Dodaj do ulubionych

kot sam w domu:(

24.03.13, 22:40
W tym roku wyjeżdżamy na święta i nie mamy co zrobić z kotem. Nie ma w okolicy hotelu dla zwierząt, nie mam również osoby, która mogłaby się kotem zająć czy chociaż doglądać go w domu. Kiedy planowaliśmy wyjazd mieliśmy dla niego opiekunkę, ale plany się jej pozmieniały i odmówiła. Wygląda więc na to, że kot zostanie w domu sam. No i oczywiście mam ogromne obawy. Wyjeżdżamy na 4 dni (3 noclegi), kot będzie miał do dyspozycji 80m2 bezpiecznej przestrzeni, suchą karmę, kilka misek z wodą i kuwety. Kot normalnie wychodzi na krótkie wypady do ogródka, ale raczej jest z gatunku kanapowców, które mogą spać 20/24. Myślę, że prześpi większość czasu. Czy ktoś z Was zostawiał/ zostawiłby kota samego w domu w takiej sytuacji? Tak się pocieszam, że wyjazd nie jest długi, a kot wywieziony do hotelu czy opiekuna przeżywałby chyba więcej stresu więc może nie będzie tak źle.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: kot sam w domu:( 24.03.13, 23:18
      Trochę długo...moich 4 nie zostawiłabym chyba nawet na dobę, jak nic napaskudziłyby mi gdzieś poza kuwetami, bo załatwiają się do świeżo wyczyszczonych kuwet, więc musiałabym im nastawiać, że hoho (w normalnym czasie i tak mają 4) poza tym one jedzą głównie świeże jedzenie, więc głodowałyby na suchym. Skąd jesteś, może ktoś z Zakątka Cię poratuje?
    • peggy_su Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 00:23
      Mój był najdłużej sam 2 doby (od piątku wieczora, do niedzieli wieczora). Z kuwetą, jedzeniem i piciem było ok. Jak wróciliśmy kot był trochę zdziczały, nie wiedział czy cieszyć się czy denerwować naszą obecnością. Ale po paru godzinach zachowywał się już ok. Myślę, że do trzech dni dałby radę sam, 4 to już trochę długo. Choć generalnie staramy się go zabierać ze sobą jadąc do rodziny.
      Nie masz możliwości go zabrać ze sobą? Moglibyście trzymać go w jednym pomieszczeniu (np tym pokoju w którym będziecie spać), wstawić mu tam kuwetę, jedzonko. Kot miałby Wasze towarzystwo od czasu do czasu.
      Druga opcja - może napisz z jakiego jesteś miasta, może zakątkowicz z okolicy mógłby zająć się Waszym kotkiem.
      Jeśli już będziesz musiała go zostawić - zostaw mu też dużo zabawek, i może jakieś radyjko włączone czy coś, żeby nie siedział w takiej absolutnej ciszy.
      • iza.74 Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 08:36
        kot jest tylko na suchej karmie, bez problemu załatwia się do kuwety i przesypia zwykle całe dnie i noce. Zostawię mu otwarty tylko korytarz, salon, kuchnię i "jego" pralnię więc może dużo spustoszenia nie będzie a miejsca dosyć bo z 80 m. Wziąć go ze sobą nie możemy, bo chyba by oszalał, strasznie się stresuje poza domem a do tego jedziemy ze znajomymi i różnymi dzieciakami więc istnieje duźe ryzyko, że ktoś go wypuści. Co do opieki "dochodzącej" to chyba nie chciałabym obarczać tym kogoś, bo dom będzie " zabarykadowany" alarmami ( u nas ostatnio seryjnie włamują się w wyjazdowe okresy). Nie chcę komuś robić kłopotu.
        Znając mojego kota myślę, że nie będzie to dla niego traumatyczne przeżycie. Bałam się raczej czy będzie bezpieczny. Czy o czymś nie pomyślałam? Co mogłoby się stać kotu w pustym domu?
        • mysiulek08 Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 15:50
          Stac to sie moze wszystko, chocby i cokolwiek z pradem.

          Decyzje juz pewnie podjelas i chcesz potwierdzenia, ze sluszna smile

          Osobiscie bym kota samego w domu na 4 dni, ale to ja.
    • iza.74 Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 08:45
      Pewnie pomyślicie, że się "plączę w zeznaniach" bo najpierw sama pisałam o opiece poza domem albo dochodzącej a teraz wyraźnie chcę zostawić kota samego. Chodzi o to, że teraz zaczynam się przekonywać, że pozostanie w domu nawet bez opieki to najlepsze i najmniej stresujące wyjście dla samego kota i dla ewentualnych opiekunów.
      • verdana Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 12:40
        O ile kot nie zachoruje w tym czasie. Mało prawdopodobne, ale zdarza się. Nie masz nikogo, kto choć raz mógłby do kota zajrzeć?
    • borysa Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 13:10
      Ja zostawiałam moje dwa na trzy noce, ale miałam zainstalowane kamery internetowe w dwóch miejscach : na łóżku i przy miskach i byłam spokojniejsza, móc je obserwować. Poza tym nie wyjeżdżałam daleko i gdyby mnie coś zaniepokoiło, w ciągu niedługiego czasu mogłam być z powrotem.
      Koty nie zawsze mają sypialnie dostępną i to jest dla nich wielka atrakcja : mają łóżko wyłącznie dla siebie i mogę obserwować, jak zmieniają położenie przeciągając się i ponownie zwijając w kłębek i zapadając w drzemkę.
      Mam też zainstalowany karmik, który dozuje jedzenie, tak więc nie mają naraz dostępnego pokarmu na cały pobyt.
      Koty nie są już najmłodsze, przesypiają sporo czasu, poza tym są razem i stanowią same dla siebie sporą rozrywkę. Z jednym kotem byłoby gorzej, tak myślę.
      Zawsze wszystko było w porządku, u nas się to sprawdza.
      • ajaksiowa Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 15:46
        Napewno z pragnienia i głodu nie padnie,z tym włączonym samograjem to chyba dobry pomysł.smile
        • mitta Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 18:30
          Kotka mojej siostry kiedyś była zamknięta u sąsiada na stryszku w budynku gospodarczym prawie tydzień, bez jedzenia i picia i przeżyła bez uszczerbku na zdrowiu, więc te cztery dni z pełnym wyposażeniem nie powinny być problemem.
          Z drugiej strony bałabym się, że kot z nudów przegryzie jakieś kable, przewody, a dom, jak piszesz, będzie pod prądem. Może coś zrzucić, w coś się zaplątać i może się wydarzyć sto innych rzeczy. Ja nie miałabym przez te dni spokoju, bo ciagle bym myślała, co tam w domu się dzieje. Jeśli o mnie chodzi - wzięłabym kota ze sobą, kiedyś już jechałam z całą moją trójką i nie był to zły pomysł.
          Przemyśl to jeszcze, bo możesz mieć zepsuty wyjazd (ja kiedyś nie pamiętałam, czy przed wyjazdem wyłączyłam żelazko i całe święta u rodziny miałam zepsute).
          • iza.74 Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 19:00
            zabranie kota ze sobą odpada, bo wiem jaki jest wrażliwy na zmianę otoczenia, podróż samochodem czy nawet obecność innych osób w jego otoczeniu. Przerabiałam z nim różne opcje kilka razy. Na taki stres reaguje utratą dużej ilości sierści i długo psychicznie wraca do normy. Nie miałabym na pewno udanych wakacji patrząc w te przerażone oczy wyglądające gdzieś z najciemniejszego kąta. To domator do kwadratu i typowy śpiący królewicz, który szczęśliwy jest tylko w domu. Nie sądzę, aby usychał z tęsknoty za nami. Jedynie niepokoi mnie bezpieczeństwo. Kamery się nie sprawdzą, bo kot ma klkanaście ulubionych miejsc gdzie może się zaszyć na wiele godzin i zniknąć z pola widzenia. Zastanawiam się czy nie wrobić sąsiadki w doglądanie kota choć ze dwa razy. Uwielbia koty i ma podobne "okablowanie" w domu więc sobie powinna poradzić. Tylko to też go od wszelkich niebezpieczeństw nie obroni. Chociaż z drugiej strony wiele kotów zostaje w domu codziennie na długie godziny i też nie są cały czas pod czyjąś opieką.
            • verdana Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 19:27
              Wrób. To zasadnicza róznica, czy kot jest w domu cały dzień sam, ale jednak wieczorem ktoś wraca, czy nikogo nie ma. Można coś przeoczyć.
            • ewarudo Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 19:30
              Ja bym zostawiła. Jeśli kot nie jest urodzonym podróżnikiem, to pewnie zdecydowanie mniejszy stres dla niego zostać w domu niż podróżować.
              Moja dwójka bez problemu i widocznych uszczerbków na zdrowiu/psychice zostaje na dwie noce. Jak jest taka możliwość, to ktoś do nich przychodzi, ale jak nie, to nic im się nie dzieje. Po moim powrocie nie są obrażone, zdenerwowane ani nic z tych rzeczy. Zostawiam im kilka misek z wodą i dodatkową kuwetę, bo to najważniejsze. Suchego też więcej, ale w samotności chyba głównie śpią, bo zjadają mniej niż normalnie przez te kilka dni.
              • karple Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 22:21
                Ja zostawiłam- RAZ!!! Nie było nas trzy dni (dwie noce ). Zostały same we dwie, nie mógł akurat nikt do nich przyjść. Zostawiłam tony karmy, tuziny misek z wodą i w sumie pięć kuwet ( na co dzień mają dwie ). Koty dały sobie świetnie radę, nic nie nabroiły, kuwety wprawdzie były pełne, ale po za nimi czysto..... wody starczyło, karmy też. Jest tylko jedno ale..... ja przez cały wyjazd myślałam tylko o nich!!!! Cały pobyt miałam zepsuty bo zamartwiałam się o te moje dwa futerka.... Później zostały raz jeszcze same jak pojechaliśmy na góralskie wesele, z tym ze to było aż na 5 dni i wtedy miały dochodzącego miziacza, ale mnie to nie pomogło i i tak ciągle myślałam...... Od tamtej pory jeżdżą zawsze i wszędzie razem z nami!!! Zwiedziły już w swoim kocim życiu kawał Polski big_grin
    • loola_kr Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 22:27
      mój kot to podróznik, często go zabieramy ze soba.
      Jak zostaje sama to zawsze zagląda sąsiadka. Pierwszy raz nie było nas dwa dni i sąsiadka była dac jeśc i pomiziać ale zastaliśmy kupę w łóżku. Nastepne wyjazdy już były bez niespodzianek.
      • iza.74 Re: kot sam w domu:( 25.03.13, 23:17
        mój kot nie da się obcemu pomiziać więc w tym względzie opiekunka dochodząca nic nie pomoże, a nawet pogorszy sytuację, bo jak ją zobaczy to się bardziej zestresuje niż ucieszy. Jeżeli ktoś przyjdzie to raczej dla mojego lepszego samopoczucia a nie kota.
        • mitta Re: kot sam w domu:( 26.03.13, 11:22
          Izo, wydaje mi się, że Ty decyzję już podjęłaś, a teraz szukasz kogoś, kto Ci przyklaśnie i powie: Zostaw kota, nic się nie stanie. Ale tego nikt rozsądny nie napisze, bo choć sami zostawiamy i nic złego się nie dzieje, to każdy to robi na własną odpowiedzialność i ryzyko i cudze doświadczenia w tym względzie nie są żadnym gwarantem, że w Twoim przypadku będzie tak samo.
          • jottka to zły pomysł 26.03.13, 11:59
            o czym wszyscy mniej więcej wyraźnie mówią - co innego zostawić kota samego na dobę, co innego dwa lub więcej kotów na dwa dni, ale samotny kot w pustym domu przez cztery doby to nieodpowiedzialność. na tej samej zasadzie jak z pasami bezpieczeństwa - nie zapniesz, nic się po drodze nie stanie, super, nie było się czego bać, nie wiadomo o co takie halo. tyle że to działa do momentu, kiedy się coś stanie i wtedy już nie ma przeproś.

            i nawet nie chodzi tu o możliwą kocią traumę (kot, nawet dzikus, jest przyzwyczajony do swojego stada, ktoś daje jeść, ktoś woła, ktoś jest na miejscu - a tu nagle nikogo nie ma, coś się musiało stać), tylko o możliwe wypadki czy nagłą chorobę. jeśli ktoś choćby raz na dobę wpadnie do zwierzaka, może jeszcze zadziałać, po 4 dobach nie ma szans na nic. jeśli wystraszony nagłą samotnością kot zakleszczy się gdzieś, skąd nie będzie mógł wyjść, to zostawiona woda i żarcie mu się nie przyda.

            jeśli możesz załatwić tę sąsiadkę, to co innego, ale jeśli nie masz nikogo, to ja bym zrezygnowała z wyjazdu.
            • iza.74 Re: to zły pomysł 26.03.13, 21:04
              ok, sąsiadka załatwiona. Kot ją zna chociaż pewnie zdziwi się jej obecnością po tej stronie płotusmile. Spodziewam się, że w sobie tylko znany sposób kot będzie to wszystko przeżywał, ale musiałam wybrać między kotem a dziećmi, które marzą o tym wyjeździe. Nie będę tu wchodzić w szczegóły, ale ten wyjazd ma ogromne znaczenie dla całej naszej rodziny. Czasem tak się w życiu układa.
              Tak podjęłam już decyzję, bo znam mojego kota i wiem, że ze wszystkich możliwych choćby teoretycznie opcji ta jest najlepsza. Najlepiej będzie się czuł we własnym domu. Myślałam raczej, że doradzicie mi w jaki sposób zabezpieczyć dom, aby kot był w nim jak najbardziej bezpieczny typu pozdejmować doniczki, pprzeszukać wszystko czy nie ma sznurków, w które kot mogłby się zaplątać, kabli do przegryzienia itp. Może oczywiste sprawy, ale można coś przeoczyć. Sąsiadka sprawdzi czy kot ma się dobrze więc będę może spokojniejsza, ale tak jak pisałam, jego to razej nie ucieszy.
    • madziulec Re: kot sam w domu:( 26.03.13, 22:34
      Moja by nie wyrobiła, ale dlatego że moja to czyścioszka. 3 x siku to kuweta brudna i potem sika mi na łóżko i ja jej sie nie dziwię.
      Kupa w kuwecie to samo.

      Co będzie u Ciebie po 4 dniach?
    • iza.74 Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 13:25
      mój kot raczej nie wybrzydza, jest kuweta to się sika. Jeśli się wkurzy i zaleje jakieś meble to musi mu być wybaczone smile
      • ajaksiowa Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 14:44
        Masz super sąsiadkę-tylko zazdrościćsmile
      • mitta Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 14:51
        Zrób mu kilka prowizorycznych kuwet, chociażby z kartonów. Ja, kiedy wyjeżdżam na 1 - 2 dni, opuszczam prawie wszystkie rolety z wyjątkiem 1 - 2 okien i tam zostawiam puste parapety, wyłączam kilka niepotrzebnych obwodów elektrycznych, ogrzewanie ustawiam na 16 st., żeby się za często nie włączało, doniczek nie zestawiam, ale ściągam wazony, zostawiam pełen kosz zabawek, ale tych bez sznurków.
        Do tej pory, odpukać, nie odnotowałam żadnych szkód, a koty większość czasu chyba przespały, bo gdy wracam są zawsze rozziewane.
      • madziulec Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 19:03
        No dobrze, kuweta - sika. Ale zadaj sobie pytanie ile kup będzie w kuwecie i ile sików.

        Nie wiem jak Twój zwierz, ale moje oba są czyściochami. I z tego co słyszałam to ogólnie koty to czyściochy. I ja im się nie dziwię. Do brudnego kibla tez nie lubię szczać
        • wiesia.and.company Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 19:14
          Bardzo dobrze, że oko będzie miała sąsiadka na "kocie sprawy". Koty lubią być doglądane przez człowieka, nawet jeśli specjalnie nie lubią obcego towarzystwa. Nie będzie się przytulać, nie musi, ale nie będzie zupełnie zostawiony sam sobie. To dobra decyzja. Warto trochę "zainwestować" w sąsiadkę, może się zawsze przydać wink
          • verdana Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 19:33
            Nie pamiętam - czy na tym forum parę lat temu było, czy znajomi mi opowiadali, że po trzech dniach nieobecności zastali chorego kota - nie dało sie go uratować. Moi rodzice zostawili mi kiedyś zdrowego psa - po dwóch dniach pies miał ciężkie zapalenie płuc - tez by pięciu dni nie przeżył bez opieki. Dlatego uważam, ze sąsiadka się przyda, nawet jeżeli kot nie będzie chciał się przytulać , ani go to nie ucieszysmile
            • iza.74 Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 19:55
              sąsiadkę mam bardzo w porządku, nie chciałam jej w święta zawracać głowy, tym bardziej, że ma małego dzidziusia. Nawet kuwetę opróżni jak będzie potrzeba. Zreszta mój kot to trochę flejtuch w porównaniu z Waszymi i dopóki troche suchego piasku jest w kuwecie to się załatwia. Pozatym zostawię mu kilka kuwet.
              • iza.74 Re: kot sam w domu:( 27.03.13, 19:57
                "poza tym" oczywiściewink
                • iza.74 Re: kot sam w domu:( 31.03.13, 20:21
                  kot ma się dobrzesmile zostawiliśmy włączonego laptopa z kamerą i mieliśmy niezłą atrakcję podglądając go jak się bawi i leniuchuje. Teraz jest ciemno więc nic nie widać, ale wieczorem ma przyjść sąsiadka.
                  • kkk Re: kot sam w domu:( 04.04.13, 08:57
                    hhhmm, decyzja trudna, sama mam kota i wiem co znaczy nasz wyjazd. Pzreważnie zostawiam ją u rodziców, czuje się tam świetnie i jestem spokojna o kotkę smile
                    Raz jedyny zostawiłam na 10 dni w hotelu, nie było innej opcji, odebrałam ledwo żywego kota, pusciły jej wszelkie systemy odpornościowe, z tęsknoty pewnie sad nei chciała tam jeść nic, nie myła się (!) co było widac. Leczyłam ją pózniej ponad m-c, nikt nie wiedział co jej jest, kroplówki, leki, pzreswietlenia... poza tym, że kosztowało mnie to mase pieniedzy obawiałam się że naparwde mogę jej nie uratowac. Udało sie nasczzęscie.
                    Dlatego - NIGDY wiecej hoteli itp! moja kotka ma taki charakter i juz, nie nadaj się i koniec.
                    Dlatego w podobnej sytuacji byłabym spokojniejsza zostawiając ją w domu, nawet na te 3-4 dni...oczywiscie nie jest to idealne rozwiązanie ale w mojej sytuacji, gdybym juz musiała - wybrałabym własny dom niz jakiekolwiek obce miejsce beze mnie.
                    iza.74 --------------Z ciekawości - piszesz że masz alarmy, zabezpieczenia itd. czy to są również czujki ruchu? jak to się sprawdza przy kocie, który pzrecież chodiz po domu, wsjakuje na meble?? sama chciałam cos takiego założyć ale pomysł upadł właśnei ze względu na kota, który pewnie non stop uruchamiałby alarm smile
                    • aankaa Re: kot sam w domu:( 04.04.13, 11:05
                      nie kot a prosiaczek zamorski - zostawiliśmy na tydzień w sklepie zoologicznym, obiecano, że zajmą się nim jak swoim. Też odebraliśmy w stanie fatalnym sad
                    • lysy-jack Re: kot sam w domu:( 04.04.13, 14:24
                      kkk napisała:

                      Cytat
                      czy to są również czujki ruchu? jak to się sprawdza przy kocie, który przecież
                      chodzi po domu, wskakuje na meble?? sama chciałam coś takiego założyć ale
                      pomysł upadł właśnie ze względu na kota, który pewnie non stop uruchamiałby alarm


                      W domu na działce mam czujki ruchu odporne na zwierzęta. Człowiek do ogrodu nie wejdzie nie wzbudzając "włamania", a futra poruszają się po terenie jak im się podoba. Sprawdza się to znakomicie.
                      Aby nie reklamować żadnej z firm, popatrz ile tego jest KLIK >>
            • zwiatrem Re: kot sam w domu:( 04.04.13, 12:22
              I to bardziej niż ewentualne kamery.
              Plus wyłączyłabym zasilanie do wszystkich listew , zamknęła klapę kuchenki jeśli jest taka, wyjęła kable z rutera lub innych sprzętów za które ewentualnie można ściągnąć przedmioty lub coś równie zabójczego na dół. A reszta zachowawczo jak przy małym, wszędobylskim dziecku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka