I od razu bardzo dziękuję za przyjęcie mnie na Wasze forum. Forumuję na Gazecie od dawna, Was też podczytuję, ale dopiero od niedawna mam potrzebę pisania i u tutaj

Dwa tygodnie temu nasz dom powiększył się o 3miesięczną obecnie kotkę KLEO

Kleo to spełnienie moich marzeń. Bo jestem kociarą od dawna, ale w domu były koty rasy dachowiec europejski

Dostałam na któreś naste urodziny książkę Davida Taylora "Ty i Twój kot" i zobaczyłam obrazek i opis Maine Coona. Zakochałam się i postanowiłam kiedyś takie kocię mieć. Lata minęły, życie się mniej więcej ustabilizowało, teraz sama jestem mamą i postanowiliśmy uzupełnić dom o zwierzaka. Padło na moją kochaną rasę!
Mam więc w domu faceta, który w życiu nie miał zwierząt i teraz przeżywa jak dzicko, że kot mu mruczy przy głowie i tak śmiesznie biega za piłeczką

I dwuletnią córkę, której bardzo przydaje się towarzystwo i lekcja odpowiedzialności i delikatności. Kot jest wcieleniem anioła na ziemi i pozwala sobie robić wszystko, muszę córę pilnować bardzo. Ale jak niezgrabnie głaszcze i mówi "kocham tego kota" jestem przeszczęśliwa

I foty:
PS. Jakieś tam pojęcie z przeszłości o kotach mam, ale widzę że z biegiem lat mechanizacja poszła do przodu

i np. piasek do kuwety i jego wymiana w porównaniu z tym co pamiętam to teraz bajka!