Dodaj do ulubionych

Kot i noworodek

20.02.12, 14:19
Niedługo urodzi się nasze 3 dziecko, i próbuję jakoś logistycznie rozplanować m.in kwestię spania malucha. Poprzednie dzieci przez pierwszy miesiąc- dwa spały w gondolach, albo kołysce przy naszym łóżku, dopiero później były przenoszone do swoich łóżeczek. A i tak większość nocy spały z nami, co też dla mnie było wygodne. Teraz zrobiłabym tak samo, ale...
mamy 2 futrzaki, kota MaineCoona i kotke dachowca. Koty mega ciekawskie, wszędzie wchodzą, wszędzie muszą sie wyspać, bardzo towarzyskie- sa tam, gdzie my, od 5 rano w naszym łóżku, na środku, gotowe pieszczenia. Egon- MCO, to kawał kota, waży z 10 kg, jest ogromny, i silny. Jak skoczy... to się czuje, a delikatnością nie grzeszy smile
Przyznam, że obawiam się o malucha. Że Koty wskocza mu do kołyski, do gondoli tym bardziej, że skoczą na niego, jak będzie z nami spał.
Łóżeczka oczywiście rozłożymy wcześniej, żeby futrzaki mogły je wyleżeć i pomieszkać smile Ale czy to wystarczy?

Czy moglibyście podzielić się ze mną swoim doświadczeniem z tego pierwszego wspólnego okresu? Może niepotrzebnie się obawiam, i kociaki wyczują, że to jest maleńki człowiek, i trzeba być ostrożnym?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Kot i noworodek 20.02.12, 14:36
      Ja jednak na noc zamykałam drzwi do pokoju gdzie spałam z dzieckiem. W dzień jakoś nie bylo problemu, kot nie próbował skakac po dziecku - ale w nocy nie zaryzykowałam.
      Pewnym wyjściem jest rozdzielenie osób dorosłych - jedna śpi s kotem, druga z dzieckiem. W ten sposób poza zadowoleniem kota zyskuje się jeszcze to,z e jedna osoba ma szanse się wyspać co drugą nocsmile
      • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 14:48
        hmm, to niestety jest niewykonalne smile nie mamy w domu drzwi big_grin jedynie do łazienki i WC, reszta pokoi jest otwarta na stałe. Kociaste chyba nie dały by się zamknąć sad pewnie by było drapanie, a potem wielka obraza smile
        rozdzielić się też nie mamy jak, nie mamy dodatkowego łóżka sad
        ech... mam dosyć małe mieszkanko. No nic, jakoś to bedzie smile musi być!
        • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 14:49
          będę musiała tylko uważać, żeby kiedys razem z dzieckiem nie wywieźć na spacer kota!
          • animus_anima Re: Kot i noworodek 20.02.12, 14:53
            big_grin
            szacuneczek dla sytuacji i godzenia miłości do kotów na tak małym metrażu!!!!
            • animus_anima Re: Kot i noworodek 20.02.12, 14:53
              plus dzieci! oczywiście!
              • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 15:00
                heh, dzięki, metraż taki średni blokowy, mamy 3 pokoje, ale jak pisałam, bez drzwi big_grin
                Jak to mówi stare ludowe przysłowie- kotów i dzieci nigdy nie za wiele big_grin nawet jesli jedno z nich jest miłą niespodzianką.
                • elzbieta.24 Re: Kot i noworodek 20.02.12, 15:11
                  Otello kot mojej synowej i malutki wnuczek.Nie izolowała kotów bo nie było możliwości tak jak u Ciebie.https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xi/ua/8vm9/sA5IYHx8woc7KAg7dB.jpg
                  • marysia191 Re: Kot i noworodek 20.02.12, 15:42
                    A tu też taki wątek do poczytania o kotach i noworodku wink Sytuacja nieco inna (bo to pierwsze dziecko), ale pokrzepić serce zawsze warto wink
                    Gratuluję autorce wątku niespodzianki smile Będzie dobrze!

                    forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=91919
                    • verdana Re: Kot i noworodek 20.02.12, 16:31
                      Tak czy inaczej drzwi trzeba bedzie wstawic za kilka lat. Dziecko powinno moc zamknąć drzwi do swojego pokojusmile
                      • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 16:43
                        jak poproszą- dostaną drzwi (ale to brzmi ;-DDDD), na razie starsi (9 i 7) nie mają jeszcze aż tak przyziemnych potrzeb smile
                        a tak poważnie- wiem, wiem.
                        • lauralay Re: Kot i noworodek 20.02.12, 17:13
                          A może przeznacz jeden z pokoi wyłącznie dla malucha i załóż prowizorkę drzwi - "harmonijkę". Miałam coś takiego w poprzednim mieszkaniu. Dużo pracy z instalacją nie ma, intymności nie daje prawie żadnej, ale koty w początkowym okresie "próbnym" zatrzyma na progu.
                          • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 17:18
                            hehe, chyba nie moje big_grin one są przyzwyczajone, że nic nie jest przed nimi zamknięte smile
                            Ale bierzemy to rozwiązanie pod uwagę, maluch bedzie miał swój pokój, i jeśli okaże się to konieczne, oddzielimy go. O tym już myślałam, tak więc dzięki za utwierdzenie, że to nie taki głupi pomysł.
                            • verdana Re: Kot i noworodek 20.02.12, 17:54
                              Przepraszam, przepraszam, naprawdę nie powinnam, ale nie mogę się powstrzymać.
                              Nie przeszkadza Wam, jako małżeństwu, ze się tak delikatnie wyrażę, że nie ma drzwi?
                              • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 18:55
                                hehe, jak widać nie big_grin mamy grzeczne dzieci, które o 20:30 chodzą posłusznie spac, i śpią jak zabici do rana ;-D
                                • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 18:56
                                  a na weekendy często zostają u dziadków, i chata wolna smile
                                  • verdana Re: Kot i noworodek 20.02.12, 19:43
                                    A, to rozumiemsmile
                                    Jednakże warto by pomysleć o drzwiach. Nie ze wzgledu na Was, ale ze wzgledy a. na ryczacego noworodka, b. na przemiszczającego sie roczniaka,
                                    • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:08
                                      heh, ale w czym drzwi tu miały by pomóc?? tym bardziej chodzącemu roczniakowi?? ja, powiem, z przerażeniem myślę o domu z drzwiami moich rodziców, szalejące dwójce starszych i biegającym roczniaku. Pamiętam jak brat wpadł w takie, potłukł szybę głową.
                                      Dzięki za rady, już 2 ryczących noworodków za mną, i dwa biegające maluchy, damy radę smile a drzwi zamontujemy jak odczujemy taką potrzebę, na razie dobrze nam w komitywie smile
                                      • inn-ka Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:13
                                        Jak masz 3 pokoje to jest szansa to z sensem rozplanować - jak nie drzwiami to może przyzwyczajeniem kotów do spania ze starszakami?
                                      • pi.asia Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:17
                                        Coronella, ja wprawdzie bezdzietna kociara, ale tym większy podziw i szacunek mam dla Ciebie, bośmy się już stykali na Zakątku z tekstami przyszłych mam, które całe spanikowane szukały nowego domu dla kota, bo przecież dziecko ma przyjść na świat, a wiadomo że koty przegryzają krtań noworodkom, a znajoma ciotki szwagierki stryjenki słyszała od koleżanki bratanicy, że kot odgryzł dziecku rękę....
                                        Jedna wpadła w panikę, bo ustawiła łóżeczko a kot się w nim położył. I biadała co to będzie później, skoro teraz dzieją się takie rzeczy.
                                        Tym większa radość z obecności na Zakątku kogoś rozsądnego w tym temacie smile
                                        • animus_anima Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:21
                                          dokładnie, fajnie poczytać i poznać zdrowe nastawienie! smile
                                        • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:55
                                          nieee, noooo, bez przesady smile Ja wiem, że są tacy ludzie, podczytuję tu często, i miau też.
                                          Ja stara schroniskowa wyga jestem, wychowałam kilkanaście maleńkich kociaków, gdy kilkudniowe marzły w schronie.
                                          Nie, nie, ja się tak drastycznych scen nie boję smile a napiszę coś jeszcze, za co przez niektórych pewnie bym była wyklęta. Mam córkę z astmą i dość silną alergią, świadomie zdecydowaliśmy się na koty, okazało się, że nie tylko jest ok, ale odkąd mamy zwierzęta, córce baaaardzo się poprawiło. Jej układ immunologiczny zaczął silniej pracować, i mocniej zwalczać alergeny.
                                          Bardzo cieszę się, że maluch będzie się wychowywał z kociakami, mam nadzieję, że szybko nauczy się szacunku do zwierząt. Boję się tylko pierwszych tygodni, chociaż gdzieś w głębi coś mi podpowiada, że będzie dobrze smile A, i zastanawiam się, czy pasty odkłaczające można podawać dzieciom big_grin big_grin (żart oczywiście), bo widzę już te maleńkie rączki zanurzone w sierści Egona, a potem- do buzi!
                                      • verdana Re: Kot i noworodek 20.02.12, 21:14
                                        Jako, ze miałam dzieci w podobnym odstępie czasowym - drzwi sa konieczne, ponieważ inaczej starsze dzieci nie mogą zostawiac na podłodze niczego, co mogło by wpaść w rece malucha - zatem np. lego, drobnych części zabawek, zeszytów itd. itd.
                                        Dwa biegajace maluchy sa OK, ponieważ dom trzeba i tak do nich dostosować. Ale wymóg, aby 9-latek pamietał, że niczego nie wolno zostawiać w zasięgu rąk malucha - nie do zrobienia.
                                        • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 21:18
                                          ok, obiecuję, że w swoim czasie pomyślę o drzwiach smile
                                          teraz nie ma co o tym rozprawiac, bo to podobna dyskusja do tej- czy 3 latek powinien jeszcze jezdzić w wózku, czy już chodzic.
                                          • agnes-05 Re: Kot i noworodek 20.02.12, 22:30
                                            Tak sobie czytam ten wątek i przypominam jak moja córka była niemowlakiem i jak kocica sobie z nią w symbiozie w łóżeczku spała..))

                                            A w kwestii drzwi: stanowczo odradzam harmonijkowe. Córka sobie takie zażyczyła i właściwie nie może ich zamykać, bo rudy kot ( który normalnie jest wcieleniem delikatności) nie znosi jak sa zamknięte i od razu zaczyna walić w nie łapami. Dźwięk jest straszny, nigdy w życiu nie będzie taki przy normalnych drzwiach. Jak jest na zewnątrz, to chce wejść do pokoju córki i...zaczyna walić w nie łapkami. Jak jest w środku to akurat chce wyjść i też tłucze w harmonijkę. Jeśli Twoje koty będą miały podobną reakcję ( szczególnie main coone bo łapki to ma owszem owszem) to z góry współczuję.))
    • katia.seitz Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:39
      Hej smile
      Mam za sobą doświadczenie kot+noworodek (a za parę miesięcy chyba czeka mnie powtórka z rozrywki...). U nas również nie było mowy o zamykaniu drzwi czy izolowaniu kota (a potem - kotów). Łóżeczko dziecka stało w naszej sypialni. Zakupiłam baldachim z IKEI - taki tiulowy, mocno przewiewny - i planowałam szczelnie zakrywać łóżeczko na noc. Rzeczywiście, to skutecznie powstrzymywało sześciokilogramową Netinkę przed wskakiwaniem do łóżeczka. Ale kiedy mały podrósł co nieco, to zrezygnowałam z zakrywania - kocica jakoś nie miała zapędów kładzenia się na dziecku i przygniatania go swoim cielskiem wink Ogólnie było zupełnie bezproblemowo. Mały ma teraz trzy lata, uwielbia koty, psy i wszystkie zwierzęta - i umie się z nimi obchodzić.
      • coronella Re: Kot i noworodek 20.02.12, 20:57
        dzięki! pomyslę nad zakrywaniem. Pewnie na początek bedzie kołyska, to łatwiej.
    • princy-mincy Re: Kot i noworodek 22.02.12, 12:37
      nasza corka spala w lozeczku przystawionym do naszego lozka
      nigdy nie izolowalismy kotki, a ona nigdy nie wskoczyla na dziecko
      owszem, spala czasami w lozeczku, ale najpierw zagladala do niego stojac na naszym lozku i opierajac sie przednimi lapkami o lozeczko dziecka

      w gondoli tez spala i w koszyku pod wozkiem tez, wiec trzeba bylo zawsze sprawdzac, czy sie kota nie wywozi na spacer :]
      • katia.seitz Re: Kot i noworodek 22.02.12, 12:40
        > w gondoli tez spala i w koszyku pod wozkiem tez, wiec trzeba bylo zawsze sprawd
        > zac, czy sie kota nie wywozi na spacer :]

        Haha, nam się to przytrafiło - mąż się zorientował już zniósłszy wózek na dół, iż targa dodatkowego pasażera smile
    • kasikk_29 Re: Kot i noworodek 22.02.12, 14:57
      to ja wygłoszę rewolucyjne zdanie w kwestii spania kotów z niemowlętami
      otóż moje koty-piecuchy w liczbie dwóch sypiających z nami pod kołdrą itd. itp.
      NIE sypiały wcale w łóżeczku dzieciny nr 1 oraz dzieciny nr 2 i do tej pory ich łóżka omijają szerokim łukiem
      sądzę, że maleństwa były dla nich zbyt żywiołowe, za głośne albo co
      ale nie próbowały też wchodzić do pustego łóżeczka, które czekało na malucha
      może problem nie zaistnieje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka