Dodaj do ulubionych

Promem w sierpniu do Kopenhagi

IP: *.tkk.pl 03.07.09, 19:51
Witam.
Chcę z mamą wybrać się na wycieczkę do Kopenhagi. Promem. Mama panikuje, że będzie kołysało. No właśnie... Będzie? Jak to wygląda? Zależnie od pogody - wiem. Jeśli jest spora fala mocno sie to odczuwa na promie?
hcemy płynąć promem PŻB. Ze Świnoujścia. Jakie promy stąd płyną? Wawel? Pomerania? Ktoś wie?
Jakie warunki w kabinach?
Dziękuję za wszelkie informacje.

M.
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi IP: *.eimg.pl 04.07.09, 15:24
      Byłam na takiej wycieczce i było świetnie. Prom jest na tyle duży,
      że prawie nigdy nie odczuwa się zbytnio "bujania". Kiedyś
      płynęłam,gdy był duży sztorm i inne promy nie wypłynęły a Polferries
      tak i nic kompletnie nie odczułam (pewnie to też zależy od kierunku
      wiatru), za to innym razem wydawało się, że nie wieje, a bujało
      niemiłosiernie, ale można przeżyć. Warunki w kabinach takie sobie
      (ciasnota i przedpotopowa pościel,trochę obskurne WC i prysznic),
      choć to też subiektywne odczucie, za tą cenę mogłoby być lepiej, ale
      to tylko prom. Najlepiej brać kabinę z oknem, a jak masz więcej
      funduszy, to lux lub kapitańską.
      Miłej podróży, Kopenhaga jest boska, a podróż nie trwa tak długo,
      warto się przemęczyć, chociaż ja akurat bardzo lubię podróże
      promami!!!
      • Gość: m Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi IP: *.tkk.pl 04.07.09, 19:43
        Wielkie dzięki za info, choć wiadomość, że bujało niemiłosiernie nie nastraja najlepiej. Mi jest wszystko jedno, ale mamie nie. Hm...

        Tak czy owak - dziekuję.

        M.
        • Gość: lola Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi IP: *.eimg.pl 04.07.09, 19:52
          Ale to było tylko raz, a pływam dość często:-)
          Latem rzadko "buja", a kabiny są nisko usytuowane, więc czasami jest
          tak, że naprawdę nic się nie odczuje.
          Na promie jest tyle atrakcji,że jak się płynie pierwszy raz to
          człowiek skupia się na czymś innym niż na bujaniu.
          • skagerak Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi 07.07.09, 10:48
            w Danii, promy nie wychodza z portu gdy jest sztorm, w Polsce malo
            kto zwraca na to uwage, stad to zatopienie polskiego promu ale bylo
            to przed laty, moze sa dzis troche rozsadniejsi,
            jesli wieje to zawsze buja, a jak malo wieje to tez buja, jesli
            wieje w burte to buja i prom plynie przekrecony w jedna strone,
            czasami tak, ze trzeba czegos sie trzymac, wazne aby nie wpadac w
            panike bo troche buja, tak jest na morzu i tego nie da sie uniknac,
            mnie to nie przeszkadza,-
            sa ludzie, ktorzy zle bujanie znosza (mdlosci) nawet gdy jada
            samochodem a tu dochodzi jeszcze swiadomosc wody, najlepiej sie
            najesc zeby bylo czym zygac, pardon za bezposredniosc
            • Gość: c# Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 14:00
              Skagerak wali po oczach, ale pisze prawdę.

              Czasem buja, czasem nie, najczęściej tego się nie odczuwa. Jeśli ktoś ma
              problemy, może się położyć w kabinie - niektórym pomaga. W lecie nie powinno być
              jakichkolwiek problemów. Można sobie wziąć jakieś lekarstwa na chorobę
              lokomocyjną. Bardziej dla komfortu psychicznego, niż z rzeczywistej potrzeby.
              • pia.ed Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi 07.07.09, 17:00

                Jezdze promem od 35 lat, i tylko raz bujalo ...
                O spaniu nie bylo mowy, nawet nie dalo sie nawet polozyc
                bo zbieralo na wymioty.

                Cala noc spedzilam na pokladzie na swiezym powietrzu, to bylo jedyne
                co pomagalo!

                To historia ktora wydarzyla mi sie 30 lat temu,
                na promie ktory poszedl juz do kasacji.

                Nowoczesne promy znosza naprawde porzadna burze bez uszczerbku dla
                pasazerow.
                • pia.ed Re: Promem w sierpniu do Kopenhagi 24.07.09, 20:14
                  • pia.ed Wyslalo sie samo ... 24.07.09, 20:24

                    Przypomnial mi sie post na "Skandynawia" o dwoch starszych paniach
                    wybierajacych sie
                    na 1 dzien do Kopenhagi.
                    Autor postu obawial sie, ze te panie (mama i ciocia) nie beda mogly
                    znalezc toalety ...
                    Rozwinela sie calkiem zywa dyskusja, z dobrymi radami.
                    Najsmieszniejsze bylo to, ze te dwie starsze panie okazaly
                    sie nie osobami po 70-ce,
                    tylko paniami w tzw. wieku srednim czyli w granicach
                    piecdziesiatki ...
                    • Gość: c# Bujanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 08:44
                      Na Scandinavii z Gdańska do Nynashamn praktycznie nie bujało. Płynął spokojnie i
                      statecznie swoimi 17 węzłami. Godzinę dłużej, niż jeszcze rok temu (oszczędność
                      paliwa?)

                      Wracałem Superspeedem (2x szybszym od Scandinavii) prującym przez Skagerak do
                      Danii i tam huśtało nieźle. Wielu pasażerów siedziało na podłodze, wystawiono
                      też stojaki z torebkami. Inni żarli w tym samym czasie i miejscu frytki ze
                      śmierdzącymi sosami i taka kombinacja bywała trudna do zniesienia, dlatego
                      uciekłem na fotele lotnicze na górny pokład. Ale Superspeed płynie niespełna 4
                      godziny, więc można było wytrzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka