Dodaj do ulubionych

Podwórkowce się pochorowały :(

02.01.10, 18:24
Jeszcze parę tygodni temu były gładkie i lśniące jak domowe, po fali mrozów są osowiałe, a kilka ma zaropiałe oczy. Nie jestem w stanie dopilnować kuracji antybiotykowej, pomyślałam, żeby w czasie mrozów podawać im jakiś środek wzmacniający odporność. Czy jest coś takiego i czy to w ogóle ma sens? Martwię się też o ich oczy, bo nie wyłapię dorosłych dzikich kotów i nie przemyję im oczu rumiankiem uncertain Czy to ma szansę przejść samo i czy kot potrafi sobie poradzić, jeżeli ropa skleja mu powieki?
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: Podwórkowce się pochorowały :( 02.01.10, 18:52
      Prawdopodobnie złapały kk bądź chlamydofilozę. Trzeba leczyć - samo nie przejdzie. Da się. Od września leczę bądź czuwam nad piwnicznymi kotami. Idź do najbliższego gab wetowskiego i weź receptę na UNIDOX. 1 tabletka jest na 10kg kota więc musisz podawać adekwatnie do, przynajmniej , orientacyjnej wagi. I są dwa rozwiazania - zależnie od stopnia Twojej zazyłości z kotami i od ich ilości. Pierwsze - mieszasz wyliczoną dawkę powiększoną o 10% w jednej, wspólnej misce i dajesz i one wszystkie jedzą. Drugie - przygotowujesz na osobnych miseczkach odpowiednią do wagi danego kota dawkę i mieszasz z karmą i dajesz, ale wtedy musisz jakoś pilnować, aby każdy zjadł swoją porcję. Jeśli masz możliwość karmić je dwa razy dziennie to do drugiego posiłku wymieszaj trilac i beta-glukan (dostępne w aptece bez recepty). Pierwszy to probiotyk, ktory należy podawać przy antybiotyku, drugi to stymulator odporności (1 kapsułka na 30 kotow!).
      Pozdrawiam i powodzenia ! smile
      • echtom Re: Podwórkowce się pochorowały :( 02.01.10, 19:10
        Kotów jest 10, raczej nieufnych i, co gorsza, nie przychodzą na karmienie w
        komplecie. Opcja druga więc odpada, mogłabym spróbować leczyć je zbiorowo, ale
        mała szansa, że wszystkie się załapią na lek, albo przynajmniej te bardziej
        zainfekowane. Co może grozić kotu, który pierwszy dorwie się do miski i wchłonie
        zwiększoną dawkę leku?
        • marzenia11 Re: Podwórkowce się pochorowały :( 02.01.10, 19:46
          echtom napisała:

          > Kotów jest 10, raczej nieufnych i, co gorsza, nie przychodzą na karmienie w
          > komplecie. Opcja druga więc odpada, mogłabym spróbować leczyć je zbiorowo, ale
          > mała szansa, że wszystkie się załapią na lek, albo przynajmniej te bardziej
          > zainfekowane. Co może grozić kotu, który pierwszy dorwie się do miski i wchłoni
          > e
          > zwiększoną dawkę leku?
          >
          Wiesz, zawsze ktoś zje. Też miałam taki dylemat i obawy, a teraz te moje dylematy szaleją mi po domu u czekają na własne DS!
          Jak zaczniesz je regularnie leczyć, czyli karmić to zaczną przychodzić. Wiem to z własnego doświadczenia.
      • wiesia.and.company Re: Podwórkowce się pochorowały :( 02.01.10, 19:11
        Doskonale, ja też się dowiedziałam czegoś nowego smile
        Ja podawałam Synulox (to też antybiotyk, kupowany u weta lub w recepcji
        większych klinik, tylko dla zwierząt - bez recepty). Dawka Synuloxu kocia to
        taka 50mg (w opakowaniu 10 tabletek każda po 50mg - opakowanie starcza dla
        jednego kota na 5 dni - cena ok. 9 zł). Synulox 50mg podaje się dwa razy
        dziennie po jednej tabletce 50 mg. Jest bezzapachowy, bezsmakowy (próbowałam) i
        rozbijam go na kilka kawałeczków a potem wbijam kawałeczki w kilka kąsków mięsa
        mielonego.
        Takie kąski mięsa mielonego podaję wybranym osobnikom kocim pod nos.
        Jeśli się boją to w nie rzucam takim mięskiem. Uwielbiają mięsko, nie ma siły,
        żeby nie wcięły.
        A ostatnio kupuję Synulox w tabletkach 250mg (dla b.dużego psa) i każdą dzielę
        na 5 części. Wtedy to są jeszcze mniejsze kawałki i łatwiej je jeszcze przemycić
        w mięsku.
        Osłonowo na wątrobę (przy podawaniu antybiotyków) podaję Lakcid (chyba jest
        jednak najtańszy - kupowany w normalnych aptekach, trzeba go przechowywać w
        lodówce, nie w zamrażarce). Wlewam do ampułki wodę i potem mieszam z odrobiną
        mleczka skondensowanego z kartonu. Podaję tak podrasowane mleczko w malutkich
        pojemniczkach dla każdego kota. Ciekawe jest bowiem to, że nie jedna wielka
        miska, tylko te malutkie pojemniczki (najlepiej takie po okrągłych, małych
        aluminiowych "tackach" po paszteciku drobiowym, w sklepach są po ca 1 zł). Wtedy
        pijący osobnik zasłania swoim pyskiem dostęp do tej "tacki" i konkurencja może
        pić swoje własne i wtedy też wiem, że każdy pił, a nie że mocniejszy dorwał się
        do michy i odpędził innych potrzebujących.
        • marzenia11 Re: Podwórkowce się pochorowały :( 02.01.10, 19:48
          A jaka jest substancja lecznicza w Synuloxie? Unidox zaiwera doksycyklinę, ktora bardzo dobrze, szybko i skuecznie leczy kk i jest najlepsza jeśli chodzi o chlamydofilozę. Opakowanie kosztuje około 8zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka