08.03.04, 14:07
Od paru miesięcy mam kocurka Nikodema zwanego peszczotliwie Niki. Rudy
dachowiec przygarnięty. Jest wspaniały. Według weterynarza ma ok. 8-9
miesięcy. Został już wykastrowany. Weterynarz mówi o nim ogromny. Śmieje się,
że to nie koy, a żbik. Fakt jest wielki nie gruby, a wielki i nadal rośnie.
Zastanawiam się jak wygladają wakacje z kotem, a właściwie wyjazdy. Czy koty
można zabierać ze sobą? Pokutuje pogląd, że koty przywiązują się do miejsca.
Moim zdaniem chyba raczej do ludzi. Byliśmy zimą na tygodniowym wyjeździe.
Kotek został pod czujną opieką brata, który mieszka obok. Odwiedziny trzy
razy dziennie, zabawa, głaskanie. Po naszym powrocie Niki przykleił się do
nas. Każdy nas krok był pilnie kontrolowany czy aby nie wychodzimy.
Zastanawiamy sie czy Niki może spedzć z nami dwa tygodnie po za domem? Czy
ktoś ma doświadczenie w wakacjach z kotkiem? Podróżujemy samochodem. Jak
zorganizować podróż,a jak pobyt w nowym miejscu?
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: wakacje 08.03.04, 15:41
      Tylko raz zabralismy kotka na urlop zimowy. Jeczal juz po wejsciu do auta, wiec
      trzymalam go na kolanach glaszczac, zabawiajac itd. I choc mielismy tylko 700km
      i to caly czas po autostradzie, kotek stracil po drodze mnöstwo siersci -
      oznaka stressu. Na miejscu w hotelu trzeba bylo pilnowac codziennie, jak
      przychodzila pokojöwka, bo kotek mögl wybiec z pokoju. Mielismy jego kocyk,
      zabawki, wlasna toalete - ale widac bylo, ze kotek nie byl szczesliwy. Do tego
      na urlopie jest sie caly dzien poza domem!
      Od tego czasu nasze kotki zostaja w domu pod opieka wspanialych sasiadöw.
      Maja otoczenie ktöre znaja, zapachy znane, itd. Pewnie, nie sa szczesliwe ze
      wyjezdzamy. Po powrocie poswiecamy im szczegölnie duzo czasu, ciepla, pieszczot.
      I jestem pewna - widze to po prostu, ze maja sie dobrze, lepiej jak na urlopie,
      ktöry jest przeciez tylko urlopem dla nas, a nie dla kotköw.
      Od 2 lat mam dwa kotki, wiec tym bardziej nie jest im nudno.
      Moim marzeniem bylby naturalnie ktos, kto by zostawal w tym czasie w domu z
      kotkami, ale znalezc kogos, kto ma czas! Wiec ciesze sie, ze chociaz mam tak
      wspanialych sasiadöw.
      • madziurex Re: wakacje 08.03.04, 19:45
        Wakacje z psem - jak najbardziej.Z kotem - raczej nie. Kotek na pewno ciężko
        przeżyje kilkutygodniowe rozstanie,ale to o wiele mniejszy stres,niż podróż +
        nowe miejsca + kolejna podróż.Odradzam.
        • miluszka Re: wakacje 14.03.04, 18:56
          A ja jeżdzę z całym zwierzyńcem - psy i koty- na wakacje. Fakt, mam warunki
          (dom na wsi). Wszystkie moje koty nie kochają jazdy samochodem, ale na miejscu
          bardzo szybko przyzwyczajają się do nowej sytuacji. Nasi znajomi z trzema
          kotami jeździli zawsze do znajomych gospodarzy na wieś. Koty w mieście były
          domowe, nie wychodziły w ogóle na pole ( w Warszawie mówi się na to "dwór"),
          natomiast na wsi doskonale się czuły. Decyzja o wakacjach - czy z kotem, czy
          bez , zalezy na pewno od odległości, jaką nalezy przejechac i od warunków na
          miejscu. W kazdym razie dla kota dom jest tam, gdzie jest pan/pani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka