gacusia1
04.08.10, 22:03
Wczoraj Fisia miala sterylke. No i przy okazji wyszlo,ze ma swierzb.
Tak mi sie wydawalo kilka dni temu,bo sie drapala w uszka ale nie
szlam do weta bo wiedzialam,ze mamy wizyte tak,czy tak. Jutro rano
idziemy do naszej pani wet ze schroniska,zeby ja obejrzala i lek
zaaplikowala.
Do Was mam pytanie,jako ze nigdy z tym do czynienia nie mialam-czy
to jest zarazliwe? Czy dlugo trwa leczenie no i skad to sie
bierze???
Kocia byla dzika i trafila do mnie ponad 3tyg temu. Czy to
mozliwe,ze swierzb dopiero teraz sie "uaktywnil"? Czy mogla go
zlapac jakos u mnie w domu?????