Dodaj do ulubionych

Dobry weterynarz

23.05.10, 16:07
Szukam dla siebie tj interesuje mnie Warszawa-Bemowo,
oraz dla znajomego z Krakowa.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 17:55
      w krakowie stołujemy się u pani sylwii bilskiej na siewnej (niedaleko placu
      imbramowskiego), maxwet się to nazywa. zastrzyki daje fantastycznie, kocisko
      czeka grzecznie, aż ukłują i trzeba przekonywać, że już po wszystkim, bo nie
      zdążył poczuć - no i pozwala wejść na półki i pooglądać z bliska segregatory
      (znaczy mojemu kotu pozwala, ja nie próbowałamsmile

      ileś tam kastracji też wykonanych bez zarzutu, a do tego uczestniczy w
      miejskich, tańszych sterylkach. no i ponoć ma świetną rękę do psów, ale to już
      relacja z drugiej rękismile
      • 0ffka Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 19:49
        Znajomy zawiózł kocura 12-letniego z chorymi zębami (ropa, kot podobno
        wychudzony) i wet od razu podjął decyzję o uśpieniu kota. Znajomy jest załamany.
        Pisze mi że zabił sobie kota sad W sumie dziwne... Wet rzadko podejmuje tak
        decyzję za 1x. Zawsze stara się podjąć próbę leczenia a tutaj od razu eutanazja.
        Kocur był wagabundą. Łajdaczył się po okolicy. Tego dnia przyszedł i nie mógł
        jeść, więc kumpel zabrał go lekarza... Wcześniej już miał pyszczek zaropiały,
        ale szedł dalej w trasę po posiłku. Nie wiem, jak długo był w takim stanie.
    • the_kami Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 18:03
      Ja od lat wożę/prowadzam zwierzaki do kliniki Marcel 2 - zaczęli od Mokotowa,
      ale są też na Bemowie: "Klinika MARCEL 2" - Warszawa - Bemowo, ul. Lencewicza 2a
      tel./fax 0-22 638-26-11.
      • 0ffka Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 19:43
        Na Lencewicza2 którego lekarza polecasz? Pzdr!
        • the_kami Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 20:51
          Nie polecam żadnego konkretnego. Z tego co wiem, oni się wymieniają, tzn. ci
          sami są na Wołoskiej i na Lencewicza (ja - mimo że mieszkam na Górczewskiej -
          jeżdżę na Mokotów - z sentymentu, bo tam mieszkają Rodzice i tam koty mają
          karty). I generalnie na którego nie trafię, ten jest w porządku. Nie spotkałam
          żadnego, do którego mogłabym się przyczepić. Jak psica Rodziców umierała, i
          odbyła się dyskusja o tym, że trzeba będzie podjąć decyzję wiadomą, też wykazali
          się mega-taktem.
          • 0ffka Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 20:59
            the_kami napisała:

            > ... Jak psica Rodziców umierała, i
            > odbyła się dyskusja o tym, że trzeba będzie podjąć decyzję wiadomą, też wykazal
            > i
            > się mega-taktem.

            To szalenie ważne...
            • the_kami Re: Dobry weterynarz 23.05.10, 22:45
              Ale poza wszystkim innym są naprawdę w porządku. Kastrowaliśmy tam 3 kocury,
              sterylizowaliśmy 3 kocice i sukę. Wszystko ładnie. Jedna z naszych kotek miała
              zarośnięty kanalik łzowy po kocim katarze. Przy sterylce - żeby za jedną narkozą
              to zrobić - przepchnęli jej to ładnie. Oczko nie łzawi.
              Ceny też mają dość przystępne.
              • wiesia.and.company Re: Dobry weterynarz 24.05.10, 02:27
                Offko, czy to oznacza, że kocur już został uśpiony? Czy Twój znajomy jednak
                szuka innego lekarza, żeby zasięgnąć porady dobrego fachowca?
                Pozdrowienia.
                • 0ffka Re: Dobry weterynarz 25.05.10, 15:11
                  wiesia.and.company napisała:

                  > Offko, czy to oznacza, że kocur już został uśpiony? Czy Twój znajomy jednak
                  > szuka innego lekarza, żeby zasięgnąć porady dobrego fachowca?
                  > Pozdrowienia.

                  Znajomy ma jeszcze inne koty pod Krakowem. Chyba dwa. Ten kocur 12-letni
                  niestety nie żyje. Podobno został pogryziony przez kunę. Znajomy mieszka w
                  okolicach lasu. To samo spotkało kota sąsiada mojego znajomego. Ma ponoć
                  pogryziony pyszczek, który mu ropieje. Kuna gdzieś w okolicy się okociła i
                  atakuje inne zwierzaki.
                  • mrumru81 Re: Dobry weterynarz 25.05.10, 15:27

                    Dziwne. Znam kuny na Starówce. Nigdy nie pogryzły kota
                    • 0ffka Re: Dobry weterynarz 25.05.10, 15:58
                      Kumpel ma dom pod Krakowem i tam zawiózł tego kotka do miejscowego weta. Teraz
                      ma wyrzuty sumienia, że powinien kota zawieźć do dobrego sprawdzonego weta w
                      Krakowie i kot by żył.
                      • wiesia.and.company Re: Dobry weterynarz 26.05.10, 01:05
                        No tak, weterynarze tzw. wiejscy często nie patyczkują się z drobnymi
                        przydomowymi przyjaciółmi. Bo o "żywinę" warto się troszczyć, a z kota i psa
                        chorego nie ma przecież żadnego pożytku - więc po co wydawać pieniądze -
                        eutanazja i po kłopocie.
                        A co do kun miejskich - to raczej sobie koty i kuny w drogę nie wchodzą. Przy
                        Królikarni mieszkają kuny, ale interesują je głownie odpady w śmietnikach, nie
                        wyjadają mięsa i karmy zostawionej dla kotów w stałych kocich "stołówkach".
                        Kiedy szukałam Natalki natknęłam się kilkakrotnie na kunę przemykającą pod
                        samochodami. Ale kuny schodzą z drogi kotom. Kocice zaś pilnują swoich małych i
                        bronią przed ewentualnymi zakusami kun. I vice versa. Oczywiście każde
                        ugryzienie (czy to kuna ugryzie kota, czy kocury pobiją się między sobą) może
                        się "jadzić", bo przecież na każdych zębach jest mnóstwo bakterii. Potrzebne
                        jest odkażanie, oczyszczenie ran i podawanie antybiotyków. Czasem to dłużej trwa
                        a wetowi wiejskiemu wydało się pewnie leczenie kota zbyt pracochłonne...
                        • 0ffka Re: Dobry weterynarz 26.05.10, 16:03
                          Wiesia chyba nie dam Twojego posta do przeczytania kumplowi a może dam? On i tak
                          już sfiksował, że zabił sobie kota.
                          To niesamowite, że w mieście żyją kuny! Piszesz o tym Ty i Mru smile Ja widziałam
                          tylko jeże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka