Dodaj do ulubionych

czarny garniak, szary garniak :)

24.08.06, 15:12
Odwiedziłem wczoraj kilka sklepów z garniturami i byłem zdziwiony ilością
proponowanych tam garniturów w kolorze czarnym (gładkie lub z czarnego tenisu).

Kupując naście lat temu na studniówkę pierwszy "dorosły" garnitur wziąłem ze
sobą uznanego eksperta, który wbił mi do głowy, że czarnych garniturów się nie
nosi, że garnitur to nie smoking itd. Użył przy tym okresleń "trumniak" i
"kominiarz", które zakwalifikowałem jako zdecydowanie niepochlebne. Było to
jednak w czasach, w których nikt jeszcze nie słyszał o trzyczęściowych
kompletach z jednorzędową marynarką na cztery guziki...

Pierwsze pytanie jest zatem proste - "nosi się" czarne garnitury czy też nie?

Ekspert stwierdził też wtedy, że na "szary garnitur masz jeszcze czas". Czy
zatem dziś, gdy znalazłem się, jak twierdzi ukochana młodsza siostra, "po tej
złej stronie trzydziestki", przyszedł już czas na szary garnitur i podwyżkę? A
mówiąc nieco bardziej serio - czy rzeczywiście facet przed czterdziestką nie
powinien raczej (chyba, że wygląda w nich szałowo albo jest prezesem) nosić
szarych garniturów?

Będę wdzięczny za opinie, zwłaszcza opatrzone komentarzem.

pzdr
horny
Obserwuj wątek
    • anahitaa Re: czarny garniak, szary garniak :) 24.08.06, 15:18
      W oficjalnych kontaktach dopuszczalne sa tylko 2 kolory garnituru - czarny i
      grafitowy (szary) do tego koszula biala lub niebieska. Reszta kolorów nadaje
      się tylko na tzw "luźne", niezobowiązujace spotkania i imprezy.
      Aż się boją zapytać jaki kolor garnituru polecił Ci niegdyś ów "uznany ekspert"
      skoro czarny to trumniak a szary "za stary"..
      Jeśli chcesz wyglądać modnie i na poziomie (zakładam, że jesteś osobą szczupłą)
      kup sobie szary garnitur, delikatnie wcięty w talii i o lekko połyskującym
      materiale. Podkreślam - LEKKO połyskującym.
      Do całośi obowiązkowo pasek, dobr buty i skapetki w kolorze butów.
      Pozdrawiam
      • h_hornblower hm... :)_ 24.08.06, 17:49
        anahitaa napisała:

        > W oficjalnych kontaktach dopuszczalne sa tylko 2 kolory garnituru - czarny i
        > grafitowy (szary) do tego koszula biala lub niebieska. Reszta kolorów nadaje
        > się tylko na tzw "luźne", niezobowiązujace spotkania i imprezy.
        > Aż się boją zapytać jaki kolor garnituru polecił Ci niegdyś ów "uznany ekspert"

        No jak to jaki? Bordo... smile A na powaznie, to zadziwiasz mnie. A ciemny granat,
        grafit, antracyt, marengo?

        Rozumiem, że jesli już, to czarny garnitur można włożyć wieczorem, ale czy można
        pójść w nim na 8 czy 9 do pracy? Czy szary Twoim zdaniem rzeczywiscie nie postarza?

        Dodam przy tym, że specyfika mojej pracy (uczelnia wyższa) powoduje, że przez
        ostatnie kilka lat chodziłem raczej w zestawie marynarka + spodnie, rzadko
        krawat. Nadchodzi jednak czas nowych wyzwań. Tym bardziej więc oczekuję na
        porady smile

        pzdr
        horny
        • agni_me Re: hm... :)_ 24.08.06, 20:44
          Nie daj się zwariować. Twój pierwszy ekspert był niekwestionowanym fachowcem.
          Pani z postu wyżej nie radziłabym traktować jako zorientowanej w temacie.
          Czarnych garniturów nosić się nie powinno. Najciemniejszy dopuszczalny kolor to
          antracyt, a i tego ludzie dobrze ubrani unikają w codziennych sytuacjach. I
          dotyczy to zarówno sfery prywatnej, jak też służbowej. Wystarczy wejść do
          solidnej prawniczej korporacji czy też na "dobre" piętra banku, by tę
          prawidłowość zauważyć. Garnitury szare są rzeczywiście dosyć wymagające i
          często nadają lekko "wymięty" kolor noszącej osobie. Nie ma żadnych wskazań
          wiekowych, by rezygnować z granatu na rzecz szarości na przykład. Czarne
          garnitury dobrze wyglądają w zakładach pogrzebowych, jak rozumiem, ty nie
          jesteś przedstawicielem tego zacnego zawodu.
          • h_hornblower Re: hm... :)_ 25.08.06, 23:34
            agni_me napisała:

            > Nie daj się zwariować. Twój pierwszy ekspert był niekwestionowanym fachowcem.
            > Pani z postu wyżej nie radziłabym traktować jako zorientowanej w temacie.

            No ja myślę, że ta pani podpuszczała smile

            > Garnitury szare są rzeczywiście dosyć wymagające i
            > często nadają lekko "wymięty" kolor noszącej osobie.

            Ano własnie... Tak mi mówił ekspert smile

            > Nie ma żadnych wskazań
            > wiekowych, by rezygnować z granatu na rzecz szarości na przykład.

            To jasne, moje pytanie jest inne. Czy są wskazania wiekowe, że szary (podkreslam
            :szary, nie grafit) "juz można"?

            > Czarne
            > garnitury dobrze wyglądają w zakładach pogrzebowych, jak rozumiem, ty nie
            > jesteś przedstawicielem tego zacnego zawodu.

            Nie - ale kiedyś chcialem być woźnicą. Chętnie jednak jeszcze posłuchałbym
            teorii na temat obuwia. Tzn, kiedy uchodzi brązowe?

            pzdr
            horny
            • h_hornblower to jak bedzie? :) 28.08.06, 21:09
              h_hornblower napisał:

              > Chętnie jednak jeszcze posłuchałbym
              > teorii na temat obuwia. Tzn, kiedy uchodzi brązowe?

              Nie tracę nadziei na kwalifikwaną poradę smile
              • buba011 ... gdy "nie gryzie" z kolorem garnituru 29.08.06, 10:58
                • h_hornblower to oczywiste, ale... 29.08.06, 12:41
                  ... prosiłbym o nieco większy konkret. Nie gryzie się z granatowym garniakiem -
                  ale znaczenie ma też chyba np. koszula, no nie? Do niebieskiej teoretycznie
                  można by (choc ja tego nie czuję...),ale do białej juz chyba nie... A niektórzy
                  twierdzą, że do garnituru nosi sie zasadniczo tylko czarne buty...

                  Poproszę zatem o kwalifikowane porady wyjadaczy wszelkiej maści smile

                  pzdr
                  horny
                  • agni_me Re: to oczywiste, ale... 29.08.06, 13:42
                    To nie jest porada eksperta, zaznaczam, ani wielbicielki męskiej elegancji.
                    Jedynie opis tego, co widzę. Im później, tym ciemniejszy garnitur (a co za tym
                    idzie buty), zatem buty na wieczór zawsze czarne. Z bólem serca przyznać muszę,
                    że są wyjątki, a przede wszystkim ten, że do granatu można założyć buty
                    bordowe. Z bólem, bo w swym życiu widziałam jedyne udane takie zestawienie na
                    panach mocno wiekowych. Na młodzieży męskiej (do lat pięćdziesięciu powiedzmy)
                    to połączenie mocno ryzykowne. Ale podkreślam - nie znawcam.

                    Im wcześniej, tym buty mniej muszą być czarne. Praktyka mówi, że brązowe buty w
                    dzień tak, jeśli nie jest się prezesem banku w pracy albo nie ma się z nim
                    spotkania. Brązy potrafią ładnie łączyć się z granatowymi garniturami właśnie,
                    ale jeszcze ładniej z brązowymi. Wiem, kto nosi brązy?! Nosi jednak i nie jest
                    to poczytywane za zbrodnie. Pasuje też do męskiego lnu but brązowy.

                    Z niebieską koszulą nie przesadzałabym wtedy, raczej ecru czy różowa (wystarczą
                    drobne paski, nie że cała koszula w różu). I, bogom prawdę, najlepiej takie
                    zestawienia sprawdzać, czasem krawat potrafi zmienić nastawienie do kolorystyki
                    butów, czasem spinki koszuli, pasek zegarka. Ja bym uwierzyła własnemu
                    wyczuciu raczej. Co się stało z twoim ekspertem? smile

                    Prawdę mówiąc, tylko ktoś interesujący się własnym wyglądem (a więc
                    potencjalnie obdarzony smakiem) pyta o brązowe buty, inny nosi czarne trepki
                    wszędzie i ani przyjdzie mu się zastanawiać nad kolorem, najwyżej zaszaleje z
                    ilością dziurek.
                    • h_hornblower Gdy piszesz, że się nie znasz... 29.08.06, 20:56


                      ...to kokieteria czy raczej - zaznaczam: nieudana - próba zastopowania kolejnych
                      pytań? smile

                      > Z bólem serca przyznać muszę,
                      > że są wyjątki, a przede wszystkim ten, że do granatu można założyć buty
                      > bordowe. Z bólem, bo w swym życiu widziałam jedyne udane takie zestawienie na
                      > panach mocno wiekowych.

                      Coś w tym jest... Nawet do noszonego z szykiem ancuga na zawiasach z
                      fojerklapkamy, który w ich wydaniu ma w sobie szyk wcale nie wodewilowy...

                      > Brązy potrafią ładnie łączyć się z granatowymi garniturami właśnie,
                      > ale jeszcze ładniej z brązowymi. Wiem, kto nosi brązy?! Nosi jednak i nie jest
                      > to poczytywane za zbrodnie.

                      No nie wiem... To się oczywiście zmienia. Ale tradycjonalista chyba nie włożyłby
                      brązu (mówie o garniaku, nie o samej marynarce). Wiele tez pewnie zależy od
                      kraju. Kilka lat temu byłem na stażu w Paryżu i byłem zdziwiony, że miejscowi
                      noszą garnitury ciemnoniebieskie (własnie nie granat tylko wyraźnie niebieski,
                      choć dość ciemny). Potem zdaje się im przeszło... (ciekawostka: moja skromna
                      granatowa vistula - fakt, że jak szyta na miarę - przyjeta została z uznaniem smile))

                      > Z niebieską koszulą nie przesadzałabym wtedy, raczej ecru czy różowa

                      Ecru pewnoscia bedzie lepsza. Róż, nawet paskowy, nie każdy nosi smile A co
                      mniemasz o koszulach żółtych (np takich bardziej w kolorze ciemnego złota, choc
                      nie, to zły opis smile niż jasnozółtych czy jasnomusztardowodijon?)?

                      > Co się stało z twoim ekspertem? smile

                      Wycofał się w pełni chwały smile

                      > Prawdę mówiąc, tylko ktoś interesujący się własnym wyglądem (a więc
                      > potencjalnie obdarzony smakiem) pyta o brązowe buty, inny nosi czarne trepki
                      > wszędzie i ani przyjdzie mu się zastanawiać nad kolorem, najwyżej zaszaleje z
                      > ilością dziurek.

                      Dzięki za miłe słowa (jeśli dobrze odczytuję intencję...) lecz jako z ogólną
                      obserwacją zgodzić sie niestety nie mogę. Wielu mężczyznom dbajacym o swój
                      wygląd (i majacych niezbędne do tego środki) wyraźnie brak smaku. Wielu też
                      bezkrytycznie małpuje rózne "nowinki" - typu bluza z kapturem pod marynarkę,
                      które w pewnych sytuacjach, w pewnym wieku i na pewnej sylwetce wygladaja byc
                      może...hm...ciekawie, ale... No cóż - nie matura lecz chęć szczera, a i godnych
                      zaufania poradników raczej brak....

                      póki co dobrze jednak, że jest z kim wymienic opinie na forum
                      pozdrawiam serdecznie
                      horny
    • aire1 Re: czarny garniak, szary garniak :) 29.08.06, 13:58
      Chciałam dokładnie o to samo zapytać. Zawsze myślałam że czarnego garnituru nie
      nosi się w ciągu dnia w biurze, raczej na wieczorowe okazje. Tymczasem mój mąż
      ostatnio kupił sobie czarny garniak w tenis do pracy i twierdzi że tak też się
      nosi. Garnitur na razie wisi w szafie. Myślę sobie że być może nie jest to
      kwestia koloru ale materiału, faktury, nie każdy czarny wyglada jak trumniak.
      Czerń czerni nie równa, do tego dochodzi lekki połysk albo tenis. Nie wykluczam
      jednak że mogę się mylić smile Co do szarego, tu nie rozumiem twoich wątpliwości,
      szary jak najbardziej tak !!
      • h_hornblower Re: czarny garniak, szary garniak :) 29.08.06, 21:11
        aire1 napisała: .

        > Czerń czerni nie równa, do tego dochodzi lekki połysk albo tenis.

        Oczywiście. Czarny-czarny i czarny-antracyt to co innego. Choć niektórzy (w tej
        liczbie i niżej podpisany) by takiego nie włożyli. Wiele jednak osób nosi ten
        drugi i dobrze sie w tym czuje.

        > Co do szarego, tu nie rozumiem twoich wątpliwości,
        > szary jak najbardziej tak !!

        Jasne, ale jak pisze gdzies wyżej agni-me jest on "bardziej wymagający". Moim
        zdaniem trudniej do niego dobrac koszulę i krawatkę. Poza tym, ja lubie granat i
        dobrze w nim wyglądam smile Nie mogę jednak wykluczyć, że gdy obowiązki zmuszą mnie
        do rozbudowania flotylli gajerów, nabędę w charakterze krążownika jakiegoś
        szaraka...

        pzdr
        horny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka