ankan660pol
08.02.08, 16:27
Witam. Mam pewien dylemat. Otóż pewien profesor ostatnio (i dosyć
często)zwrócił kilka razy dosadnie uwagę osobom przystępującym do egzaminu,
którzy to wyrazili się do niego per "pan" bez użycia jego tytułu
profesorskiego, że tak nie można robić, że każdy jest "panem" nawet- tu
zwrócił się do tegoż nieuprzejmego studenta- "pan". Powiedział też, że
przesyłają do niego studenci nieuprzejmie traktujące go (pomijające zwroty
grzecznościowe, jego tytuł profesorski) wiadomosci e-mail i on sobie tego nie
życzy. Zastanawiam się, czy zachowanie tychże studentów, było faux pas, czy
też usprawiedliwia ich stres egzaminacyjny... oraz co myśleć o zachowaniu
profesora- czy to nie było w jakimś sensie wywyższanie się i sprowadzanie
studenta do jakiegoś marnego poziomu. A może trzeba zwracac uwage ludziom,
żeby prawidłowo się zwracali do ludzi z tytułami, jako środek wychowawczy?
Będę bardzo wdzięczna, za opinie na ten temat, bo naprawdę nie rozumiem, kto
postąpił niewłasciwie.