Dodaj do ulubionych

Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj

24.11.11, 11:26
tak się zdenerwował, zhiperwentylował i bęc - zawiesił się. Ale się zdenerowałam, myślałam, że po kocie
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 11:44
      rozumiem, ze reset sie powiodl i kot sie odwiesil, tak smile?
      • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 12:06
        Wetka już przygotowała strzykawkę ze sterydem (nie wolno mu, nerki!!!) ale to było na wypadek, gdyby trzeba było mu życie ratować, na szczęście nie było potrzeby. Ale taki worek z ziemniakami się z niego zrobił, bezwolny, biedny, słaby taki, oszołomiony, aż miałam łzy w oczach, co się z nim dzieje... dzięki temu przynajmniej 3/4 kroplówki weszło bez protestu. A na koniec "nabrał kolorków" i się ożywił, nawet bardzo mocno protestował przeciwko witaminkom i innym zastrzykom, których dostał z pięć. Ale nieźle nas nastraszył. Trzy papierosy pod rząd wypaliłam, jak wróciłam do domu.
        • kontik_71 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 12:11
          Co biedakowi dolega, ze go az tak meczyli? Biedne koscisko.. uncertain
          • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 12:35
            nerki ma chore, kotek młody, raptem 2,5 roku, i prawie rok temu wyszła mu wysoka kreatynina. I pomimo karmy nerkowej rosło dalej, więc trzeba było dać mu kroplówki. Przez pół roku się ustabilizowało, jechał radośnie tylko na sporadycznych kroplówkach podskórnych i lekach, i nagle mu ostatnio, w ciągu dwóch tygodni skoczyło i znowu zaczęła się seria dożylnych. Tak się zestresował zakładaniem wenflona, że zamiauczał przeraźliwie dwa razy, spróbował się wyrwać i zwisł. Rany, ale mi go szkoda, on przecież nie rozumie, że to po to, żeby czuł się lepiej. On myśli, że się nad nim pastwimy. Aż pomyślałam, że może dać mu spokój, niech sobie zaśnie, niech się nie męczy... fuj, fuj, złe myśli. Uratujemy biedaka!!!
            • kontik_71 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 13:38
              Zbiedny zwierzak uncertain Wiem co czujesz.. My tak tez chcielismy ratowac Czarnulke i robilismy to tak dlugo jak tylko sie dalo uncertain
              • wladziac Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 16:10
                biedny Demonek,współczuję przeżyć,Demonku trzymaj się
    • mysiulek08 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 16:26
      Mialas przezycie, nie zazdroszcze.

      Wymiziaj Demona i niech juz nie robi takich numerow.
      • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 20:04
        wymiziany, wymiziany. Dzisiaj na kroplówce dwie godziny był miziany. I przemówiono do rozumu, że jak jeszcze jeden taki numer, to matka zejdzie na zawał i będzie musiał z tatą jeździć na kroplówki, a on nie ma takiej cierpliwości siedzieć dwie godziny nieruchomo - pomijając głaszczące ruchy ręką
      • mary4 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 25.11.11, 11:24
        przezycia nie zazdroszcze,
        pomiziaj demolka od kociej cioci czyli mnie
        zdrowia i sił zycze
    • animus_anima Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 16:29
      bidulek kitulekkiss
      • mirmunn Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 17:42
        ojej straszne to musiało być
        dobrze, że zakończyło się happy endem
    • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 18:57
      A żeby było weselej, to dzisiaj trzeba było zmienić wenflon, bo we wczorajszym pękła żyłka, i najpierw próbowałyśmy na tej samej łapce (na niej ma lepsze żyłki), ale mnie ugryzł w palec i uciekł, na drugiej się udało - no i też mnie ugryzł w ten sam palec. Ale przynajmniej nie odpłynął.
      A na koniec szczypiące witaminki. On mnie znienawidzi - a w zasadzie pewnie już znienawidził.
      • pi.asia Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 19:30
        poszukaj weta homeopaty, kot cię pokocha wink
        bo chodzi przecież nie o zaleczanie objawów, tylko o zlikwidowanie przyczyny choroby.
        trochę na ten temat napisałam w wątku Gucio FIV+
        forum.gazeta.pl/forum/w,10264,130098283,130098283,Gucio_FIV_.html
        • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 19:47
          Delikatnie odpowiem, że mnie homeopatia doprowadziła z zapalenia gardła do zapalenia płuc i 10 dniowego pobytu w szpitalu na silnych antybiotykach, więc w nią nie wierzę, sorry. Ale dzięki za wsparcie i chęć pomocy
          • wiesia.and.company Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 24.11.11, 21:06
            Biduleczek! Ależ się zestresował, jak dobrze, że mu minęło. Jeśli Ci się uda samej nauczyć robienia kroplówek, to jest najlepsze, aby uniknąć okropnych emocji Demonka. Spróbuj, niech Ci pokażą, jak to ma wyglądać, może jeszcze pojedź w towarzystwie - wtedy druga osoba może Ci pomóc przy pierwszych próbach domowego wykonania kroplówki.
            A co do homeopatii, to zdania są podzielone. Próbowałam się dowiedzieć od moich wetów i profesora, co sądzą na temat homeopatii dla kotów. No i usłyszałam, że ważne jest przekonanie pacjenta o skuteczności takiego leczenia, kwestia psychologii, no a kotów się nie da przekonać bo kot reaguje tylko na działanie leku. Może tak, może nie. No ale ja sama nie wierzę w homeopatię, chorowałam równo, potem tylko słyszałam, że trzeba przyjmować leki homeopatyczne przy pierwszych, najpierwszych objawach, zanim się zachoruje, no a na takie przewidywanie to byłam za głupia wink
            • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 25.11.11, 07:16
              Podskórne robię sama, ale dożylnych bym się bała, bo może właśnie żyłka pęknąć i co bym wtedy zrobiła? Pewnie nawet bym się nie zorientowała...
    • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 25.11.11, 12:38
      A teraz poproszę o trzymanie kciuków oraz łapek za niepękające Demonie żyłki. Dzisiaj trzecia kroplówka była i trzeci wenflon trzeba było założyć, bo żyłka znowu pękła. A więc - ściskamy mocno co kto może - żeby dzisiejszy wenflon był ostatnim w tej serii kroplówek, czyli do poniedziałku, założonym.
      • kr_ka_11 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 25.11.11, 12:44
        o bida sad

        trzymam mocno kciuki i sle cmoki miedzy uszka
        • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 25.11.11, 12:49
          że nie wspomnę, że każdy wenflon dodatkowe 20 złotych....
          Ale przy tym, co teraz na niego wydaję, to kropla w morzu. Ale zawsze o tę kroplę byłoby mniej, a i kotecek by się mniej stresował
    • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 26.11.11, 12:57
      No, dzisiaj żyłka nie pękła (chyba trzymacie kciuki), wszystko raptem 1,5 godziny zajęło, a po powrocie do domu Demonek zaczął gadać, jak za starych, dobrych czasów.... Dobrze mu robią kroplówki, zastrzyki z witaminami i wzmacniające.
      W poniedziałek analiza krwi i mam nadzieję, że wszystko pospada i kot będzie zdrowszy. I skończy się na kroplówkach podskórnych max 2 razy w tygodniu
      • wladziac Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 26.11.11, 13:54
        jasne że trzymam kciuki i bardzo martwię się o cudnego Demonka,powodzenia,powodzenia,powodzenia!
        • wiesia.and.company Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 28.11.11, 01:43
          Ach, oczywiście, że mooocno trzymam kciuki! Te okropne wiatry zachodnie, które usiłują mi wydusić okna, nie pozwalają też spać, ani mnie ani moim kotom. Są trochę zdenerwowane, wydaje mi się, że dzisiejsza noc z niedzieli na poniedziałek będzie trochę nerwowa. Oby Demonek nie był meteopatą smile Niech śpi spokojnie i niech mu się w międzyczasie wyniki poprawiają! smile
    • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 01.12.11, 20:26
      no i doooopa, po 6 dniach kroplówki kreatynina ciągle 4,1, mocznik spadł o połowę, ale nadal podwyższony, czyli 100.... Pocieszam się, że po zapaści mocznicowej nie może kocinka w ciągu 5 dni stanąć na nogi. Ale tak mi bidulka szkoda, kroplówki co dwa dni, tabletki i inne preparaty codziennie, do weterynarza, jak jedzie, to trzęsie się jak osika. A piszą w mądrych artykułach, że między innymi żeby kot się nie stresował przy chorych nerkach. Ale jak nie stresować, no jak, jak trzeba kroplić i tabletki w gardło pchać??? Demonku, trzymaj się, całe kocie forum trzyma kciuki, no weź te swoje nerki do roboty zmuś jakoś, no!
      • wiesia.and.company Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 01.12.11, 23:51
        Ojejej, opornie schodzi kreatynina, ale z kreatyniną tak jest, mocznik łatwiej jest zbić.
        A może warto przed wyprawą na kroplówkę podać na łapkę żel (niech sobie z łapki sam zliże)
        o nazwie Kalm Aid Kot o smaku łososiowym. To taki nowy produkt, który stosuje się przy nadpobudliwości, niepokoju i stresie. Tu jest link do tych produktów firmy Scanvet:
        www.scanvet.pl/products/listByLabel/id/54 gdzie możesz przeczytać całą ulotkę. Kupuje się ten preparat u weterynarzy, w sklepach przy klinikach wet., dużych sklepach z art. dla zwierząt, w internetowych sklepach z karmą.
        Zapytaj weterynarza, czy mogłabyś stosować ten żel przed wyjazdem z Demonkiem na kroplówkę.
        • lampka_nocna5 Re: Demonek zemdlał na kroplówce wczoraj 02.12.11, 13:34
          Dzięki za radę; napaliłam się, przeczytałam skład i niestety - potas jest i sód, a on nie może, bidulek.
          No i schudł znowu. 6 deko. Czemu to on chudnie, a nie ja?? Nie ma sprawiedliwości na tym świecie
    • lampka_nocna5 Jest gorzej 19.12.11, 14:29
      Tak tylko się chciałam podzielić, że Demonek, po miesiącu przecież prawie kroplówek, leków, bardzo ścisłej diety, ma coraz wyższą kreatyninę, że mu nie spada potas, i mocznik nadal wysoki ma. Dobre tylko tyle, że jak schudł, to przytył 20 deko ostatnio... Boję się, że wkrótce zostanę z dwoma kotami. No bo jak nic nie pomaga, jest coraz gorzej, tylko się kot męczy, to czy jest sens walczyć. No, wygadałam się, smutno mi, bo nie wiem, co mogę jeszcze zrobić, jak pomóc, no przecież to ręce opadają
      • wladziac Re: Jest gorzej 19.12.11, 14:50
        jeju,strasznie mi przykro ale moze jeszcze jest nadzieja na wyzdrowienie Demonka,może jest sens walczyć,co wet na to wszystko mówi?,trzymam kciuki za Demonka
        • olinka20 Re: Jest gorzej 19.12.11, 15:02
          A moze skonsultuj z innym lekarzem?
          Chyba, ze do tego masz 100% zaufania.
          Trzymaj sie.
          • lampka_nocna5 Re: Jest gorzej 19.12.11, 17:41
            Konsultowałam z dr Neską - specjalistką od nerek - ale w wakacje; może się w takim razie wybiorę ponownie.
            Dostałam dla niego jakiś amerykański lek (sprowadzać go trzeba, nie jest zarejestrowany) - może, może pomoże..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka