habibi83
06.08.09, 13:43
Kochani podczytuję to forum od jakiegoś czasu.
Dziś naszła mnie taka refleksja, dotycząca listonsozki, która natrętnie mnie
budzi. Ile razy listonsoz powinien dzwonić do drzwi?
Jako, że prowadzę jednoosobwą działalność gospodarczą często pracuję z domu i
mam nienormowany czas pracy. Jak tylko spodziewam się przesyłki poleconej
otwieram listonsozce drzwi na klatkę główną do bloku. Być może dlatego zawsze
zaczyna dzwonienie domofonem ode mnie. I niestety często przesadza.
Tak jak dziś. 4 albo 5 długich natrętnych dzwonków (tyle usłyszałam), a że
pracę skończyłam o 4 rano to po 9.00 niestety nie byłam w nastroju na zrywanie
się z łóżka. Niestety dźwięki starego domofonu nie pozwoliły mi już zasnąć.
Zamierzam porozmawiać z tą listonoszką, ale chcę się upewnić czy nei
przesadzam. Wszak po 9.00 nisza nocna nie obowiązuje, a ona sobie może myśleć,
że ja pewnie jestem w mieszkaniu i otworzę.
Co o tym sądzicie?