Dodaj do ulubionych

Kocia pobudka

20.02.10, 10:10
Dziś o szóstej rano mój kot zaczął się zachowywać, jak taki z rysunkowego
filmu. Miauczał, właził na mnie, mościł się w łóżku, chcąc mnie wyrzucić i
zmusić do wstania. A jak tylko się ruszyłam pognał do kuchni i stał przy misce
i wymownie na mnie patrzył.
Małpa, nie kot.
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: Kocia pobudka 20.02.10, 11:53
      Moim zdaniem to wspaniały kot,moje budzą mnie czasem o 4:00,
      dzisiaj tak było.
      • scrivo Re: Kocia pobudka 20.02.10, 22:44
        i moim zdanie to normalny kot,bo to pora polowania; gdy budzi się nowy dzień, kot mobilizuje siły do poszukiwania zdobyczy gdy ta jeszcze sennie zalega w gnieździe etc. a bystry nasz drapieżca już czai się do skoku. Wykorzystuje swoich ludzi by spełnić potężne zadanie natury, stąd udeptywanie ludzia w łóżku i trąchanie po uszach. U mnei jak tylko który ludź da oznaki życia, oba dwa państwo kociejstwo ruszają do miski dziarsko prężąc kły i ogony.
        Gratuluję posiadania rasowego wojownikawink
        • wiesia.and.company Re: Kocia pobudka 21.02.10, 01:44
          Ładnie napisane smile smile smile
          Moje koty już się nauczyły, że jak się poruszam, to warto mnie ukołysać jeszcze do snu, bo taka leniwa, to jestem bardziej gotowa do miziania, tulenia, drapania. Grosia się wsuwa wtedy w moje objęcia, Wikcia przytula brzuszek do mojego policzka, a ja wtedy się staram upieścić....
          To właśnie Grosia w moich objęciach (widać moją senną upazurzoną i rękę przywaloną przez Grosię)
          https://wstaw.org/m/2010/02/21/Zdjęcie0087_640x480.jpg

          https://wstaw.org/m/2010/02/21/Zdjęcie0090_640x480.jpg
    • ruda_czarna Re: Kocia pobudka 22.02.10, 11:24
      A nasz Fredzio to kiedyś tez budził nas bladym świtem a ja wtedy
      błąd robiłam i wstawałam dać mu coś do jedzenia... Na szczęście
      przestał i teraz jest bardziej leniwy...
      Normalnie w tygodniu to rano siedzi na fotelu i czeka na męża
      budzik smile wtedy zaczyna "gadać" kręcić się... idą razem do lazienki
      kot siada na pralce i towarzyszy w goleniu smile potem idą do kuchni
      kot siada na ekspresie do kawy lub radiu i towarzyszy w robienu
      śniadania... mąż do pracy a kot wraca do pokoju i kładzie się w
      łózku "nogach".
      Zabawa jest w weekend jak chcemy dłużej pospać.... wtedy fredek
      zniecierpliwiony wchodzi na stolik i "sprawdza dlaczego budzik nie
      działa" smile nosem rusza mąża telefon, gada coś, łapkami coś tam robi
      z tym telefonem żeby budzik zadziałał smile
      • kotapsota Re: Kocia pobudka 22.02.10, 19:26
        Jaka śliczna Grosia!!!
        Co do budzenia, to Misio WielkiePaski codziennie ok 4-5 nad ranem uskutecznia
        biegi przełajowe po mojej szanownej osobie w stanie snu, zagląda, czy juz oko
        otworzyłam. Jak nie, to dalej biegi z podskokami.A ponieważ to jest 7 kilo kota,
        to nie da się nie obudzić. Jak to nie pomaga, to rożne przedmioty zaczynają
        "same" spadać. Tak jest zima. Na wiosnę, czyli niedługo, do Misia dołącza Misia
        CzarnaPanna (zimą nie rusza się na dwór). Ale ona leciutka jak piórko, to sama
        przyjemność, jak jej łapeczki poczuję na sobie. Tak mam. U mojej siostry z
        kolei są dwa koty, ale one jak zobaczą,że rodzinka nie ma zamiaru wstawać, to
        gdzieś się zaszywają i jest święty spokój. Tylko pozazdrościćsmile
        Pozdrawiam wszystkich niewyspanych i wyspanych i ich ogonkismile
        • wiesia.and.company Re: Kocia pobudka 23.02.10, 00:38
          Grosia bardzo dziękuje za uznanie jej urody smile
          Ja to mam dobrze, nawet obudzona przez Milusia (ten łobuziak, gdy się nudzi, to
          wszystkich o tym zawiadamia uporczywym miauczeniem podczas obiegania mieszkanka)
          i tak jestem ukołysana przez moje koty. Czuję się jak idolka, oblegana przez
          ciepłe ciałka. Pozdrawiam tych, co obudzeni, nerwowo liczą minuty do alarmu
          budzika wzywającego do pracy wink
          • mama_micha Re: Kocia pobudka 04.03.10, 13:38
            U mnie budzik generuje mruczącego kota przy głowiesmile) Po trzeciej
            wyłaczonej drzemce Kropka zaczyna skubać mnie zębami po rekach, jak
            schowam, to po nosiesmile
            • orangepeace Re: Kocia pobudka 04.03.10, 22:16
              łudziłam się ze mnie ten problem nie będzie dotyczyłsmile
              i próbowałam kotka wychować poza sypialniąsmile
              efekt codzień od 4-5 rano drapanie w drzwi i miauczenie w szparę
              pod drzwiami, zeby rezonans się ładniej rozchodził-koszmar-co za
              mały cwaniak. niestety niodracalnie odrapał mi drzwi.
              teraz ma już rok i sam sobie drzi otwiera, zeby wskoczyć pod
              kołdrkę, jak za długo budzik nie dzwoni to mnie lize po oczka i
              iodsatwia jakies rytualne sceny z podskokami, jakby akcję ratunkową
              urządzałsmile czasem w weekend specjalnie udaje ze śpię zeby zobaczyć
              jak z przejęciem odtawia scenkiwink
              • iskierka-1 Re: Kocia pobudka 05.03.10, 06:34
                Moja Miszka z parę razy miała takie akcje, ale ogólnie (w 98%) potrafi ze mną
                spać do 11.00 i jak wstaje to jeszcze taka ledwo widząca podnosi głowę, patrzy
                i mruczy coś w stylu: "No ej, gdzie leziesz?" smile

                Ogólnie jest ogromnie żywym, ciekawskim kotem - rosyjski niebieski - ale do
                spania to z niej taka towarzyszka że masakra smile jak tylko zobaczy mnie w łóżku,
                leci jak szalona i zasypia przytulona do ciała. Potrafimy tak godzinami, jak nie
                dniami smile

                (Jestem długo niestety na chorobowym, więc łóżko to codzienność, ale z takim
                cieplakiem przy boku, to ogromna przyjemność) smile
    • mary4 Re: Kocia pobudka 05.03.10, 08:19
      od 2tyg mąż ma mowa prae wstaje o 5.30h zwykle koty wytrzymywaly do
      6.10 kiedy to ja wstawalam ale niestety przestawilo sie i o 5.00
      kotka urzadza tance na naszej poscieli szczegolnie po mnie bo opiera
      sie i zagada Panu do twarzy, nie ma ze za wcześnie wink jeść! jesć!
      na pocztku to było zabawne ale juz nie jest, na noc miski pełne
      suchego, za to kocur chodzi i gada do towarzystwa w tym czasie
      banda agentów z tych moich kotów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka