zagubiona11
09.09.08, 11:20
Wyobraźmy sobie taką sytuację:
Jestem na dużej imprezie (bal z płatnymi wejściówkami) i po paru
chwilach orientuję się, że, mimo zapewnień organizatorów, impreza
jest nudna i drętwa. Siedzę ze dwie godzinki i, po skonsumowaniu
swojej racji żywnościowej (akurat catering dopisał), chcę iść do
domu. Ale mój towarzysz bawi się świetnie w gronie naszych
znajomych. Co zrobić? Czy s.v. pozwala na to, by kobieta wyszła
zostawiając partnera na balu? Czy obowiązuje zasada „razem
przyszliśmy, razem wyjdziemy”? Jak wytłumaczyć znajomym, że szkoda
mi czasu na dalszą „rozrywkę” i wolę iść spać (mogą się obrazić).
Jeśli powiem, że źle się poczułam, to mój towarzysz będzie musiał
wyjść ze mną, żeby się mną zaopiekować, a wolałabym , żeby został,
skoro miło spędza czas.
Jak elegancko i z klasą wyjść z takiej sytuacji?