Dodaj do ulubionych

kot wędrowniczek

10.03.10, 23:36
moja siostra ma dwa kocurki. jeden roczny, drugi 8mcy. z tym
starszym jest problem. siostra wychodzi z oboma na spacery(na
smyczce oczywiscie, bo mieszka w bloku) i starszy tak sie do tych
spacerow przyzwyczail, a wrecz od nich uzaleznil, ze miauczy
przerazliwie pod drzwiami, zeby z nim wyjsc. o 1 w nocy, na
przyklad. o 3ciej. albo przez dwie godziny w nocy. zostal
wykastrowany tydzien temu. mam pytanie czy wiecie z wlasnego
doswiadczenia czy takie zachowanie jest przejsciowe? czy to moze
miec zwiazek z rujami kotek? czy z charakterem tego kota?sad
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: kot wędrowniczek 11.03.10, 00:17
      tylko i wyłącznie od charakteru kota i raczej się nie zmieni chociaż
      jak jest mróz to koty zazwyczaj nie lubią wędrować
      • p.aulinka Re: kot wędrowniczek 11.03.10, 10:02
        mam tak samo z Gringiem.
        co mi do łba strzelilo zeby go nauczyc wychodzenia na spacer - nie wiem uncertain
        czasami 3 x dziennie wychodze - jak z psem! [ i to bynajmniej nie na
        zalatwianie sie - przynajmniej na zwirku bym zaoszczedzila , ale dla "relaxu" )
        uhhhh..... uncertain
        • p.aulinka Re: kot wędrowniczek 11.03.10, 10:03
          ps. ale moj kot po 24.00 sie uspokaja i juz nie wyje pod drzwiami.
          • kadanka Re: kot wędrowniczek 11.03.10, 11:34
            aha. czyli jest tak jak obawialam sie. my myslalysmy ze jego tak
            ciagnie na dwor przez burze hormonow, testostreron, czuje kotki itp.
            a tu dupa, jajka wyciete, a on jak wył tak wyje. az wychudł od tego.
            na spacerze zachowuje sie jak pies, wszedzie by biegl, wszystko
            wachal, ogladał. taki koto-pies sie trafił po prostu. z tym ze te
            koty caly dzien sa same, spia, a w nocy są koncerty.
            • wiesia.and.company Re: kot wędrowniczek 13.03.10, 18:45
              Lubi po prostu spacery, bo tyle się dzieje... I dlatego Wami manipuluje, żeby na
              spacer, i jeszcze, i jeszcze... Możecie go przyzwyczaić do chodzenia o ściśle
              określonych godzinach (ale co będzie, jak raz nie pójdziecie...?) no i po
              którejś tam nocnej godzinie już się nie dać namówić wrzaskami. Musi wtedy
              otrzymać coś zamiast. Wyczerpującą zabawę. Potem jeść. I potem cisza nocna i spać.
              Można mu jeszcze zaproponować drugiego i trzeciego kota w domu, żeby mogli
              szaleć razem (to zamiast spacerów) smile
              • wiesia.and.company Re: kot wędrowniczek 13.03.10, 18:46
                Znaczy... chciałam napisać trzeciego i czwartego kota w domu... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka