Dodaj do ulubionych

kot brytyjski

19.02.04, 12:56
Chciałabym kupić sobie brytyjczyka, ale nie wiem czym się kierować. Gdzie
najlepiej kupić takiego kota - od hodowcy czy od osoby prywatnej, bez
rodowodu. A jeśli z hodowli to jakie polecacie (najlepiej w Łodzi).
Miałby to być kot „na kolana”, nie chodziłby na wystawy tylko wiódł spokojny
żywot w domu.
Czytałam, że są to koty przyjaźnie nastawione, spokojne, towarzyskie.
Czy zdarza się np., że podrapią meble albo wyciągną nici z dywanu?
Na co zwracać uwagę przy zakupie? Wybrać kota czy kotkę?
No i najważniejsze – na jaki wydatek muszę się przygotować?


Obserwuj wątek
    • neeki Re: kot brytyjski 19.02.04, 13:17
      kot to kot jak sie boisz o meble czy dywam to lepiej sobie kup pluszowa zabawke
      bo potem bedzie placz i kolejne : oddam kota w dobre rece
    • sazo Re: kot brytyjski 20.02.04, 16:30
      brytyjczyka polecam jak najbardziej, ze względu na swoją masywną budowę
      faktycznie nie wieszają się na firankach i nie chodzą po suficie, ale
      pofiglowac lubią jak wszystkie kotkismile)) polecam jednak kupowanie kota
      rasowego z rodowodem, brytyjczyk czesto jest mylony z rosyjskim, wsród
      sprzedawców wielu jest nieuczciwych, a hodowcy znają się na rzeczy. Niestety
      nie znam hodowli, mój kocurek jest z krakowskiej . Brytyjczyk to taki prawdziwy
      koci arystokrata! Wydatek ok 1200 - 1500zł
      • multiaga Re: kot brytyjski 20.02.04, 16:36
        z której hodowli masz kocurka ? mojego pierwszego Chestera też miałam z Krakowa
        (gdzie zresztą mieszkam) i wtedy była to jedyna krakowska hodowla ciekawa
        jestem czy są też inne ?
    • multiaga Re: kot brytyjski 20.02.04, 16:32
      Popieram jak najbardzej Twój wybór !!!
      Od kilku lat jestem zakochana w kotach brytyjskich , sama mam liliowego
      dwuletniego kocurka i uważam brytyjczyki za najcudowniejszą rasę.Są to koty
      raczej spokojne , mało ruchliwe głównie ze względu na swój ciężar ( dorosłe
      ważą nawet 7-9 kg , ale też ze względu na swoją wagę są raczej mało finezyjne
      jak na koty i jak już np. powieszą się na firance to ta zleci z całym
      karniszem , jednakże rzadko im się to zdarza .Mój kocurek jest "aktywny" max.
      godzinę dziennie natomiast resztę czasu leży , śpi albo siedzi .Ale na przykład
      gdy biegnie to słychać nie jednego kotka tylko całe stado słoni.Mój kot (i
      myślę że można to stwierdzenie odnieść do innych brytyjczyków bo poznałam
      kilka) przypomina mi Kubusia Puchatka bo to taki ociężały , leniwy kotek o
      bardzo małym rozumku(ale i tak go kocham nad życie) .Bardzo często widać
      jak "myśli" tzn. siedzi z ogromnie skupioną miną przez 10 minut przed parapetem
      na który ma zamiar wskoczyć (śmiejemy się wtedy z mężem że kombinuje jak
      wykonać skok swojego życia) po czym jak już zdecyduje się skoczyć to
      najczęściej nie trafi w parapet i spadnie z hukiem na ziemię.Sto pociech z
      takim niezdarą. Brytyjczyki jednak nie są kotami które przyjdą ci na kolana lub
      lubią się przytulać , jeżeli oczekujesz tego od swojego przyszłego kota to
      wybierz inną rasę bo od brytyjczyka nigdy się tego nie doczekasz.Mój kot mimo
      iż wiem że kocha mnie tak samo jak ja jego nigdy nie wskoczył mi na kolana ,
      gdy czytam , leżę , śpię lub robię coś innego zawsze jest obok ale się nie
      przytula.A często ludzie od takiego kota o wyglądzie pluszowego misia tego
      oczekują.
      Niestety nie znam żadnej hodowli w Łodzi , musisz poszukać w internecie lub
      zadzwonić do lokalnego Stowarzyszenia hodowców kotów rasowych oni zazwyczaj
      wiedzą gdzie najbliżej twojego miejsca zamieszkania można kupić kotka takiego
      jakiego szukasz.Cena brytyjczyka niestety nie jest mała , jest to ok. 1200-1700
      zł. Nie daj się jednak nabrać na tańszego kotka bo bez rodowodu , mimo iż ma
      być to kotek domowy a nie wystawowy to koty sprzedawane bez rodowodu często są
      np. krzyżowane w bardzo bliskim pokrewieństwie i są obciążone genetyczne
      różnymi chorobami , często nieuleczalnymi.Dlatego nie warto oszczędzać w tym
      przypadku.
      Mam nadzieję że zdecydujesz się na brytyjczyka i przyniesie Ci on tyle radości
      co mnie mój kotecek.Jeżeli będziesz miała jeszcze jakieś pytania pisz na
      forum , często tu zaglądam.Jeśli kupisz kota to tymbardziej się nim pochwal.
      Trzymam kciuki smile
      • aninia Re: do multiagi 25.02.04, 12:54
        Dzięki za odpowiedź.
        Rozbawiło mnie Twoje "myślące" kocisko.
        Jestem zdecydowana na brytyjczyka w 100%.
      • 3eti Re: kot brytyjski 25.02.04, 16:30
        Moj Onyx jest widocznie zaprzeczeniem wlasnej rasy,bo pieszczoch z niego przeogromny,nie mozna
        go sciagnac z kolan,czasami az za duzo tego przytulaniasmile
    • 3eti Re: kot brytyjski 25.02.04, 16:06
      Ja mam kocura brytyjskiego,i wcale nie nalezy do spokojnych,chociaz jest strasznym pieszczochem,
      miewa nastroje,i zniszczyl wiele rzeczy,zanim troszke wydoroslal.Wieszanie sie na zaslonach bylo
      czyms zupelnie dla niego normalnym.Poza tym to fajna rasa,i kawal kota smile
      Niestety czesto choruja na kamienie nerkowe,badz przewodu moczowego(moj mial zabieg w tamtym
      roku,i niemal go stracilismy,bylo bardzo zle),na szczescie teraz wszystko jest dobrze,Onyx ma 4 lata,a
      jego najlepsza przyjaciolka jest 2 letnia suczka whippet smile ,pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka