jagoda2
16.04.12, 10:23
Planuję wyjazd na długi weekend majowy (min. 5 dni) i mam naprawdę duży dylemat, co zrobić z naszą koteczką. Bardzo proszę o radę doświadczone kociary.
Wybór jest taki: albo zabrać kotkę ze sobą, albo pozostawić ją w domu i zapewnić jej codzienne doglądanie. Argumenty za i przeciw:
wariant 1 - za: kotka nie zostaje sama na całe dnie i noce, będzie z nami (o ile ze strachu się gdzieś nie zaszyje w nowym miejscu); przeciw: koteczka wprost nie znosi jazdy samochodem (jazda ok. 4 godzin), boi się nowych osób i chowa się przed obcymi nawet we własnym domu, kiedy mamy gości z noclegiem nie pokazuje się całymi dniami, chyłkiem podchodzi do jedzenia i kuwety, widać, że jest bardzo zestresowana obecnością obcych osób w domu. Kiedy goście wyjeżdżają wyraźnie odżywa i ma swój św. spokój. Wyjeżdżając z nami na pewno byłaby maksymalnie zestresowana.
Wariant 2 - za: kotka zostaje w sobie znanym miejscu, w którym czuje się bezpiecznie i ma św. spokój, nie męczymy jej jazdą samochodem i nie stresujemy pobytem w obcym miejscu wśród obcych ludzi. Przeciw: koteczka jest całymi dniami i nocami sama, raz dziennie przychodzi znana jej i dobrze przez nią tolerowana osoba i "oporządza ją" - jedzenie, picie, kuweta, ponadto serwuje trochę pieszczot i uwagi, niewykluczone, że raz czy dwa przenocuje. Oczywiście, martwię się, że koteczka uschnie z tęsknoty.
Co zrobić, który wariant wybrać? Chodzi mi tylko o dobro koteczki, bo ja mogę ją ze sobą zabrać, nie chodzi o moje ew. niewygody z tym związane. Koteczka ma prawie 8 miesięcy.
Z góry dziękuję za wszystkie rady, uwagi i sugestie.