Witam wszystkich.. Może jako zapalone kociary będziecie mogły mi pomóc.
Zakochaliśmy się mężem w kocie ze schroniska i od tygodnia zastanawiamy co
zrobić.. Małe mieszkanie bez balkonu można przeżyć ale co zrobić z kotkiem
kiedy np. będziemy chcieli wyjechać na urlop?? Wiem że to tylko raz do roku,
ale też często wyjeżdżamy na weekend do moich rodziców.. Jesteśmy stosunkowo
nowi w mieście i nie mamy zbyt wielu znajomych, których moglibyśmy poprosić o
opiekę. Nie wchodzi też w grę zabranie kotka do rodziców bo oni mają już 5
kotów, strasznych egoistów

i jak widzą obcego kota to lepiej nie mówić..
Wiem że kot to nie pies, nie trzeba go wyprowadzać kilka razy dziennie itp..
Nie chciałabym jednak aby kicia cierpiała przy naszych częstych wyjazdach..
Doradźcie coś bo nie mogę przestać myśleć o tym kotku..