2-aleksandra1981
14.04.12, 18:06
Masakra, zaczął znowu prychać. Poszłam oddać kupę do badania i znowu glisty, włosogówka.
Nie uwierzycie,ale odrobaczam od września, odkąd znalazłam go zdychającego pluł żywymi taka była ilość. Myślałam że zdechnie, był malutki około 5 m-cy. Najpierw miał ( w kolejności ) Fenbenet, Quanifen , powtórzenie of cors , ( tu zmiana weta ) potem aniprozol , milbemax ( najlepszy ze wszystkich bo przerwa była 2 m-ca w żyganiach ) i dziś krople na kark profender. Kot jakiś dziwny ( jak zwykle ) włóczy się. KOt nie jest wychodzący, je tylko z puszek i suche, nie ma innych zwierząt. a dalej zarobaczony. prowdopodobnie były w krwioobiegu i mięśniach. Kiedy to się skończy ? Jak mnie widzą w przychodni to już wiadomo. Taki zawzięty. Nie wiem też czy mi wyszło podanie tych kroplii, rozchyliłam włosy ( średnio długie ) i zakropliłam poczekałam chwilkę aż wsiąknie, ale teraz ma jakby mokrą sierś na tym karku. to już 8 m-c a te sku****le takie oporne