Dodaj do ulubionych

SV studenckie

24.11.08, 10:49
Witam,
Jestem studentką, nie studiuję w swiom mieście, a gdzieś mieszkać
trzeba... Moja współlokatorka, z którą mieszkam w pokoju nie potrafi
się zachować - wprost do szewskiej pasji doprowadza mnie, gdy słyszę
jak pociąga nosem, albo co jeszcze gorsze - ma hmm... żywą produkcję
gazów jelitowych..., i robi sobię ulgę w pokoju, przy mnie. Nie
wiem, czy jej zwrócić uwagę, jak zareagować - w końcu jesteśmy
dorośli (21 l.), więc nic nie mówię, ale w środku mnie po prostu
skręca! Popdowiedzcie, proszę co mogę z tym zrobić...
Obserwuj wątek
    • nsc23 Re: SV studenckie 24.11.08, 11:19
      Podac chusteczke (to w wypadku pociagania nosem) lub otworzyc okno (to w drugim
      przypadku).
      • ecie_plecie Re: SV studenckie 24.11.08, 11:43
        Myślisz że wystarczy? I tak nie zrozumie aluzji.
        • nsc23 Re: SV studenckie 24.11.08, 13:19
          Nie wiem czy wystarczy, ale od czegos trzeba zaczac wink
    • remez2 Re: SV studenckie 24.11.08, 16:41
      Współczuję. sad
      Powiedz tej "wyzwolonej" pannie, że poinformujesz wspólnych znajomych o jej
      zachowaniu, bo przecież "to nic złego".
      • nsc23 Re: SV studenckie 24.11.08, 17:16
        A to akurat moze zadzialac - znalam kiedys osobe, ktora potrafila sobie 'ulzyc'
        (ze uzyje tego samego eufemizmu wink) podczas wspolnej przechadzki ulica. Kiedy
        glosno skomentowalam, nagle sie okazalo, ze 'ulzenie sobie' jest ok, ale
        mowienie o tym na glos (mimo, ze niekoniecznie glosniej niz sam fakt 'ulzenia'
        wink) juz nie. Chyba sie ten osobnik ludzil, ze go nie slychac wink Przeszlo jak
        reka odjal wink
    • e._ Re: SV studenckie 24.11.08, 22:52
      Zaproponuj jej espumisan, środek przeciw wzdęciom, szeroko
      reklamowany i podobno skuteczny.
      Można też jej dać na karteczce namiary na jakiegoś gastrologa i
      laryngologa z komentarzem, że "z pewnością nie jest ci przyjemnie
      nie móc się powstrzymać od tych okropnych odgłosów i przykrych
      zapachów, bardzo ci współczuję. Wybierz się koniecznie, może coś
      poradzą i obu nam będzie się żyło lepiej!".
    • nm.buba011 Re: SV studenckie 24.11.08, 23:16
      uważam, że nie na wszystko musi być jakiś sposób, obawiam się, że to
      przypadek beznajdziejny.
      Uwagę zwrócić jednak trzeba, aby nie opowiadała sobie podobnym, że
      Ty to akcepujesz i Ci to, w ogóle nie przeszkadza. smile

      Przy wstępnym poznaniu, na pewno jakoś sygnalizowała swoj
      specyficzny charakter, nie wierzę aby to jej jedyny wyczyn. Musiałaś
      coś przeoczyć.
      • romek501 Re: SV studenckie 25.11.08, 19:29
        nm.buba011 napisał:

        Przy wstępnym poznaniu, na pewno jakoś sygnalizowała swoj
        > specyficzny charakter, nie wierzę aby to jej jedyny wyczyn.
        Musiałaś coś przeoczyć.

        Nie zawsze czlowiek ma bezposreni wplyw na to, czyim
        jest "współsublokatorem".
        Oczywiscie musisz wprost powiedzieć współmieszkance o swoich
        zastrzeżeniach. jeżeli nie są to jakies sporadyczne przypadki, to
        trzeba to zrobić grzecznie ale stanowczo, żeby było wiadomo, że nie
        masz zamiaru tego tolerować. Możesz np. z troską zapytać, czy
        próbowala coś z tymi jelitowymi przypadlościami robić (w sensie
        leczenie). Jeśli nie zrozumie, to wprost zasugeruj, że jeśli nie
        może sie powstrzymać, to raczej powinna wychodzić do toalety.
        • nm.buba011 Re: SV studenckie 25.11.08, 20:29
          > Nie zawsze czlowiek ma bezposreni wplyw na to, czyim
          > jest "współsublokatorem".

          - tak, dlatego wcześniej napisałem, że nie warto na siłę "leczyć"
          takich objawów. Znacznie lepiej sobie darować, teraz dodam, że nie
          można tego, poprostu... wyegzekwować. Nie można tego podciągnąć pod
          hałasowanie lub emisję. smile
    • ecie_plecie Re: SV studenckie 26.11.08, 08:59
      Odważyłam się i powiedziałam: "L., proszę Cię, weź wysmarkaj nos" pogniewała się!
      • mallard Re: SV studenckie 26.11.08, 10:21
        ecie_plecie napisała:

        > Odważyłam się i powiedziałam: "L., proszę Cię, weź wysmarkaj nos"
        > pogniewała się!

        Oj! To idź za ciosem i dodaj jeszcze:
        "L,-wystaw też zadek za okno!".
        Nie masz nic do stracenia. wink
      • e._ Re: SV studenckie 26.11.08, 10:49
        W każdym razie coś zrobiłaś. No i nie zmarnuj tego pierwszego kroku,
        idź za ciosem. Spokojnie ale konsekwentnie.
      • remez2 Re: SV studenckie 26.11.08, 10:54
        ecie_plecie napisała:

        > Odważyłam się i powiedziałam: "L., proszę Cię, weź wysmarkaj nos" pogniewała się!
        Lepiej by zabrzmiało - wysiąkaj. Ale nie sądzę aby to coś zmieniło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka