Dodaj do ulubionych

Znowu odrobaczam

14.04.12, 18:06
Masakra, zaczął znowu prychać. Poszłam oddać kupę do badania i znowu glisty, włosogówka.
Nie uwierzycie,ale odrobaczam od września, odkąd znalazłam go zdychającego pluł żywymi taka była ilość. Myślałam że zdechnie, był malutki około 5 m-cy. Najpierw miał ( w kolejności ) Fenbenet, Quanifen , powtórzenie of cors , ( tu zmiana weta ) potem aniprozol , milbemax ( najlepszy ze wszystkich bo przerwa była 2 m-ca w żyganiach ) i dziś krople na kark profender. Kot jakiś dziwny ( jak zwykle ) włóczy się. KOt nie jest wychodzący, je tylko z puszek i suche, nie ma innych zwierząt. a dalej zarobaczony. prowdopodobnie były w krwioobiegu i mięśniach. Kiedy to się skończy ? Jak mnie widzą w przychodni to już wiadomo. Taki zawzięty. Nie wiem też czy mi wyszło podanie tych kroplii, rozchyliłam włosy ( średnio długie ) i zakropliłam poczekałam chwilkę aż wsiąknie, ale teraz ma jakby mokrą sierś na tym karku. to już 8 m-c a te sku****le takie oporne
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: Znowu odrobaczam 15.04.12, 07:25
      Trzymaj się wytrwale.Dobrze Wam idzie.Widać kotek był na maxa zarobaczony.Niestety to paskudztwo ma to do siebie,że wędruje w organizmie i dlatego nie wystarczy jednorazowe podanie leku.Podasz jedną dawke,wybije to co akurat jest w przewodzie pokarmowym,a to co krązy dalej już nie po kilku dniach,trzeba podać następną dawkę,aby te pozostałe wybić i tak niestety do skutku.
      Mój kot brał jeszcze Cestal i Vethminth,ten drugi podobno ma gorsze opinie.Teraz dostał Milbemax.Też słyszałam,ze to skuteczny środek.Dobrze,że zmieniasz mu specyfiki i bardzo dobrze,że raz dopyszcznie,raz na skórę.
      Mogę jedynie trzymać za Was kciuki i życzyć cierpliwości.To się na pewno kiedyś skończy,tym bardziej,że bardzo dbasz o niego (nie wychodzi,brak kontaktu z innymi zwierzętami).A jesli masz wątpliwości,czy dobrze zakroplisz preparat,poproś weta aby to zrobił i będziesz na przyszłość wiedziała czy zrobiłaś dobrze czy nie.Moim zdaniem z tego co piszesz to dobrze zakropliłaś.Głaski dla dzielnego kotusia!
      • mist3 Re: Znowu odrobaczam 16.04.12, 20:40
        kiedy ja dostałam moją kotkę, też była ogromnie zarobaczona - u mnie walka trwała całe 8 miesięcy. Najpierw pasta, potem tabletki - nieskuteczne, w końcu krople na kark pomogły - też właśnie profender. Po każdym odrobaczaniu wymieniałam żwirek w kuwecie, myłam, odkurzałam, prałam i trzepałam co się da. Jednak przy jakimkolwiek spadku odporności (szczepienia, sterylizacja) robaki się pojawiały. Pomogły krople - dałam raz, po miesiącu raz jeszcze (choć robaków już nie widziałam, ale dmuchałam na zimne) i od tego czasu NAPRAWDĘ mam spokój (a kotka ma już prawie 7 lat) - od czasu do czasu badam kał i czysto.
        Kotka jest oczywiście niewychodząca, ale zdarza jej się zjeść muche...
        Od tego czasu jestem gorącą orędowniczką kropel - zakrapiam koty wiejskie, wydawane do nowych domków i ja naprawdę jestem zadowolona.
        3mam kciuki za was bo doskonale Cię rozumiem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka