Dodaj do ulubionych

Pomożecie jakoś?

23.07.11, 12:04
Kupiłam karmę na niewydolność nerek, ale dla ... psa.
No właśnie, weszłam w sklepie internetowym w koty, jedzenie, suche, wyklepałam w wyszukiwarce k/d i mi wyskoczyło. No to kliknęłam i kupiłam, razem z puszkami mokrymi. No i przyjechało, nie przyjrzałam się (bo po co?), otworzyłam, patrzę, a te chrupki jakieś większe. Oglądam dokładnie, a to dla psa! No i mam teraz 5 kg karmy dla psów z niewydolnością nerkową. Nie mam i nie znam takiego psa, wetka powiedziała, że może by i znalazła jakiegoś, ale gdyby torba nie była otwarta. Z tego powodu nie mogę zwrócić do sklepu internetowego... a również z tego, że zgubiłam paragon.
Może ktoś z Was odkupi? Z waszych znajomych? Wetka powiedziała, że dobre również dla psów starszych, powyżej 10 lat, niekoniecznie nerkowych. Na terenie Wawy mogę podrzucić w razie czego. Dałam 135 złotych (można sprawdzić, na Animalii).
Pomóżcie bo nie mam miejsca na to, a nie planuję psa z niewydolnością nerkową posiadać w najbliższym czasiesmile
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 12:36
      a starszego byś nie chciała?wink
      wejdź na dogo,pewnie coś szybko znajdziesz
      a gdybyś chciała wolontaryjnie(paskuda jestem),to pierwszy lepszy schron,czy wet...
      • lampka_nocna5 Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 13:09
        Psa może bym i chciała, ale nie wiem, jakbyśmy się w dwóch pokojach z 3 kotami i mężem pomieścilismile
        Myślałam o schronie, z tym, że to jednak pieniądze na jedzenie dla chorego Demonka, jakbym mu od ust odjęła.... chciałabym choć częściowo odzyskać.
        Ale może pal licho, więcej zachodu z szukaniem chętnego, i szukaniem się potem po mieście niż to warte....
    • lampka_nocna5 Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 14:34
      ale trochę niechętnie do schronu. Mam wrażenie, że mi się serce pokroi, jak zobaczę te smutne psie oczy pytające - po mnie przyszłaś? Weź mnie ze sobą, będę Cię kochać...
      Brrr. Wejdę i wyjdę bo się zapłaczę
      • mama.rozy Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 14:57
        znamy,znamy
        te małe oczka
        wejdź na dogo i się ogłoś,że masz
        pewnie ktoś Cię za to wycałuje
        a propos-ja kiedyś mieszkałam w dwóch pokojach z :dwoma kotami,psem,mężem i trójką dzieci.zwariowaliśmywink
        a taki mały,starszy piesek,dużo miejsca nie zajmuje...
        lampka,ja wciskam każdemu wszystko,co się rusza,zboczenie jakieśwink
        • lampka_nocna5 Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 15:23
          spoko, będę miała dom, to będzie i pies. Tu gdzie mieszkam, to nie ma nawet gdzie z psem chodzić, nie mówiąc o braku koszy na koopywink Szkoda by było zwierzaka... No i nie stać mnie już na więcej, samo Demoniczne leczenie tych nieszczęsnych nerek pochłania krocie miesięcznie...
          Już znalazłam schronisko koło mamy, do której jadę jutro, więc podrzucę przy okazji
          • mama.rozy Re: Pomożecie jakoś? 23.07.11, 15:34
            smile
            powodzenia
    • lampka_nocna5 Re: Pomożecie jakoś? 26.07.11, 16:36
      No i pojechałam do tego schroniska. Psów niewiele, nie jakieś setki-tysiące, ale kilkadziesiąt, większość lata swobodnie po terenie. No i tylko weszłam, obskoczyła mnie banda szczeniaczków, wspinały się na mnie, jeden wylizał mi palce u nóg. Słodziaki. Jeden posmutniał, jak wychodziłam. No ale nie mogę, na razie przynajmniej nie mogę hau-hau'a do domciu....
      • pi.asia do lampki_nocnej 26.07.11, 18:22
        Tak bardzo nieśmiało i cichutko zapytam, czy nie pomyślałabyś nad leczeniem Demonka homeopatią?
        Znam cud-weta (pisałam o nim w wątku Ogon się chyba poddaje - forum.gazeta.pl/forum/w,10264,127102867,127102867,Ogon_sie_chyba_poddaje_.html)
        Może wyjdę tu na nachalną naganiaczkę klientów temu wetowi, ale jest naprawdę skuteczny. No i nie taki drogi - kuracja moich dwóch zwierzaków kosztowała miesięcznie 120-160 zł (wizyty + leki). To znaczy za oba razem tyle płaciłam, nie za każdego osobno.
        A efekt jest nie dość że szybki, to jeszcze trwały.
        • mama.rozy pies sam przyjdzie 26.07.11, 20:53
          juz sie o to nie martwsmile
        • lampka_nocna5 Re: do lampki_nocnej 27.07.11, 12:25
          Moja droga, nie wierzę w homeopatię. Moja własna historia z tym sposobem leczenia zakończyła się pobytem w szpitalu (ze zwykłego przeziębienia zrobiło się zapalenie płuc tak ciężkie, że z wenflonem i antybiotykiem dożylnie podawanym, a jedno moje własne płuco padło). Więc sorry, ale nie. Pieniądze nie są wielkim problemem - stać mnie (na razie) na leczenie Demonka, nie stać by mnie było na nowego chorego zwierzaka... chociaż, gdyby kolejnego trafiło, jeszcze jakoś bym na pewno wyściubiła. Dzięki za dobre chęcismile A propos - byłam w Konstancinie i jestem po badaniach i zaleceniach dobrej myśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka