Moj Grubus (11 lat) zaniemógl poczatkiem grudnia, tzn wymiotowal mi bardzo przez dwa dni, co zjadl wyrzygal wiec zabralam go do weta bo ja jestem z tych panikar
odwodniony byl lekko, dostal zastrzyki, pobrali mu krew (podwyzszona kreatynina - niewiele bo 1,8, wyniki badania moczu tez wskazywaly na odwodnienie) i wyslali do domu
ale niestety nic mu nie przechodzilo wiec dostal kroplowe,niestety podskorna,bo z racji odwodnienia ciezko mu sie bylo wkluc do zyly
jezdzilam z nim przez nastepne 4 dni na kroplowki (juz dozylnie) i dostawal zastrzyki tak srednio po 3-4 szpryce na jeden raz (nie mam ksiazeczki pod reka i nie pamietam juz co to bylo jeden na pewno antybiotyk, przeciwwymiotne jakies i chyba witaminy i cos jeszcze ale nie pamietam juz co). na szczescie na razie jest spokoj, podejrzewali nerki albo trzustke bo Grubus jest dośc grubusiem
koncem grudnia zauwazylam u niego wielkiego strupa w miejscu podania zastrzyku, wetka stwierdzila ze to odczyn po zastrzyku (wszystko sie zagoilo odpadlo samo i jest ok)
juz wczesniej zauwazylam ze mial lekkie zgrubienie na karku w miejscu zastrzykow (w koncu troche ich dostal w krotkim czasie)
a przedwczoraj zauwazylam ze to zgrubienie mu sie powieksza (no chyba ze ja juz calkiem mam paranoje), na skorze nie ma nic, ale pod skora jest taka gula wielkosci sliwki, raczej jest to umiejscowione w skorze luzne, ale twarde
i teraz kurde nie wiem bo sie martwie,czy takie cos moglo mu sie pojawic ponad miesiac po zastrzykach??? bo ja juz mam paranoje ze mu sie jakies swinstwo robi naczytalam sie o miesakach i takich tam dziadach roznych
pewnie wezme go do weta, ale szkoda mi go bo to dla niego ogromny stres
a Wy wiecie wszystko

mialyscie taki problem po zastrzykach?