Dodaj do ulubionych

Kot w gościach

03.04.12, 11:24
Więc my mamy taki ciekawy przypadek. Mieszkamy niedaleko moich rodziców. U nas w domu (blok) są dwie kocice, u rodziców (mieszkanie z ogródkiem), w sumie trzy koty wychodzące.

Jeden z owych kotów, Lucek, jest w zasadzie "kotem rodzinnym" - mieszkał u mojej mocno starszej cioci, potem, gdy ciocia nie mogła się już nim zajmować, przez kilka tygodni zamieszkiwał u nas jako trzeci lokator. Aż w końcu trafił do moich rodziców.

Z tym, że w Lucku regularnie odzywa się sentyment do nas i do dawnego - aczkolwiek tymczasowego - mieszkania. Chociaż pomieszkiwał u nas bardzo dawno temu - z 1,5 roku? - i raptem przez parę tygodni, czuje się w obowiązku odwiedzać nas co jakiś czas, i sprawdzać, jak się sprawy mają.

Wygląda to tak, że gdy jesteśmy u moich rodziców i zbieramy się do wyjścia, czasem - nie zawsze bynajmniej - zaczyna się kręcić koło naszych nóg i drapać w drzwi. Potem wymyka się i noga w nogę idzie za nami, następnie wchodzi z nami na klatkę i do mieszkania.

Kompletnie nie speszony obecnością naszych kocic rozgaszcza się w domu, ogląda wszystkie kąty i spędza z nami jedną noc. Zawsze towarzyszy temu wybuch uczuć- Lucek nie jest bardzo przytulastym kotem na co dzień, ma swoje fazy. Ale kiedy przychodzi do nas, to zawsze wieczorem instaluje się na naszym łóżku, i ugniata, mruczy, przytula się, aż w końcu zasypia w nogach. Następnego dnia rano grzecznie wraca do swojego domu.

I takie odwiedziny odbywają się raz na dwa-trzy tygodnie. Częściej Lucek nie ma potrzeby.

Mam do tego kota jakiś ogromny szacunek - on naprawdę wie, czego chce i to realizuje smile
A oto i zdjęcie z przedostatnich odwiedzin - widać, że Lucek czuje się naprawdę jak w domuwink

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cf/dc/g7kp/xoTCSBCcBrcvOM8zcB.jpg

(nie nie, Lucek wcale nie był przygnieciony i nie uciekał, przeciwnie - spał całą noc w nogach naszego dziecka...)

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cf/dc/g7kp/31brCS7AZe28LDUsSB.jpg


Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: Kot w gościach 03.04.12, 11:37
      Blondyn i brunet, pięknie się uzupełniająsmile
      Katia, a co słychać u Twoich kocic?
      • katia.seitz Re: Kot w gościach 03.04.12, 11:45
        A bardzo dobrze, dziękujemy smile Wklejałam tu już chyba zdjęcie z okolicy świąt BN:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cf/dc/g7kp/TFLMg6Iu230OM8sn4X.jpg

        Lolusia regularnie nas budzi w nocy i nad ranem, domagając się jedzenia. Robi to przy tym subtelnie - włazi między głowę moją i męża i mruczy nam prosto w ucho suspicious Musimy jej ograniczać dawki pożywienia, bo nieco jej się przytyło. A Netinka - też dobrze, jak była gruba, tak nadal jest smile
        O dziwo, nawet nieźle znoszą niespodziewane odwiedziny Lucka. Wczoraj, gdy u nas nocował, obyło się bez jakiegokolwiek fukania.
        • barba50 Re: Kot w gościach 03.04.12, 13:03
          Ja rozumiem, że to kocie forum suspicious Ale nikt nie zachwyca się jak Olgierd wyrósł i jaki śliczny chłopak z niego jest big_grin
          • pi.asia Re: Kot w gościach 03.04.12, 19:35
            barba50 napisała:

            > Ja rozumiem, że to kocie forum suspicious Ale nikt nie zachwyca się jak Olgierd wyr
            > ósł i jaki śliczny chłopak z niego jest big_grin

            Właśnie zobaczyłam to zdjęcie i dech mi zaparło. Za 15 lat będą przez mieszkanie przemieszczać się tabuny dziewcząt wink To spojrzenie! O matko sałatko, prawie że kota nie zauważyłam zapatrzona w niebieskie ślepia Olgierda!
            Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie mam jakichś zboczonych ciągot tylko mam wyobraźnię i widzę Olgierda za te 15-20 lat. A zaręczam Wam, że będzie na co popatrzeć!
            • katia.seitz Re: Kot w gościach 03.04.12, 20:35
              smile Zobaczymy.
              Póki co, Olgierd chodzi do przedszkola połączonego ze żłobkiem. Panie ostatnio go chwaliły, że jest opiekuńczy i zarazem delikatny w stosunku do młodszych dzieci, że nigdy za mocno nie szarpnie, nie uderzy. Cóż, miał okazję się nauczyć właściwego zachowania, wychował się z kotami - powiedziałam, a panie się jakby nieco zdziwiły wink
        • jarka63 Re: Kot w gościach 03.04.12, 20:34
          Netinka na "Politykę" łypie ciekawskim okiem, ale Lolusia raczej nie zainteresowanasmile
    • princy-mincy Re: Kot w gościach 03.04.12, 13:04
      mama pewnego mojego znajomego ma 4 koty i pietrowy dom z ogrodem
      dwa mieszkaja na dole, dwa na gorze
      te z gory nie lubia sie z tymi z dolu, spotykaja sie tylko przy jedzeniu i czasami dochodzi do awantury
      koty z dolu sa calkowicie niewychodzace, nie lubia i nie chca
      koty z gory lubia wychodzic i jesli wychodza to zawsze razem i zawsze ida do sasiadki w odwiedziny
      bylam raz swiadkiem, jak sasiadka zadzwonila to rzeczonej pani i poprosila, by ta wypuscila koty, bo dawno u niej nie byly wink
      koty szly do tamtej sasiadki, polezaly sobie na kanapie, pozwolily sie pomiziac, czasami wracaly po kilku godzinach a czasami dopiero nastepnego dnia smile
      • barba50 Re: Kot w gościach 03.04.12, 13:09
        Aaa to nasunęło mi się pytanie, które dręczy nas od kilku lat:
        dokąd chadza Pepek nasza rodzinna powsiłapa jak go nie przez kilka godzin? Wraca zawsze od jednej strony suspicious Czyżby kogoś odwiedzał ??? Tyle, że on mocno nie wylewny wink
        • princy-mincy Re: Kot w gościach 03.04.12, 13:29
          a moze tam, w odwiedzinach wylewny, wiec juz u Was nie szuka mizianek?
    • olinka20 Re: Kot w gościach 03.04.12, 13:24
      Zestaw słodki blondasek i czarny charakter przefantastyczny!
      A kot niesamowity, zeby tak chadzac "w gosci" to jeszcze nie słyszałam.
    • babcia47 Re: Kot w gościach 03.04.12, 18:50
      kiedys przysnełam na kanapie, gdy sie obudziłam okazało sie, ze drzwi tarasowe były źle zamkniete i wichura je wypchnęła..zbierałam swoje koty niewychodzace potem z tarasu i ogrodu..ale najwieksze zdziwienie zaliczyłam w momencie przebudzenia..spał ze mna zuuupełnie obcy kot, gdy wstałam wyszedł i dotąd nie powrócił wink)
      • pi.asia Re: Kot w gościach 03.04.12, 21:21
        cytat:
        Czy wiecie, gdzie wasz kot bywa, kiedy jest poza domem? Warto sprawdzić u bardziej oddalonych sąsiadów, czy nie mają kota tej samej wielkości i maści. To się zdarza. Znaliśmy kiedyś dwie rodziny, które przez lata wierzyły, że mają takiego samego kota, a on tak wędrował od miski do miski.
        (T.Pratchett "Kot w stanie czystym")
        • kotapsota Re: Kot w gościach 03.04.12, 22:09
          Kiedyś przyszła do mnie sąsiadka, która mieszka "trzy domy stąd", i jak zobaczyła mojego tygrysa Misia, to zawołała: "O!, ten kot śpi u mnie w budzie dla psa. Nie wiedziałam, ze to wasz kot".
          A ja się zamartwiałam, dokąd łazi ten łobuz pasiastysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka