zwyczaju podawania na stół już w kuchni nałożonych dan. potem dostaje np znienawidzona mizerie na słodko, i oczywiście jej nie zjem... a sama nie lubię marnowania. gościom zawsze należy podawać cokolwiek w osobnych naczyniach i puste talerze na które sami sobie nałożą.
        wyjątek stanowi obiad czy kolacja o której z góry wiadomo ze wszyscy jedzą to samo. np zaproszenie na pieczonego nadziewanego indyka z ziemniaczanym puree i cesarska sałatą - wtedy albo się zaproszenie przyjmuje albo nie. i z głowy.

        Minnie
        • basia_styk Re: Obiad w domu 22.10.20, 09:21
          Ja z kolei nie rozumiem takiego wybrzydzania, szczególnie w zaproszonym większym gronie. Robi się potworny kłopot gospodarzowi. Co innego zaproszenie na obiad jednej-dwóch osób o jakichś tam upodobaniach, można się dostosować bez większego problemu (gospodarz) i można oczekiwać jedzenia ulubionego (goście). Ale przy dziesięciu czy więcej osobach? Naprawdę goście mogliby na ten jeden raz schować swoje fobie do kieszenie, wydaje mi się, że na tym zresztą polega prawdziwa grzeczność. Niemniej rozwiązanie zaproponowane powyżej - dziesiątki miseczek z różnymi różnościami - jest bardzo sensowne.
            • horpyna4 Re: Obiad w domu 22.10.20, 10:15
              Problemy z wątrobą to też nie jest mały pikuś. W dodatku każda wątroba reaguje po swojemu - jedna nie toleruje np. smażonych potraw, inna surowej cebuli i szczypioru. A jak człowiek na siłę zje coś, co mu nie służy, to kończy się to silnym, długotrwałym bólem. A chyba nie po to przychodzi się w gości, żeby narażać się na cierpienie?

              Niektórzy po zjedzeniu czegoś, co im nie służy, wprawdzie nie mają bóli, ale muszą mieć przez godzinę swobodny dostęp do toalety, co w warunkach mieszkaniowych przy dużej liczbie gości bywa utrudnione.

              Naprawdę wiele z takich "mnie to szkodzi" to nie żadne fanaberie. A że w towarzystwie nie wypada mówić o swoich dolegliwościach, zwłaszcza trawiennych, to zdrowy rozsądek nakazuje unikać takich sytuacji, żeby ktoś musiał tłumaczyć się, że po jakiejś potrawie może prawie natychmiast dostać biegunki.
              • mimousa Re: Obiad w domu 22.10.20, 11:03
                No tak, tylko że w moim przypadku to nie są kwestie zdrowia, a "nie lubię". I czasami jest mi przykro, jak widzę mozolnie zwijaną przeze mnie roladkę ktoś rozwala na czynniki pierwsze i wybiera tylko to co lubi. Bądź patrzy na sałatkę, pyta: "a co w niej jest?" "a to ja podziękuję", "a w tej?" "to też nie".
                • nchyb Re: Obiad w domu 22.10.20, 12:38
                  >>jak widzę mozolnie zwijaną przeze mnie roladkę ktoś rozwala na czynniki pierwsze i wybiera >>tylko to co lubi.
                  więc dla spokoju swojego ducha połowę składników zwiń mozolnie w roladki, a drugą połowę rozłóż osobno i każdy zje to co lubi, a Tobie będzie mniej przykro smile
                • horpyna4 Re: Obiad w domu 22.10.20, 12:45
                  Dlatego właśnie nie należy podawać takim gościom mozolnie zwijanych roladek, tego rodzaju potrawy rób dla siebie i domowników. Tak samo nie rób dla gości sałatek, tylko podaj składniki w osobnych miseczkach; majonez, czy inny sos oczywiście osobno. Bo niepotrzebnie się narobisz, a ktoś będzie wybrzydzał, że nie jada np. oliwek, czy groszku.

                  Mięsa i ryby też podawaj w najprostszej formie, bez udziwnień. Obok sosy w sosjerkach i przyprawy też osobno. Bo jeden nie znosi pieprzu, drugi papryki, a trzeci curry. Aha, jeżeli ktoś z gości nie może, czy nie lubi tłuszczu, to najlepiej podawać mięsa i ryby z grilla lub chociaż z piekarnika, a nie z patelni. A jak komuś innemu nie odpowiada takie "suche" mięso, to sam poleje sobie sosem. Najwyżej ci, co nie wybrzydzają, będą trochę zdziwieni formą podania, ale będzie to dla nich coś oryginalnego.

                  Nie rób z siebie męczennicy, goście i tak nie docenią Twoich starań. Nie warto się przejmować. Sprawdź tylko, czy masz w domu odpowiednią ilość małych salaterek, czy miseczek i ewentualnie dokup, żeby się cały plan nie posypał; najlepiej usiądź spokojnie i zrób listę możliwych potraw podawanych solo; policz, ile czego trzeba.
                • annthonka Re: Obiad w domu 22.10.20, 13:18
                  Skoro wiesz, że tak się zachowują (swoją drogą podziwiam, że to przez cały czas tolerujesz), to nie ma co robić z siebie męczennicy - żadnych roladek. Stawiaj na stole same proste składniki i niech sobie każdy wybierze, co mu smakuje. A jeżeli komuś absolutnie nic nie smakuje, to najwyżej nic nie zje - trudno. Nie jesteś restauracją serwującą dania a la carte.
                • aqua48 Re: Obiad w domu 22.10.20, 15:51
                  mimousa napisał(a):

                  > No tak, tylko że w moim przypadku to nie są kwestie zdrowia, a "nie lubię". I c
                  > zasami jest mi przykro, jak widzę mozolnie zwijaną przeze mnie roladkę ktoś roz
                  > wala na czynniki pierwsze

                  Po pierwsze niepotrzebnie kojarzysz karmienie i jedzenie z miłością, To dwie zupełnie odrębne sprawy.
                  Po drugie skoro wiesz jak zachowują się Twoi goście, to nie gotuj skomplikowanych potraw, nie zwijaj godzinami tych roladek, tylko zrób coś prostego jednoskładnikowego. Ot kurzą pierś z grilla. A zyskany czas i humor poświęć na miłą rozmowę przy kawie i herbacie z wybrednym smile
                  • bene_gesserit Re: Obiad w domu 22.10.20, 17:06
                    Otóż to, można prosto, szybko i efektownie. Nie trzeba w kuchni spędzać pół życia i wychodzić z niej na czworakach, można zaplanować menu tak, żeby wszystko się samo zrobiło. Prawie.

                    A w Polsce, kraju o tradycjach głównie chłopskich, karmienie to miłość. Nasi przodkowie za dobrze wiedzieli, co to głód.
                • basia_styk Re: Obiad w domu 23.10.20, 19:39
                  mimousa napisał(a):

                  > No tak, tylko że w moim przypadku to nie są kwestie zdrowia, a "nie lubię". I c
                  > zasami jest mi przykro, jak widzę mozolnie zwijaną przeze mnie roladkę ktoś roz
                  > wala na czynniki pierwsze i wybiera tylko to co lubi. Bądź patrzy na sałatkę, p
                  > yta: "a co w niej jest?" "a to ja podziękuję", "a w tej?" "to też nie".

                  To już w ogóle niegrzeczność pierwszej wody (mówię o roladce, nie o dziękowaniu za sałatki).
                  • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:02
                    basia_styk napisała:

                    > To już w ogóle niegrzeczność pierwszej wody (mówię o roladce, nie o dziękowaniu
                    > za sałatki).

                    wiesz co, w chwili kiedy ktoś dostaje rolladkę na swój talerz, staje się ona jego własnością
                    więc jak najbardziej ma prawo zajrzeć z czego to się składa i zjeść te składniki które mu odpowiadają a zostawić te które nie

                    dla ciebie jest to niegrzeczne bo twoje ego cierpi na tym "jak to, ja się napracowałam, zwijałam, a on śmiał to rozwinąć i nie zjeść kapusty"
                    dlatego polecam outsourcing gdzie się tylko da - jeżeli zamówicie sobie dania każdy to co chce i lubi to nie musiałabyś tak osobiście odbierać tego że ktoś tam podłubał w kotlecie i zostawił pół.

                    prawdopodobnie wasza relacja to coś więcej niż tylko kucharka - konsument, więc o ile to możliwe dobrze jest eliminować powstawanie bólu zawiedzionego ego kucharki.
                    • bene_gesserit Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:45
                      heniek.8 napisał:


                      > prawdopodobnie wasza relacja to coś więcej niż tylko kucharka - konsument, więc
                      > o ile to możliwe dobrze jest eliminować powstawanie bólu zawiedzionego ego kuc
                      > harki.

                      W gościnności nie chodzi o ego kucharki. Chodzi - również - o wyjątkowość. Zadzwonić po pizzę może każdy, przeżyć wspólnie niebywale pyszny, wyjątkowy posiłek - nie. Rozumiem, że tego nie rozumiesz.
              • basia_styk Re: Obiad w domu 23.10.20, 19:38
                horpyna4 napisała:

                > Naprawdę wiele z takich "mnie to szkodzi" to nie żadne fanaberie. A że w towarz
                > ystwie nie wypada mówić o swoich dolegliwościach, zwłaszcza trawiennych, to zdr
                > owy rozsądek nakazuje unikać takich sytuacji, żeby ktoś musiał tłumaczyć się, ż
                > e po jakiejś potrawie może prawie natychmiast dostać biegunki.

                To można (chyba? ) nie jeść tego, co człowiekowi szkodzi, to takie straszne poświęcenie? Jeden raz, w gościach?
    • annthonka Re: Obiad w domu 22.10.20, 09:43
      Ja, bez względu na to czy gości mam wybrzydzających (tu pozdrawiam teściów wink ) czy nie, po prostu robię kilka rzeczy, stawiam na półmiskach na stole i każdy sobie nakłada co mu pasuje. No ale ja na co dzień i tak gotuję na dwa garnki (dzieci mięsożerne, my wege).

      A takie wybrzydzanie to wiadomo, niegrzeczne jest.
      • bene_gesserit Re: Obiad w domu 22.10.20, 17:00
        Oczywiście, domówka to nie knajpa z menu do wyboru, ale imo i tak lepiej wiedzieć z góry o nietolerancjach, niestrawnościach i fobiach gości. Potem jedyny wegetarianin w wiosce siedzi smętnie nad górą samotnych ziemniaczków, które przecież są warzywem. Ziemniaczków z okrasą, bo innych nie ma.
    • heniek.8 Re: Obiad w domu 22.10.20, 09:52
      Jak jestes w zasięgu ubereats to pytasz na co mają ochotę i jeżeli masz w tym gronie kilka takich osób które wybrzydzają, starają się przeforsować swoje zdanie spokojnie patrzysz jak się między nimi toczy ta gierka a ty jesteś z boku
      • mimousa Re: Obiad w domu 22.10.20, 10:55
        Kiedyś z pizzą próbowałam. Okazało się, że kilka dużych to złe rozwiązanie. Więc poszły każda połowa z czymś innym plus pytanie: a nie masz chleba? Z chińskim też, ale tu młodzież pogrzebała, pogrzebała i zostawiła.
        • heniek.8 Re: Obiad w domu 22.10.20, 11:02
          wiadomix że pizzę należy jeść z chlebkiem, bez chleba się nie najesz smile

          widzisz ty się spinasz żeby każdemu dogodzić a to tałatajstwo nie doceni, zawsze ktoś coś będzie stawiał na swoim

          pogrzebali to znaczy że nie byli głodni, dzieci w Afryce głodują a tu gimbus jeden z drugim będzie wybrzydzał
          • minniemouse Re: Obiad w domu 23.10.20, 03:39
            heniek.8 napisał:
            > pogrzebali to znaczy że nie byli głodni, dzieci w Afryce głodują a tu gimbus jeden z drugim będzie wybrzydzał


            owszem głodują ale i umierają nakarmione byle czym, przez uczulenia na np białko w mleku albo celiakie - bo jak się nakarmi takie dziecko tym co jest to niestety skutki dalej są/mogą być tragiczne. ale to tak OT.

            Minnie
            • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 07:03
              minniemouse napisała:

              > owszem głodują ale i umierają nakarmione byle czym, przez uczulenia na np biał
              > ko w mleku albo celiakie - bo jak się nakarmi takie dziecko tym co jest to nies
              > tety skutki dalej są/mogą być tragiczne. ale to tak OT.

              mleka im nie wolno wysyłać bo laktoza, zbóż też trawią nie bo celiakia,
              to co w ogóle oni mogą jeść bezpiecznie?

              Afryka jest dobrym przykładem uzasadnionej "aborcji z powodów ekonomicznych" - zamiast wysyłać tam mleko i zboże powinno się tam premiować dokonywanie aborcji np. płacić 100 euro za każdy abort

              a i w Polsce idziemy niestety w stronę zabraniania zamiast zachęcać
              • bene_gesserit Re: Obiad w domu 23.10.20, 19:26
                Najlepszym środkiem antykoncepcyjnym oprócz środków antykoncepcyjnych jest wzrost gospodarczy i edukacja kobiet. W krajach, w których gospodarka ruszyła w górę, jednocześnie malała dzietność (kraje latynoskie i azjatyckie są świetnym przykładem). Afrykanki, które chodziły do szkoły, statystycznie mają mniej dzieci niż te, które do szkoły nie chodziły. Ilość dzieci odwrotnie proporcjonalna do wysokości wykształcenia.

                Imigranci z krajów trzeciego świata, obojętnie z jaki olbrzymich rodzin by nie pochodzili, już w pierwszym pokoleniu wychowanym na obczyźnie przejmują wzorce demograficzne społeczeństwa nowej matczyzny.

                Płacenie za aborcję to ponury żart.
                • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 19:30
                  bene_gesserit napisała:

                  > Płacenie za aborcję to ponury żart.

                  jak ktoś oddaje krew to dostaje chyba 5 tabliczek czekolady

                  więc może faktycznie nie płacić gotówką, ale może przynajmniej za dokonanie aborcji dać tej kobiecie kilka czekolad?
                  • lumeria Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:31
                    Nie badz glupi.

                    Wystarczy udostępnić środki antykoncepcyjne, pigułki dzień-po, i potrzeba aborcji spada.

                    Oraz umożliwić edukacje, dostęp dziewczynek do jakiś opcji życiowych poza domem i macierzyństwem. Dokładnie tak jak pisze Bene.
                    • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:48
                      lumeria napisała:

                      > Wystarczy udostępnić środki antykoncepcyjne, pigułki dzień-po, i potrzeba aborc
                      > ji spada.
                      >
                      > Oraz umożliwić edukacje, dostęp dziewczynek do jakiś opcji życiowych poza domem
                      > i macierzyństwem.

                      oczywiście warto by rozdawać środki poronne i antykoncepcyjne po ukończeniu 15 rż,
                      chłopcom zresztą też by trzeba rozdawać bo zaraz będzie narzekanie że cała odpowiedzialność spoczywa na kobietach

                      ale od czasu do czasu potrzeba aborcji się jednak pojawi i wtedy już nie żałowałbym tych kilku czekolad
                      • lumeria Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:54
                        >Afryka jest dobrym przykładem uzasadnionej "aborcji z powodów ekonomicznych" - zamiast wysyłać tam mleko i zboże powinno się tam premiować dokonywanie aborcji np. płacić 100 euro za każdy abort

                        Eugenika się kłania. Nie wiem jak można cos takiego napisać - zupełnie sumienia nie masz?
                        • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 20:58
                          lumeria napisała:

                          > Eugenika się kłania. Nie wiem jak można cos takiego napisać - zupełnie sumieni
                          > a nie masz?

                          abort nie jest człowiekiem, jest tylko zlepkiem komórek
                          zresztą nikogo bym nie przymuszał - to by była inicjatywa dla chętnych
                          • bene_gesserit Re: Obiad w domu 23.10.20, 21:16
                            Rozumiem, że ciągniesz swoją - pożal się boże - prowokację, bo ci się nudzi czy coś.
                            Dla porządku - twój, powiedzmy, pomysł na rozwiązanie problemu jest z gruntu głupi, szkodliwy i bezsensowny: gdyby placono za aborcję, nędzarki zachodziłyby w ciąże seryjnie, żeby w ten sposób móc utrzymać rodziny.

                            Weź sobie znajdź inny powód do fantazji, żartów czy czegotam, dziękuję z góry.
                            • heniek.8 Re: Obiad w domu 23.10.20, 21:25
                              bene_gesserit napisała:

                              > Dla porządku - twój, powiedzmy, pomysł na rozwiązanie problemu jest z gruntu gł
                              > upi, szkodliwy i bezsensowny: gdyby placono za aborcję, nędzarki zachodziłyby w
                              > ciąże seryjnie, żeby w ten sposób móc utrzymać rodziny.

                              nie można płacić za dużo bo to rzeczywiście mogłoby rodzić patologie, ale powiedzmy premia przysługiwałaby tylko jedna aborcja np. w ciągu 3 lat np. 500 a pozostałe bezpłatnie

                              z punktu widzenia podatnika i tym samym płatnika 500+ : najlepiej wydane 500zł na cele socjalne ever
        • koronka2012 Re: Obiad w domu 22.10.20, 18:24
          Podziwiam twoje samozaparcie, czy raczej dążenie do udręczenia (bo gospodyni w takich sytuacjach czuje się jak wyrzutek społeczeństwa, które podkreśla jej nieudolność). Ja bym już dawno zmieniła formułę tych spotkań z obiadu na np. kawę i tort czy ciasto. Z tego co piszesz nie chodzi o względy zdrowotne, a "tylko" upodobania. I choć pomysł z "czystymi" daniami i bufetem jest przedni, to obawiam się że i tak jakiś malkontent się znajdzie.

          Nawiasem mówiąc uważam, że o ile nie jest to ciężka awersja to można się nagiąć i zjeść jak człowiek a nie robić wiochę wydłubując z roladki np. włókno szpinaku, którego smaku niemal się nie wyczuwa. Sama nie przepadam za zrazami, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby w nich grzebać i rozkładać na czynniki pierwsze. Przez awersję rozumiem kontrowersyjne potrawy - babcia może nie przełknąć ślimaków, ja nie przełknę móżdżku.
          • horpyna4 Re: Obiad w domu 22.10.20, 18:41
            Pamiętam, jak kiedyś żaliła mi się koleżanka z pracy (pani ok. czterdziestki), że zrobiła eleganckie przyjęcie, a jakiś wuj miał pretensję, że nie było barszczu z kartoflami, bo on by sobie wtedy dobrze podjadł.

            Z kolei inna pani, mocno już leciwa, zaprosiła krewnych na swoje urodziny. Stół był elegancko zastawiony, jedzenie w porządku, ale któryś z jej siostrzeńców oznajmił półgłosem (wszyscy słyszeli, ona też), że jak wróci do domu, to dopiero porządnie sobie podje, bo kupił właśnie kawał baleronu.

            Brak empatii, czy dobrego wychowania? Chociaż adekwatnym określeniem byłoby chyba po prostu "chamstwo".
            • lumeria Re: Obiad w domu 22.10.20, 23:24
              Wniosek prosty: Jeszcze sie nie urodził, coby wszystkim dogodził. smile

              Przy takich okazjach upraszczam sobie życie i robię takie potrawy, by cześć była wegetariańska a do części dorzucam mięso - np. lasagna lub zapiekanka - robię wtedy dwie. Albo spagetti i sos przedzielony na dwie porcje - jedna wege a druga z mięsem ; zupę wege i sałatę a obok podaje paski z piersi kurczaka.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka