h_hornblower
24.08.06, 15:12
Odwiedziłem wczoraj kilka sklepów z garniturami i byłem zdziwiony ilością
proponowanych tam garniturów w kolorze czarnym (gładkie lub z czarnego tenisu).
Kupując naście lat temu na studniówkę pierwszy "dorosły" garnitur wziąłem ze
sobą uznanego eksperta, który wbił mi do głowy, że czarnych garniturów się nie
nosi, że garnitur to nie smoking itd. Użył przy tym okresleń "trumniak" i
"kominiarz", które zakwalifikowałem jako zdecydowanie niepochlebne. Było to
jednak w czasach, w których nikt jeszcze nie słyszał o trzyczęściowych
kompletach z jednorzędową marynarką na cztery guziki...
Pierwsze pytanie jest zatem proste - "nosi się" czarne garnitury czy też nie?
Ekspert stwierdził też wtedy, że na "szary garnitur masz jeszcze czas". Czy
zatem dziś, gdy znalazłem się, jak twierdzi ukochana młodsza siostra, "po tej
złej stronie trzydziestki", przyszedł już czas na szary garnitur i podwyżkę? A
mówiąc nieco bardziej serio - czy rzeczywiście facet przed czterdziestką nie
powinien raczej (chyba, że wygląda w nich szałowo albo jest prezesem) nosić
szarych garniturów?
Będę wdzięczny za opinie, zwłaszcza opatrzone komentarzem.
pzdr
horny