Dodaj do ulubionych

reanimacja

30.04.10, 09:41
Widziałam dziś taki film na youtube. W opisie jest, że ten kot robi
masaż serca rannej kotce, chociaż w komentarzach ludzie różnie to
interpretowali. Tak, czy inaczej ja się bardzo wzruszyłam...


www.youtube.com/watch?v=GAaH_HlUD68&feature=popular
Obserwuj wątek
    • mary4 Re: reanimacja 30.04.10, 14:54
      ogarneło mną dziwne uczucie smutku i radosci z kociej pomocy... masa
      mieszanych uczuć...
      • sootball Re: reanimacja 30.04.10, 20:24
        Mam nadzieję, że film był kręcony w momencie, kiedy autor właśnie czekał na
        weterynarza.
        Jednak bardzo długo - 2 godziny zanim się zjawił, a wcześniej "kot nie pozwalał
        podejść". Hm.
        • muraszka1 Re: reanimacja 01.05.10, 13:49
          Piękne i smutne.Popłakałam się.
    • maryshaa Re: reanimacja 01.05.10, 13:39
      Powinien to zobaczyć każdy ch*j który traktuje zwierzęta jak przedmioty, jak
      krzesło czy stół bez czucia, uczuć i emocji.
      Ja się poryczałam sad
      • salimis Re: reanimacja 01.05.10, 14:09
        Zwierzaki mają często większe serca niż nie jeden człowiek.
      • 0ffka Koty kochają ! 02.05.10, 17:40
        maryshaa napisała:

        > Powinien to zobaczyć każdy ch*j który traktuje zwierzęta jak przedmioty, jak
        > krzesło czy stół bez czucia, uczuć i emocji.
        > Ja się poryczałam sad

        Dawno temu otruto mi ukochaną kotkę i w chwili kiedy Ona umierała w domu na
        balkon przeszedł Jej partner, dziki Kocur i potwornie miauczał...
        Ten Kot wiedział że Jego Ukochana umiera i żegnał się z Nią sad
        PS
        Cały czas ryczę po tym filmie sad
    • kot_pampasowy Re: reanimacja 01.05.10, 22:54
      Tak, pamiętam jak czytałam kiedyś historię psa, który jechał z
      właścicielami autem i rozbili się przy jakimś rondzie, przeżył tylko
      ten pies i przez parę miesięcy siedział na tym rondzie i czekał na
      włścicieli, nie dał się nikomu złapać...
      Na tym forum pisaliście niedawno o kotce, której Pani umarła i kotkę
      wzięto do schroniska, a ona uciekła, przeszła 15 km i wróciła pod
      drzwi swojego mieszkania...
      I czytałam kiedyś o kocie, którego państywo przeprowadzili się
      kilkadziesiąt kilometrów dalej i zostawili go, a kot przemierzył tą
      odległość i ich odnalazł...
      No i kiedyś moja (nieżyjąca już) kotka... Cóż, nikt mi nie wmówi, że
      zwierzęta się nie przywiązują,że nie kochają, że nie czują. Mam
      nadzieję, że tego białego kota ktoś zabrał do domu, zaopiekował sie
      nim, że nie jest sam sad.
    • mysiulek08 Re: reanimacja 02.05.10, 10:59
      Nie moglam ogladnac do konca...
      • kamcia_79 Re: reanimacja 02.05.10, 20:25
        Też wyłączyłam sad((((
        Takie sytuację utwierdzają mnie w pewności, że zwierzęta są cudowne, szczere i
        mają uczucia. Najsmutniejsze że większość ludzi tego nie rozumie i uważa je za
        stworzenia nie zdolne do odczuwania emocji.
    • 0ffka Boże :( biedne koteczki ! :((( 02.05.10, 17:26
      Widziałam podobną sytuację niedawno na szosie... Dwa kruki, lub wrony... jeden
      martwy ptaszek leżał jezdni a drugi starł się go dziobkiem podnieść, obudzić,
      namówić do lotu... sad

      PS
      Komentarze zostały już wyłączone w tym filmie.
    • malwerina.m Re: reanimacja 03.05.10, 19:43
      Ryczę i ryczę... sad strasznie boli serce na taki widok. Bidulaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka