20.02.12, 16:25
I od razu bardzo dziękuję za przyjęcie mnie na Wasze forum. Forumuję na Gazecie od dawna, Was też podczytuję, ale dopiero od niedawna mam potrzebę pisania i u tutajsmile
Dwa tygodnie temu nasz dom powiększył się o 3miesięczną obecnie kotkę KLEOsmile
Kleo to spełnienie moich marzeń. Bo jestem kociarą od dawna, ale w domu były koty rasy dachowiec europejskiwink Dostałam na któreś naste urodziny książkę Davida Taylora "Ty i Twój kot" i zobaczyłam obrazek i opis Maine Coona. Zakochałam się i postanowiłam kiedyś takie kocię mieć. Lata minęły, życie się mniej więcej ustabilizowało, teraz sama jestem mamą i postanowiliśmy uzupełnić dom o zwierzaka. Padło na moją kochaną rasę!
Mam więc w domu faceta, który w życiu nie miał zwierząt i teraz przeżywa jak dzicko, że kot mu mruczy przy głowie i tak śmiesznie biega za piłeczkąwink I dwuletnią córkę, której bardzo przydaje się towarzystwo i lekcja odpowiedzialności i delikatności. Kot jest wcieleniem anioła na ziemi i pozwala sobie robić wszystko, muszę córę pilnować bardzo. Ale jak niezgrabnie głaszcze i mówi "kocham tego kota" jestem przeszczęśliwasmile
I foty:
http://img835.imageshack.us/img835/1439/kot4u.jpg

http://img268.imageshack.us/img268/5718/kot1n.jpg

http://img41.imageshack.us/img41/9563/kot2o.jpg

http://img52.imageshack.us/img52/7659/kot3c.jpg

PS. Jakieś tam pojęcie z przeszłości o kotach mam, ale widzę że z biegiem lat mechanizacja poszła do przoduwink i np. piasek do kuwety i jego wymiana w porównaniu z tym co pamiętam to teraz bajka!
Obserwuj wątek
    • xxagaxx Re: Witam:) 20.02.12, 16:33
      witaj!
      futerko piękne!!!!!
      • salimis Re: Witam:) 20.02.12, 16:57
        Śliczny ten twój Kleo.
        Niech tylko podrośnie to powiesz Słuszną linię ma nasza władza wink
        • niutaki Re: Witam:) 20.02.12, 17:00
          ojejku male kociaki sa takie slodkiesmile sliczna, pozdrawiamsmile
        • lauralay Re: Witam:) 20.02.12, 17:19
          To koteczka - wielka być nie musi. U mco jest spora różnica pomiędzy płciami. U kotek przyjmuje się ok. 4-7 kg. Moje kocury są olbrzymami, natomiast kotki są raczej filigranowe. Iwa waży ok. 4.6 kg, Lara jest ciut mniejsza - nazywamy ją miaukunem kieszonkowym wink
          Natomiast moi znajomi mają 2 kotki mco (+ europejska), gdzie jedna jest rozmiarów znacznych, natomiast druga niebagatelnie przekroczyła wagowo tzw. standard wink
    • lauralay Re: Witam:) 20.02.12, 17:00
      Witam serdecznie smile
      Śliczna ta Twoja Kleo. Podobna do mojej Iwy, gdy ta była mała smile
      • wladziac Re: Witam:) 20.02.12, 17:32
        witaj,Cleo sama słodycz,powodzenia w wychowywaniu dwóch maluchów ludzkiego i kociego
    • rychu20 Re: Witam:) 20.02.12, 17:56
      Piękna kicia! Wyrośnie na piękną kocicę.
      Dziwne trochę, że odstawiono ja od rodziny ją przed 12 tygodniem życia.
      • pi.asia Re: Witam:) 20.02.12, 18:08
        Witam Cię na Zakątku jako i ja byłam witana wink

        Kleo PRZECUDNA uwielbiam mainecoony i uwielbiam buraski z białymi dodatkami, a na widok takiego "patchworka" to się po prostu ślinię smile
      • lauralay Re: Witam:) 20.02.12, 19:54
        Rychu, różnie to bywa. Faktycznie kocięta powinno się odstawiać od matki i rodzeństwa po ukończeniu przez nie 12 tygodni. Ale zdarzają się wyjątki.
        Wyjątkiem są np. moje bliźniaki, które postanowiono mi powierzyć po ukończeniu przez nie 8 tyg. Ale primo: jakoś tak głupio wycyrklowałyśmy z właścicielką rodziców wolne, a trzeba było się wzajemnie dopasować (jechałam po nie z Gdańska do Krakowa), secundo: matki już nie dudlały, tertio: brałam dwupak, więc socjalizacja miała trwać nadal wink

        Zasadniczo mam koty zsocjalizowane, bez traumy i choroby sierocej, mimo że ciut wcześniej zabrane od tzw. cycka wink
    • olinka20 Re: Witam:) 20.02.12, 18:44
      Witaj!
      Przepiękna ta koteczka, jakie wlochate fjuterko!!
    • lianis Re: Witam:) 20.02.12, 19:40
      Hej inn-ka smile Kleo jest przecudna, a kot i dziecko w domu to sama radosc smile Marcel najczesciej ciagnie za sznurowadlo takie 1m dlugie i grube na koncu ktorego przywiazuje mu blyszczacy papierek i nasza Koko za nim biega po calym domu i poluje na ten papierek, a dziecie mi sie przewraca ze smiechu
      • inn-ka Re: Witam:) 20.02.12, 20:09
        Dziękuję wszystkim za przyjęciesmile
        Lauralay - obejrzałam Twoje Miaukuny, nie miałabym nic przeciwko, żeby Kleo wyrosła na taką Iwę (Iwo?) jak Twoja.
        Pi.asia - ja też lubię właśnie takie umaszczenie. Takie kocie po prostu. Jak ją zobaczyłam na zdjęciu to zadziałał tzw. czynnik WOW - miłość od pierwszego wejrzenia.
        Rychu20 - nie jestem hodowcą (czy wystawcą? jak się mówi poprawnie?) więc nie wiem czy jest jakaś żelazna granica, od której można oddzielić kocię od matki. Wzięliśmy ją (nie z naszego miasta) jak miała 2,5 mca, mieliśmy tydzień później, ale akurat moja Łucja miała mieć imprezę urodzinową i nie chciałam stresować kota, a jeszcze tydzień później nie mógł hodowca. Tak się złożyło, mam nadzieję, że nie skrzywdziłam tym za bardzo Kleo.
        Wielkość i szybkość rośnięcia Kleo mnie szokuje. Moim zdaniem ona jest wielkości drobnego dorosłego kota w tej chwili, ale mi się to podoba, więcej do przytulania. Jestem też bardzo na plus zaskoczona łagodnością i towarzyskością tego kotka. Owszem, czytałam i pamiętałam, że MCO to "łagodne olbrzymy", ale z tyłu głowy miałam obraz kotów z dzieciństwa - płochliwych i co tu kryć uciekających przede mną i młodszym bratem (mea culpa). A Kleo (czy też po mojemu Kocimbra) to wcielenie spokoju i towarzyskości. Włazi córce do łóżka, siedzi obok niej jak układa klocki i w ogóle najlepiej bawi się z nią właśnie. Niezmordowany tandem w zabawach sznurkiemsmile Ale fakt faktem - po pieszczoty przyłazi do nassmile

        • rychu20 Re: Witam:) 21.02.12, 10:46
          Pisałem o 12 tygodniach z kilku względów. Jeden, to socjalizacja kici. Myślę, że 2 tygodnie w tę czy w tę stronę nie jest wielkim problemem. Drugi, to system szczepień młodych kotów. Najczęściej stosowany polega na szczepieniu kotka w wieku 8 tygodni i powtórzeniu za 4 tygodnie, czyli w wieku 12 tygodni. Jest to (a przynajmniej powinno być) przestrzegane dosyć rygorystycznie. Zwróć na to uwagę w książeczce zdrowia kici.
    • noirdesir2 Re: Witam:) 20.02.12, 19:58
      no, witaj, witaj smile
      co za śliczności nam tu pokazujesz smile

      > Mam więc w domu faceta, który w życiu nie miał zwierząt i teraz przeżywa jak dz
      > icko, że kot mu mruczy przy głowie i tak śmiesznie biega za piłeczkąwink --> miałam tak samo! pozdrawiamy!
    • mysiulek08 Re: Witam:) 21.02.12, 01:13
      Jakie piekne futro smile
      • hanka20074 Re: Witam:) 21.02.12, 12:43
        Głaski dla małej buraskikiss
    • princy-mincy Re: Witam:) 22.02.12, 15:53
      sliczne futerko

      glaski dla kotki

      nasza corka tez uwielbia swoje kotki, a ma ich dwa
      uwazam, ze dzieci sie lepiej chowaja, gdy w domu jest zwierze, ucza sie odpowiedzialnosci i delikatnosci
      corka juz coraz bardziej delikatna dla kotow, choc nadal bardzo pilnujemy, by nie zrobila im przypadkowo krzywdy, a ona potrafi polozyc glowe na kota, bo mieciutki
      kotka patrzy wtedy na mnie wzrokiem mowiacym- widzisz, na co pozwalam Twojemu dziecku? docen to, kobieto!
      • inn-ka Re: Witam:) 23.02.12, 14:11
        Dziękismile
        Moja córa robi dokładnie to samo - kładzie głowę mną kocie z takim mega błogim uśmiechemsmile
        Mam dylemat - co pierwsze lepsze - kot czy dziecko? W sensie: kot domownik i dołącza dziecko, czy, tak jak u nas, dwuletnie dziecko i do niego dobrany kot.
        • princy-mincy Re: Witam:) 23.02.12, 15:17
          pojecia nie mam, co lepsze
          u nas byl najpierw kot, dopiero 2 lata pozniej dziecko no i bylo ok
          Rudi trafil jak dziecko mialo 2 lata, wiec tez inaczej, bo to dla dziecka nie byla nowosc, ze futro w domu
          owszem, nowe futro, ale nie nowosc w sensie zwierzaka
          • princy-mincy Re: Witam:) 23.02.12, 15:20
            dodam, ze dla kotki chyba lepiej, ze ona byla pierwsza, bo w koncu noworodek to insza inszosc niz zywiolowa dwulatlka i kotka miala czas oswoic sie z obecnoscia dziecka w domu- najpiew kwilacego zawiniatka, potem wierzgajacego zawiniatka, potem mobilnego szkraba

            najwiekszy szok przezyla wlasnie, gdy corka zaczela raczkowac
            juz wczesniej corka wydawala dzikie okrzyki radosci na widok kota (gdy lezala na macie na podlodze) a nagle sie okazalo, ze ten maly wrzaskun sie rusza i trzeba sie przeniesc na parapet, poza zasieg raczek smile

            Rudi w poprzednim domu byl z 3-latkiem, wiec dzieci to dla niego nie nowosc smile
            • inn-ka Re: Witam:) 23.02.12, 16:41
              Moja Kleo w życiu swoim nie widziała dziecka, szok miała niezły jak poznała Łucję. I vice versa. Teraz są już 3 tygodnie razem i minął pierwszy szok i podekscytowanie. Ale muszę przyznać, że kot wygrywa u mnie swoją cierpliwością, opanowaniem i spokojem. Ale za to Łucja zaskoczyła mnie zrozumieniem czym jest kuweta i kocie miski - zostawia je w świętym spokoju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka