dziewczyny, bardzo Was prosze o rade, czy miala ktoras z was przypadek, ze kociakowi uroslo cos na jezyku? konkretnie jest to jakas narosl u nasady jezyka; jestem przerazona;
kociak dostawal przez tydzien tolfedine, oraz clavaseptin, teraz zmiana na metacam, clavaseptin kontynuujemy; wet mowi, ze na oko wyglada mu to na zmiane wywalana kalciowirusem, ja nie mam zadnego doswiadczenia, musze wierzyc wet; moze ktoras z was miala kociaka z podobnym problemem? wet mowi, ze jak sie to nie zmniejszy znaczaco to za tydzien bedzie operacja pobrania wycinka do badania i proba usuniecia calkowicie tej narosli z jezyka; niestety jest ona usadowiona u nasady jezyka, nawet ciezko jezyk wyciagnac zeby ja zobaczyc, a co dopiero operowac

czy kocie moze umrzec podczas tej operacji? wet mowi zebym sie nie martwila, bo niby nie, ale jak kociak umrze to co, przeciez go nie pozwe;
nie wiem co robic i na co sie zgadzac; bardzo prosze o rade , dzieki; pozdr