Dodaj do ulubionych

koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę,

24.10.11, 14:54
mieszkająca na parterze baba miała psa,wzięła też małego kotka,zwierzaczki się dogadywały,piesek już bardzo wiekowy został uśpiony,kotek był wypuszczany samotnie na ,spacery,nie bał się psów i teraz kotek nie żyje,pies go zagryzł,baba płacze,przepraszam,niech ją jasna cholera weźnie,babę oczywiście!
Obserwuj wątek
    • salimis Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 14:59
      Ja pierd ... Biedny kociak.
    • verdana Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 15:58
      To różnie bywa. U mnie też był kot, ktory pojawił się pewnego dnia, wychowywany z psami, nie bał się psów - ale absolutnie nie chciał siedzieć w domu. Próba zatrzymania kończyła się dramatyczną ucieczką, łącznie z wyskakiwanem przez okno.
      Był u nas 13 lat - i też kiedyś nie wrócił. Mimo to nie uwazam,z e lepiej go było trzymac w domu.
      • ajaksiowa Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 17:02
        Gratuluję empatii dla ,,głupiej baby,,
    • agazuchwa Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 17:23
      ?? ale przecież jej jest rzeczywiście smutno....
      • pi.asia Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 18:11
        Baba bezmyślna i bez wyobraźni, ale chyba nie tak do gruntu zła....
        przy następnym zwierzaku dwa razy się zastanowi co robi
        • dfae325 Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 24.10.11, 19:57
          Zależy, niektórzy są niereformowalni i uważają, że lepiej, żeby kot zginął nim zdąży dorosnąć niż żeby się 'męczył' w domu...
          • agazuchwa Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 25.10.11, 14:59
            nie szukam zwady tylko nie kumam...co jej zarzucacie? że wypuszczała kota?czy że miała kota i psa? moja ciocia ma kota i psa...oba na podwórku żyją w komitywie i nie przyszło mi w życiu do głowy że cokolwiek robi źle
            • mitta Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 25.10.11, 18:02
              Przepraszam, ale też nie kumam. Przyjaźń psa z kotem jest piękna. Kot wychodzący nie jest rzadkością, także na tym forum wiele osób wypuszcza swoje koty. Dlaczego nie masz pretensji do właściciela psa. Pies nie powinien wychodzić bez smyczy, kagańca i właściciela. A żal kobiety na pewno szczery, współczuję jej, bo też straciłam kotka.
              Przypomniało mi się, że Maryla Rodowicz też w ten sposób straciła kota.
              • pi.asia Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 25.10.11, 18:58
                Ja z postu Muraszki zrozumiałam, że po śmierci psa baba wypuszczała kotka nie bacząc na obecność innych psów (agresywnych).
                Może się mylę.
                Sam fakt, że przygarnęła dwa zwierzaki i teraz płacze po śmierci obydwóch, nie świadczy o niej źle!
                • salimis Re: koszmar,chyba 'zabiję' tą głupią babę, 25.10.11, 19:39
                  Zawsze uważałam i nadal uważam ze kot nieufny ma większe szanse na przeżycie.
                  Ten nauczony że ze strony psa nic złego go nie czeka,zginął w jego paszczy.Tak samo ma się sprawa z kotami bezdomnymi które dają się ludziom głaskać.Od jednych otrzymają pomoc,inni ich zabiją.Przypuszczam że kobieta ma ogromne wyrzuty sumienia i nigdy podobnego błędu nie popełni.
    • zielonages.62 Przestraszyłam się 26.10.11, 03:05
      Bo miałam w planie mieć kiedyś psa i kota, a właściwie psa i dwa koty. Prawdopodobnie będę mieszkać w mieście, więc będą to koty niewychodzące (dlatego też dwa).

      Czy dobrze rozumiem, że jeżeli mieszka kot z psem to kotowi nie wolno wychodzić z domu?

      Pozdrowienia,

      CJ
      • wiesia.and.company Re: Przestraszyłam się 26.10.11, 13:04
        Ja też tak czuję, jak Pi.asia. Szkoda koteczka, był zbyt ufny w stosunku do psów, bo nie wiedział, że są inne psy i ich właściciele. To od właściciela zależy, jaki jest jego pies.
        A kobieta też jak widać, nie zdawała sobie z tego sprawy, nie wyciągała wniosków z faktu, że po osiedlu biegają groźne psy bez smyczy i bez kagańca, polujące na mniejszych, być może szczute "kota! kota! bierz go!". Stało się źle. Kotek stracił życie. Kobieta niech płacze, znaczy że ma serce, wie co zrobiła, ma poczucie winy. Dobrze by było, żeby wyciągnęła wnioski i oby dalej chciała dać miejsce w domu kotom. Popracuj nad nią, nie zabijaj od razu. Daj jej szansę poprawy, to może uratuje jakieś inne kocie życia.
      • mitta Re: Przestraszyłam się 26.10.11, 18:05
        Zielona Gąsko, lepiej w ogóle kota nie uczyć wychodzenia, wtedy nie tęskni za tym, a Ty masz spokój, że nic mu nie grozi. Niestety, koty, które zasmakowały wolności zawsze będą chciały wychodzić, nawet w największy mróz, śnieg, deszcz i wiatr razem wzięte, a Ty zawsze będziesz miała poczucie, że je krzywdzisz nie wypuszczając. Co do psów, można koty nauczyć przyjaźni z domowymi, a równocześnie tego, że inne psy są niebezpieczne. Ja po prostu poszczułam moje bardzo ufne kotki groźnym psiskiem (oczywiście, pod kontrolą) i teraz mam spokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka