Dodaj do ulubionych

Mamy mieszkanko inne ale mamy :)

30.04.12, 21:04
To był czysty matrix w nieruchomościach.Piszę teraz bo umowę mam podpisaną w garści ale na podstawie tego co przeżyłam od piątku to można horror napisać smile Za kilka dni zacznę robić zwroty,tylko się przeprowadzę i uspokoję zwierzaki bo są strasznie zestresowane nie mówiąc o mnie.W skrócie to było tak:
Piątek-mam podpisać umowę na mieszkanko ,tanie spokojne,jadę i na 10 min przed spotkaniem dostaję telefon ,że zostało wynajęte komuś innemu.<szok>
Sobota-lokum alternatywne dostaję telefon ,że lokal został zalany i facet mi go nie wynajmie <szok do kwadratu> Dzwonię i rozmawiam z pośrednikiem o domku z ogrodem.Jest spora szansa.
Niedziela-dzwonię do pośrednika i dowiaduję się ,że jest kaucja <szok wściekłość>Ale nic z waszą pomocą mam 80% szans.Umawiamy się na oglądanie i podpisanie umowy na poniedziałek.Ok.W poniedziałek rano ma podać dokładny adres.
Poniedziałek-czekam na telefon od pośrednika,czekam w końcu dzwonię i dzwonię i dzwonię.Odebrał i zaserwował bajeczkę,że właściciele się wycofali.<mord w oczach>
Dzwonienie po innych ogłoszeniach.<kicha>Przeglądnięcie internetu-domek do delikatnego remontu Wejherowo.Zdesperowana jadę (lubię majsterkować)Domek ruina podszyta wiatrem <szał w oczach>Wracam do domu -internet i jest na tej samej ulicy co mieszkam,ciut mniejsze ale sporo tańsze(oczywiście kaucja ,no i muszę kupić sobie kanapę) lekko oszalała dzwonię.Wszystko cacy,zwierzaki nie przeszkadzają,mogę balkon osiatkować ale...wolne od 02.05.<panika>No to ja do właścicielki błagać aby pozwoliła mi zostać do drugiego.Negocjacje i owszem mogę ale muszę jej pokazać podpisana umowę na drugie mieszkanie.<depresja>Babeczka od drugiego mieszkania mieszka na zadupiu i nie chce przyjechać.<panika>Negocjacje ,jadę godzinę na zadupie autobusem.Wszystko omówione,umowa podpisana.<radość>wracam z przesiadkami zmarznięta.Pokazuję właścicielce umowę i sprawa załatwiona.
To jakiś obłęd!!! takiego matrixu to nigdy nie miałam ,choć wynajmuję już wiele lat mieszkania.Dopiero dotarłam do domu,zjadłam pierwszy posiłek od dwóch dni.Cały czas żyłam kawą.Jak nie miałam wrzodów tak teraz na pewno mam.!
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:13
      Za
      > kilka dni zacznę robić zwroty
      ufff, dobrze, ze macie to mieszkanko..ale zwrotu nie rób..jezeli ew.nie bedzie Ci potrzebne, to przekaż na fundusz zakątka przelew był/bedzie, bo wyszedł późno dzisiaj, od Marka B (zapewne, bo małzona imie mi sie w przelewach pokazuje), z miasta na granicy z Niemcami
      • pi.asia Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:20
        O raju, faktycznie matrix, najważniejsze że masz!!!!!!!! To teraz zajadaj i śpij spokojnie po raz pierwszy od dawna!
        Huk kamieni spadających z serc to chyba na antypodach słychać. Mnie Elzbieta24 bombarduje telefonami, zaraz dam jej znać, kolejny kamień spadnie z hukiem.
        • babcia47 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:33
          spokojnie!!, bo znów nam sie Kicia Yoda ma antypodach zestresujewink
        • czarna.kotka.psotka Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 02.05.12, 12:23
          pi.asia napisała:
          Huk kamieni spadających z serc to chyba na antypodach słychać.

          To już wiadomo, skąd ta ostatnia fala trzęsień ziemi wink.
    • wadera3 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:23
      No, w końcu....oddychamy z ulgą, mam nadzieję, że to na dłuższy czas to mieszkanko, i dobrze, że się odezwałaśsmile
      • robaczekzwierzaczek Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:33
        Wadera ja byłam od godziny 10.30 , jak się w końcu dodzwoniłam do pośrednika w szoku ,latałam dzwoniłam ,jeździłam ,aż stawy biodrowe wychodzą mi przy szyi.Do domu wpadałam na chwilę aby zajrzeć w internet i wyjść z psami.Prawie zapomniałam jak się nazywam.Jestem ciekawa czy gdyby jutro ktoś zadzwonił pod numer pośrednika i zapytał się czy to ogłoszenie jest aktualne,to co by odpowiedział.Bo jeżeli jest aktualne i wystawił mnie do wiatru,wiedząc ,że jest to moja ostatnia szansa.... to zrobię mu taki czarny PR w sieci ,że mu kapcie pospadają.Znajdę każdą stronę w sieci z opiniami o tym pośrednictwie i będę opisywać swoją historię ostrzegając innych.Nie daruję !!!!
        • jolantas1955 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:38
          Wyluzujsmile A zwrotów nie rób!
          • robaczekzwierzaczek Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:48
            Jolantas w tej chwili dopadło mnie odrętwienie.Ale płomień wkurzenia ,że się tak delikatnie wyrażę tli się w środku i musi znaleźć ujście smile Nie miał odwagi powiedzieć ,że mi nie wynajmą? Co to za pośrednik ,doopa a nie pośrednik ! Gdyby w niedzielę mi to powiedział to miałabym więcej czasu na szukanie czegoś nowego ,a tak mamił mnie do końca.Gdybym sama do niego nie zadzwoniła to pewnie nawet by mnie nie poinformował.<mord>
            • pi.asia Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 22:06
              A ja do gościa dzwoniłam, żeby się dowiedzieć, czy oferta aktualna, bo chciałam usłyszeć, że już nie, i podpytać czy kobieta wynajęła, czy facet. Zgłaszała się poczta głosowa. No to sobie zadzwonię do niego 2-go maja i się dowiem. A jak się dowiem, że aktualna, to dam Ci znać. <wzrok bazyliszka i upiorny chichot>
              Ja generalnie jestem wcielona życzliwość, ale takie sytuacje budzą we mnie demona.
              Zero profesjonalizmu, totalne lekceważenie, tumiwisizm i wdupiemanie. Facet świadomie postawił potencjalną klientkę w sytuacji bez wyjścia i to ma mu ujść na sucho? Nawet Matka Teresa z Kalkuty by nie zdzierżyła.
              • lauralay Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 01.05.12, 10:45
                Dziewczyny, czy możecie mi dać na priv nazwę tego biura? Mam licencję pośrednika. Jakiś czas już nie pracuję w zawodzie, ale znajomości i wgląd do baz biur trójmiejskich pozostały.
                Najprawdopodobniej to nie jest pośrednik, a pracownik pośrednika, działający na jego licencji. Za jego błędy odpowiada przełożony. A przełożony może nie mieć pojęcia o poczynaniach zatrudnionego chłopysia. Należy mu o tym donieść, a gdyby próbował zbagatelizować sprawę - można postraszyć biuro tzw. KOZĄ (Komisja Odpowiedzialności Zawodowej) i chłopysiowi się dostanie.
                • robaczekzwierzaczek Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 01.05.12, 16:17
                  Tu jest to ogłoszenie
                  Wpierw mówił,że właściciele nie doczytali umowy ,że oni nie mogą podnajmować za pieniądze ani za darmo-to się dowiedziałam w poniedziałek jak się dodzwoniłam.Potem ,że może się dogadamy abym udawała kuzynkę(Moja propozycja ,on się zgodził i powiedział ,że porozmawia z właścicielami ale chyba tego nie zrobił) tak aby nikt nie wiedział o umowie-byłam zdesperowana.W ogłoszeniu nic nie ma o kaucji ,sama się zapytałam dzwoniąc w sobotę (bo coś mnie tknęło a wolałam uniknąć niespodzianek jak widać słusznie)a wydaje mi się ,że w ogłoszeniu powinno to być.Powiedział ,że wpierw będziemy rozmawiać o wynajęciu a o kaucji potem. W poniedziałek już po moim entym telefonie z zapytaniem co z tą działką dowiedziałam się ,że właściciele chcą ją sprzedać za odstępne czy jakoś tak.Coś mówił o sprzedaż tego co na działce sąsiadowi zza płotu.Miał poszukać mi w razie czego innych propozycji ale wątpię czy to zrobił. Powiedział,że przeszukał bazę danych ale nic nie znalazł. Nie podobają mi się jego tłumaczenia zwłaszcza ,że ogłoszenie ciągle jest. To bardzo nieprofesjonalne ,czułam się jak żebrak a on mnie zbywał.W tej chwili jestem może w kiepskiej kondycji finansowej ale wszystkim będę odradzać to pośrednictwo bo ma doopie potencjalnych klientów.Ciekawa jestem ile osób miało takie przejścia.W poniedziałek dzwoniłam do innych pośrednictw ale oprócz kaucji (która była zaznaczona w ogłoszeniu)była też wysoka prowizja ,więc odpuściłam bo mnie nie stać.Ale oni dzwonili do mnie z innymi propozycjami (też mówiłam ,że jestem zdesperowana i natychmiast potrzebuję lokum a kasę mam ograniczoną) potraktowali mnie jak pełnowartościowego klienta a nie bidę z nędzą która zawraca im głowę <szacunek> To by było tak w skrócie.
                  • robaczekzwierzaczek errata 01.05.12, 16:43
                    O kaucji dowiedziałam się w niedzielę.
                    • pi.asia Re: errata 01.05.12, 17:05
                      ciekawe ciekawe ciekawe.
                      Włącza mi się podejrzliwość i wyostrza węch.
                      Bo za dużo tu jest dziwnych przypadków i zbiegów okoliczności, i nowych przeszkód piętrzonych przed Tobą, gdy uda Ci się pokonać poprzednie.
                      Pierwsze co mnie zdziwiło, to to, że na ten domek był jeszcze jeden chętny. No sorry, chwyt pt. "mam alternatywę" stosuje się, gdy chce się klienta zmusić do szybszej decyzji albo wyłudzić łapówkę.
                      Druga sprawa - brak info o kaucji w ogłoszeniu - to jest podstawa!
                      Trzecia sprawa - niewiedza lokatorów o zakazie podnajmu - nie wierzę!!! To jest jeden z głównych punktów prawie każdej umowy.
                      Czwarta sprawa - oferta nieaktualna a nadal wisi w necie? (może informatyk wyjechał na długi weekend a nikt inny nie może lub nie potrafi zdjąć)
                      Piąta sprawa - poinformowanie o kaucji w niedzielę, gdy praktycznie nie masz szans na zdobycie pieniędzy (nie wie facet co potrafi Zakątek)
                      Szósta sprawa - nieodbieranie telefonów od potencjalnej klientki.
                      Może to moja nadinterpretacja, ale wszystko wskazuje na to, że albo facet chciał wycisnąć z Ciebie łapówkę, albo wycisnął ją z tego drugiego chętnego i Ciebie próbował zniechęcić na wszystkie możliwe, podłe i bezdennie głupie sposoby.
                      • robaczekzwierzaczek Re: errata 01.05.12, 17:28
                        Właściciele podobno nie doczytali umowy z miastem <niedowierzanie> bo to dzierżawa od miasta. O tej łapówce też pomyślałam ale nie miałabym nawet z czego dać<wkurzenie> Byłam tak zdesperowana i on to chyba wyczuł i podbijał stawkę.Dzwoniłam do ciotki i ona też pomyślała ,że pośrednik chce wyciągnąć ode mnie dodatkowo kasę.A ogłoszenie nie zniknie bez śladu bo zawsze będzie tu -uwiecznione Może dlatego mnie olewał bo najemca nie płaci prowizji tylko wynajmujący?
                    • lauralay Re: errata 01.05.12, 17:09
                      Już wcześniej dostałam namiary od pi.asi. Poproś ją, żeby przysłała Ci treść mojego maila.
                      Zabierzemy się za delikwenta jutro, jak tylko ustalę, gdzie uderzać.
                      • pi.asia Re: errata 01.05.12, 17:15
                        Już wysyłam.
                        Naprawdę facet nie wie, co potrafi Zakątek wink
                        • robaczekzwierzaczek Re: errata 01.05.12, 17:33
                          Źle trafił smile Myślał,że skoro mam tyle zwierząt to jestem nieszkodliwa dziwaczka (powiedziałam od razu ,że mam 5 sztuk) hehe Pomyłka ,bo trafił na owieczkę która jak ktoś ja wkurzy zmienia się w krwiożerczą i żądną zemsty bestię.suspicious Poza tym nie zna ludziów z Zakątka ,fakt, to jego duuuuuży błąd.
                          • pi.asia Re: errata 01.05.12, 17:48
                            >Właściciele podobno nie doczytali umowy z miastem <niedowierzanie> bo to dzierżawa od >miasta.

                            Aha. Ochoczo nawiązali kontakt z agencją, dali się obfotografować, opisać, wywiesić w necie, po czym na kilka godzin przed zawarciem transakcji z najemcą przeczytali swoją umowę dzierżawy i doznali olśnienia że im nie wolno.
                            Pośrednik dowiadując się wszystkiego o domku - wielkość, media, pow. działki itd. - nie zainteresował się prawnym stanem własności i rygorami zawartymi w umowie z miastem.
                            Albo to monstrualna doooopa, albo cyniczny karuzel. (karuzel bo kręci)
                            • robaczekzwierzaczek Re: errata 01.05.12, 18:04
                              Podejrzewam ,że to drugie suspicious Tak w ogóle to kaucja miała być- 1500,- ale powiedział,że się rozłoży na dwie raty bez problemu ,zapisy w umowie itd.Na drugą połowę kaucji zebrałabym bez problemu wraz z czynszem za następny miesiąc,miałabym cały miesiąc na zebranie. Ja uwielbiam grzebanie w ogródku ,sadzenie warzyw itp big_grin Na dodatek cisza i spokój. Och ,jak tylko o tym pomyślę to bateria wściekłości jest naładowana na full.
                            • lauralay Re: errata 01.05.12, 18:06
                              Obstawiam monstrualną dupę, która nie ma pojęcia o tym, co robi smile
                              Przy przyjmowaniu nieruchomości do sprzedaży czy wynajmu pośrednik (czy też pracownik, który wcześniej powinien przejść jakieś szkolenie, do diabła) powinien dostać do wglądu akt nabycia nieruchomości. To jest podstawa. Nie mogę zająć się wynajmem nieruchomości, który zlecił Kowalski, skoro nie mam pewności, czy Kowalski jest właścicielem. Równie dobrze Kowalski może być współwłaścicielem, a inni współwłaściciele nie mają o niczym pojęcia i może nie wyraziliby zgody na wynajem. Mogłabym się jeszcze rozpisać...
                              Podstawa prawna dysponowania nieruchomością - akt notarialny lub umowa cywilno-prawna (jeśli najem) i nr księgi wieczystej nieruchomości - bez tego pośrednik nie ma prawa podjąć jakichkolwiek czynności.
                              • robaczekzwierzaczek CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 16:37
                                Szłam zakupić kanapiszcze z demobilu (mniej stresu jak koty będą trenować na obiciu) a wtem dostaję telefon.Dzwoni pośrednik z zapytaniem czy znalazłam już lokum bo jeżeli nie to jest działka ogrodnicza w Gdańsku,właśnie ja przyjął.No to ja grzecznie zapytowywuję się ,dlaczego to ogłoszenie jeszcze jest skoro nieaktualne i czy przypadkiem nie wystawił mnie do wiatru? Na to on-tak jak tamten?.Moja odpowiedź brzmiała -tak. <lekki nerw>Facio stwierdził ,że ściągnął ofertę i zapytał na jakiej stronie ,lekko twardym głosem odpowiedziałam-Anonse.Ogłoszenie jest nieaktualne.Będąc jak to mawiała moja babcia osobą bezczelnie szczerą powiedziałam mu ,że byłam tak wściekła iż zamieniłam się z owieczki w krwiożerczą,żądną zemsty bestię mającą ochotę zrobić mu taki czarny PR w sieci z pomocą przyjaciół z forum ,że dobrze iż przedzwonił nim się do tego zabrałam. Niniejszym stwierdzam ,że Lauralay miała rację (facet jest niedoszkolony) i jestem zmuszona odszczekać moje insynuacje i podejrzenia o niecne zamiary co czynię -HAU HAU HAU
                                • pi.asia Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:03
                                  O! Naprawdę cud prawdziwy!
                                  Muszę przyznać, że facet trochę zyskał w moich oczach, dzwoniąc do Ciebie z nową ofertą.
                                  W takim razie ja również odszczekuję swoje podejrzenia wobec niego: HAU HAU HAU. I jeszcze jedno HAU bo były to poważne podejrzenia wink
                                  • robaczekzwierzaczek Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:22
                                    Pi.asia wiesz jaką miałam minę? Ludzie przechodząc tak dziwnie się patrzyli wink Faktycznie jeszcze jedno HAU suspicious
                                    • babcia47 Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:31
                                      ..albo ja jestem slepa komenda..albo ogłoszenie nadal wisi na ichniejszej stronie jako aktualne..
                                      www.oferty.net/dom-na-wynajem-gdynia-kamienny-potok,84898856
                                      • babcia47 Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:37
                                        partnerzygdynia.gratka.pl/tresc/397-37730569-pomorskie-sopot-kamienny-potok-kamienny-potok-kujawska.html#a47cf37d0cc83eed,1
                                        i na ichniejszej stronie też..
                                        • babcia47 Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:40
                                          ups to nie to ogłoszenie
                                          • babcia47 Re: CUD!!! Pośrednik zadzwonił! 02.05.12, 17:43
                                            wyglada na to, ze faktycznie wycofane
                          • lauralay Re: errata 01.05.12, 18:10
                            robaczekzwierzaczek napisała:

                            > Źle trafił smile Myślał,że skoro mam tyle zwierząt to jestem nieszkodliwa dziwaczk
                            > a (powiedziałam od razu ,że mam 5 sztuk) hehe <ciach>

                            Też mam piąteczkę. I też może mnie mieć za dziwaczkę. Tyle że szkodliwą wink
                            • pi.asia Re: errata 01.05.12, 18:25
                              Lauralay, kocham Cię za tę "szkodliwą dziwaczkę" http://s9.rimg.info/789e1e8f09fc9f4ee41fb70350120ad7.gif

                              Swego czasu był reportaż w Gazecie, gdzie dziennikarka bezlitośnie obnażała brak profesjonalizmu pośredników. W pięciu agencjach wystawiała na sprzedaż mieszkanie, i chyba tylko w jednej zażądano od niej aktu własności. Pozostałe nawet się nie pofatygowały żeby obejrzeć lokal, przyjmowały na wiarę wszystko co mówiła.
                            • robaczekzwierzaczek Re: errata 01.05.12, 18:51
                              Przypomniałam sobie-pierwszy kontakt był 27-ego.Wtedy jeszcze byłam pewna pierwszego mieszkania (400 +135 czynszu) i miałam na następny dzień podpisać umowę ale zadzwoniłam bo oferta była interesująca ale wiadomo...zwierzaki więc chciałam wiedzieć jak zapatrywaliby się właściciele na 5 sztuk.No i nic nie było napisane o kaucji.Miał oddzwonić następnego dnia.A dalej to już wiecie. Następnego dnia dowiedziałam się ,że to mieszkanko zostało wynajęte komuś innemu,zadzwoniłam do pośrednika zdesperowana i tak zaczęła się mój survival z pośrednictwem suspicious
    • jerrykot1 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:33
      No i cudniesmile
      Ale zwrotów nie rób, chyba że na fundusz zapomogowy dzieci Kreci. Albo kup sobie kanapiszcze jakieś,do spania spokojnie przez najbliższe parę lat. Odpoczywaj i ciesz się życiemw otoczeniu futerek.
      Pozdr.
      • babcia47 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 01.05.12, 18:00
        ..kaucja tez tam jest, kanapa poczebna..i balkon cza osiatkować..a jak cóś zostanie to na fundusz zakątka
    • aankaa Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 21:53
      <łup>
      kolejny kamień (z kolejnego) serca spadł
      Robaczku, cieszymy się z Tobą, daj sobie spokój ze zwrotami ! musisz mieć kanapę a jak grosz zostanie na koci fundusz będzie jak znalazł
      a teraz - sio do łóżka !!!
      • robaczekzwierzaczek Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 22:04
        Jeszcze psy na spacer a potem rozpakuję pościel smile Takiego maratonu po Trójmieście nie robiłam nawet jak byłam młoda.Ja mam wszystko spakowane ,nawet koty leżą w skrzynkach ,same się spakowały.
    • mary_ann Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 22:30
      Ja też proszę, żeby zamiast zwracać, zasilić fundusz dzieci Kreci.
      Na pocztę gazetową pzreślę nazwisko dla identyfikacji przelewu, bo się nickiem nie podpisałam.
      • salimis Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 22:53
        Gratulacje big_grin
        Moje groszaki także zostaw na nasz forumowy fundusz wink
      • pieranka Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 30.04.12, 23:16
        Też proszę o nie zwracanie, ale zasilenie funduszu!
        • marzena_gabi Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 01.05.12, 19:50
          i ja nie chcę zwrotu smile może się Tobie przydać smile a może kiedyś ja będę w potrzebie smile
          to mówiłam ja Marzena czyli marzena_gabi big_grin
          bo przelew bez nicku dla Robaczka poszedł smile
          • saraanna Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 01.05.12, 22:21
            Moje tez przeznacz na fundusz,albo na kanape jak wolisz smile
            • lounger Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 02.05.12, 18:17
              I moje też - K.i R. T. (bo bez nicku poszło).
              • mitta Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 03.05.12, 09:03
                Ode mnie też albo do kanapy dołóż, albo na fundusz zakątkowy.
    • zaba_300 Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 04.05.12, 07:34
      nie zwracaj. Kanapa albo fundusz.
      • stokrotkajedna Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 04.05.12, 08:29
        Nie zwracaj. Kanapa albo fundusz.
    • aankaa Re: Mamy mieszkanko inne ale mamy :) 04.05.12, 09:00
      nadwyżkę smile na kanapę lub fundusz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka