zmija_w_niebieskim
02.09.12, 11:21
Rozmawiałam niedawno z dziewczyną, której rodzina od lat hoduje koty. Powiedziała mi, że zawsze, kiedy kota trzeba uspić (albo zginie poza domem) – oni wtedy przynoszą ciało tego biedaka do domu i dają pozostałym kotom do obwąchania.
Wtedy koty rozumieją, że ich przyjaciel nie żyje i łatwiej im się pogodzić ze stratą. Ważne to zwłaszcza w przypadku długoletnich kocich par.
Jesli tego nie zrobimy, to jedyne, co taki „owdowiały” kot wie, to że przyjaciel zniknął z domu i długo nie wraca. Będzie na niego czekał, wołał go, szukał – i długi, długi czas upłynie zanim zacznie normalnie żyć.
Jeżeli to, co piszę, jest dla większosci kociarzy jakąs prawdą oczywistą, znaną od dziecka – to wybaczcie. Dla mnie to było nowe i dlatego chcialam się tym z Wami podzielić. Mam tylko nadzieję, że żadne z nas nie będzie musiało tej wiedzy wykorzystywać jeszcze przez długi czas