moja siostra ma dwa kocurki. jeden roczny, drugi 8mcy. z tym
starszym jest problem. siostra wychodzi z oboma na spacery(na
smyczce oczywiscie, bo mieszka w bloku) i starszy tak sie do tych
spacerow przyzwyczail, a wrecz od nich uzaleznil, ze miauczy
przerazliwie pod drzwiami, zeby z nim wyjsc. o 1 w nocy, na
przyklad. o 3ciej. albo przez dwie godziny w nocy. zostal
wykastrowany tydzien temu. mam pytanie czy wiecie z wlasnego
doswiadczenia czy takie zachowanie jest przejsciowe? czy to moze
miec zwiazek z rujami kotek? czy z charakterem tego kota?