Dodaj do ulubionych

mogę zniknąć

15.01.13, 07:00
Uprzedzam, że mogę zniknąć znienacka i bez uprzedzenia.
Nie, nie - CBA, CBŚ ani BBW czy inne FBI na mnie nie poluje (mam nadzieję) ale laptok odmawia mi współpracy. Konkretnie to ekran laptoka.
Zaprzyjaźniony komputerowiec zapowiedział się na sobotę 26-go. Nie wiem, czy do tej pory laptok nie padnie albo czy ja nim nie pirzgnę za okno, jak mnie doprowadzi do szału.
A na nowy jeszcze dłuuuugo nie będę sobie mogła pozwolić.
Tak więc jeśli zniknę to się martwcie. Zresztą z wieloma z Was mam kontakt telefoniczny.
grrrr cholerny ekran znowu miga
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: mogę zniknąć 15.01.13, 07:22
      uuuuuu,myślałam że się teleportujesz i zdasz nam relacje jak koty to robią a tu taka proza życia codziennego,nie padaj laptoku przecież Asia nie wytrzymie! tyle czasu
      • karple Re: mogę zniknąć 15.01.13, 08:20
        Oj po opisie sytuacji to myślę, że prędzej Asia się wkurzy i laptok wyleci przez okno niż sam z siebie się zepsuje big_grin
        Reanimuj go Asiu bo smutno będzie bez Ciebie smile
        • ajaksiowa Re: mogę zniknąć 15.01.13, 13:46
          ......ale wracaj szybko!!!!!smile
    • zwiatrem !! monitor mozna wymienić 15.01.13, 14:57
      Kochana, monitor do laptopa można dokupić w całości jak i samą matrycę, z ramką czy bez.
      Poszukaj na Allegro, są i z odzysku i nowe.
    • zaba_300 Re: mogę zniknąć 15.01.13, 15:33
      ale jeśli już do tego dojdzie, to pojaw się z powrotem bez zwłoki!
      • animus_anima Re: mogę zniknąć 15.01.13, 15:36
        obyś nie musiała znikać, bo uwielbiam Ciebie i Twoje opisy, zdjęcia, kocurki,
        niech laptop się sprawuje!
        • esimona Re: mogę zniknąć 15.01.13, 16:42
          Bez Twoich wpisów wpadnę w depresję - miej to proszę na uwadze.
          Kto nam napisze o rurze, kiedy nadejdą mrozy?
          Kto opowie o klientach warzywniaczka?
          Kto? no powiedz kto?
          • animus_anima Re: mogę zniknąć 15.01.13, 17:05
            no dokładnie, no kto?!
            • andy3458 Re: mogę zniknąć 15.01.13, 19:28
              Zaczynam kciuki trzymać żeby laptok szybko odzyskał swą sprawność. Zakątek bez Pi - to jest po prostu nierealne.
    • kusama Zabraniam znikać! 15.01.13, 19:37
      Proszę wymyślić jakąś reanimację owego laptoka i BYĆ...
      pzdr
    • aankaa Re: mogę zniknąć 15.01.13, 20:33
      pszepani, nie z nami takie numery !
      jeśli jest opcja podłączenia monitora "luzem" proszę o krótki sygnał i w 24 godziny dostarczam zapas. Uprzedzam jednak, uczciwie, że to pożyczka zwrotna smile
      • barba50 Re: mogę zniknąć 15.01.13, 20:55
        Ale to nie jest chyba sprawa samego monitora, bo z tego co zrozumiałam zakłócenia obrazu występują przy pracy klawiatury. Aktualnie na ekranie są pasy.
        Laptok jutro idzie do diagnozy.
        Pi też za Zakątkiem tęskni suspicious
        • pi.asia Re: mogę zniknąć 15.01.13, 21:05
          Nastąpiła krótka reanimacja więc zaglądam i rumienię się z radości i wzruszenia na widok Waszych wpisów.

          EKran głupieje - zmienia kolory, drga, pojawiają się poprzeczne paski itd. Gdy docisnę obudowę koło klawiatury (prawy dolny róg) - jest dobrze, ale niech tylko zdejmę docisk - zaczynają się cyrki. Prawdopodobnie coś na łączach (oby!).
          Trzymajcie kciuki, bo nie wytrzymam bez Was, a nabycie nowego laptoka jest absolutnie nierealne. Nabycie starego również. Najwcześniej za dwa-trzy miesiące.
          • mysiulek08 Re: mogę zniknąć 15.01.13, 21:25
            Pi, czy to nie jest przypadkiem HP? z tym, ze karta graficzna byla nVidia, czyli potentat, plyta foxconn (fachmanowi te nazwy cos powiedza) i to szwankowalo

            objawy podobne do tych w moim, ktory zywot zakonczyl po kilku reanimacjach

            przegrzewala sie kosc karty graficznej, do tego stopnia, ze sie sama wylutowywala (od spodu plyty byla wiec miala latwiej), na poczatku pomagalo wlasnie przyduszanie smile

            to jest kosc, ktora ma kilkaset 'nozek' i lutowanie reczne nie jest mozliwe, w fabryce robia w specjalnych piekarnikach

            domowych metod naprawy kilka jest, od stawiania swieczki (takiej do podgrzewaczy) tak by grzala kosc i przylutowywala, po pistolet do zdzierania farby (metoda MD)

            fachman pewnie bedzie mial specjalny sprzet do lutowania.

            Jakby co, to moge Ci linki podeslac jak to sie robi.
            • aankaa Re: mogę zniknąć 15.01.13, 21:31
              przy starych laptokach sprawdza się jedno : nie może leżeć na plaskatym / człowiekowych nogach, brzuchu itp i się nagrzewać od spodu. Wystarczy postawić drania na blacie i od strony monitora dać mu jakieś podkładki dystansowe (może być bryłka z kuwety szczelnie owinięta coby zapachu nie rozsiewała big_grin ). Musi drań wietrzyć się od spodu
              • biedroneczka47 Re: mogę zniknąć 15.01.13, 21:46
                Mi w stacjonarnym takie rzeczy się na ekranie robiły jak padł wiatraczek na karcie grafiki i się grzała. pod laptoki jest zatrzęsienie podkładek różnych, różnistych nawet z wiatraczkami dodatkowymi.
                Trzymamy kciuki za reanimację laptoka Pi i żeby awaria okazała się być banalna i tania w naprawie.
                Ps. Poguglałam i są nawet drewniane podstawki, coby mogła Pi poszaleć z dekorowaniem wink
    • elzbieta.24 No i znikła. 16.01.13, 17:00
      Dzisiaj Pi zaniosła lapka do serwisu,za tydzień będzie diagnoza.Strasznie długo jak dla mnie.
      • barba50 Re: No i znikła. 16.01.13, 17:14
        Panowie z serwisu debatowali nad lapkiem dłuższą chwilę, w kartę wpisali "jakieś cuda" shock
        Pi.asia wszystkich pozdrawia. Będzie tęsknić. Powiedziałam, że my za nią bardziej big_grin
        • karple Re: No i znikła. 16.01.13, 18:42
          Cholercia nie dobrze- jak my wytrzymamy bez naszej Asi???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka