Dodaj do ulubionych

Kot a kleszcze

14.05.13, 12:00
moja kocica stała się wychodząca po 7 latach mieszkania w bloku, więc nie mam doświadczenia co jej grozi ze strony natury - mam na myśli gł. kleszcze, a kocica z dni ana dzień zrobiła się z leniwego kanapowca kotem podwórkowym pełną gębą i widze jaka jest szczęśliwa, nie mam więc serca jej zamykac. Dodam, że łazi po zamknietym (dużym) ogrodzie, sporo drzew, krzewów, innych zieloności, raczej nie styka się z innymi kotami (wszystkie przepędza z powodzeniem).
Wiem, że u psa kleszcz to pzrekleństwo, dlatego chciałam zabezpieczyć kota - kupiłam coś w zoologicznym, wkropliłam między łopatki i mam nadzieję że to cos pomoże.
Jaki emacie doświadczenia w tej kwestii? ktoś mi póxniej powiedział że kot nie jest tak narażony na chorobę odklesczową jak psy że jest odporny czy coś...
Obserwuj wątek
    • animus_anima Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 12:17
      anemia zakaźna (hemobartonella, FIA). W najgorszym wypadku kończy się transfuzją, albo zgonem. 3 tygodnie antybiotyku, steryd, czasami EPO jak trzeba....
      Tutaj artykuł świetnego zakaźnika z Wrocławia u którego konsultowałam moją kotkę,
      która chorowała i wielkim cudem jest dla mnie to, że żyje
      dobryweterynarz.wroclaw.pl/81_Zaka%C5%BAna-anemia-kot%C3%B3w.html
      • animus_anima Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 12:20
        www.vetopedia.pl/article113-1-Haemobartenelloza.html
    • loola_kr Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 13:36
      ja już sama nie wiem co robić.
      Nasza kotka dostała Frontline i nic to nie dało, jednego dnia wyciągnęliśmy 9 kleszczy sad
      teraz dostała Fiprex, może to zadziała...
      Oglądałam obroże ale niestety cena zwaliła mnie z nóg (120 zł). Gdybym miała pewność, że po pierwszym spacerze nie zgubi to kupiłabym...
      Na razie będę obserwować...
      • olinka20 Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 14:10
        Loola nie do konca pamietam jak mi ktos tłumaczył, ale nawet jak kota bedziesz fiprexowac czy frontlinowac, to kleszcze beda sie wczepiac. Ale nie zarazają, bo kot jest zabezpieczony.
        No wiem, ze dzowni, ale nie wiem w ktorym kosciele, w duzym skrócie big_grin
        Moze ktos mądrzejszy napisze wiecej .
        • loola_kr Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 14:11
          one powinny się wysuszać po wczepieniu ale nie wyglądały na suche sad może usychają po jakimś czasie?
          • olinka20 Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 15:33
            Moze.
            Chuda ostatnio przyszła z kleszczem i bez problemu go wyciagnełam, ledwo wczepiony był. Mysle, ze to zasługa fiprexu.
            • kkk Re: Kot a kleszcze 14.05.13, 20:03
              mi własnie cos takiego powiedzieli u weta, ze kot moze nawet złapac kleszcza i trzeba go wyciągnąć itp. (tak jest tez w ulotce fiprexu) ale sie nie zarazi... Ja zrozumiałam to tak, że koty nie sa tak narazone, nie choruja tak jak psy...
              hhm
              • barba50 Re: Kot a kleszcze 15.05.13, 08:35
                W tym roku kleszczy niestety ogrom. Jako że niebezpieczeństwo dla kotów dużo mniejsze niż dla psów zazwyczaj nie stosowałam żadnych preparatów. Po prostu zdejmowałam (o ile były) kleszcze z głów i szyi kotów. Teraz to prawie niewykonalne. Kupiłam wczoraj fiprex , opak. XL dla psa - nabieram do strzykawki odpowiednią ilość i zakraplam na kark.
                O działaniu fiprexu na stronie producenta:

                CytatJak działa Fiprex®

                Produkty z linii Fiprex® eliminują większość kleszczy wgryzionych w skórę Twojego czworonoga w ciągu 24-48 godzin od zaaplikowania, natomiast w stosunku do pcheł obecnych i wgryzionych w skórę – działają praktycznie natychmiastowo - zabijając je. Produkty z linii Fiprex® tworzą na skórze zwierzęcia warstwę ochronną skutecznie zabezpieczając przed ponowną inwazją kleszczy do 4 tygodni oraz przed ponowną inwazją pcheł do 8 tygodni. Preparaty nie zabezpieczają przed przyczepieniem się kleszcza do skóry zwierzęcia. Po zabiciu kleszcze zazwyczaj spadają z psa, kota, natomiast te, które pozostaną mogą być usunięte przez delikatne strzepnięcie.
    • mary_ann Re: Kot a kleszcze 15.05.13, 19:40
      Zdecydowanie kleszcze mogą kotu zaszkodzić. Pomijając groźne choroby, zwłaszcza jedną, o której już Ci napisano (a tak naprawdę ciągle odkrywają nowe paskudztwa przenoszone przez kleszcze), najzwyczajniej w świecie ukąszenia mogą powodować alergie i podrażnienia skóry, które przy rozdrapywaniu mogą się paskudzić. Dodatkowo preparaty spot-on z fipronilem chronią nie tylko przed kleszczami, ale i przed pchłami.
      Mimo aplikacji kleszcze mogą się wczepiać, ale nie są już groźne. Wykręcić je możesz przy pomocy specjalnego haczyka (moim zdaniem genialny wynalazek - są zbliżone warianty różnych producentów) albo urządzenia z taką jakby pętelką.
      Haczyk:
      animalia.pl/produkt,12781,44,tick-twister-kleszczolapki-do-usuwania-kleszczy.html
      Fipronil (dowolny preparat) trzeba nakrapiać regularnie co 4 tyg. od pierwszych ciepłych dni aż do nastania mrozów. Pilnować, żeby zwierzak preparatu nie zlizał - nic mu się strasznego nie stanie, ale efekt jest spektakularny, bo środek działa na układ nerwowy: kot wygląda jak opętany, ma rozszerzone źrenice, jest pobudzony i toczy pianę z pyska. Raz to przerobiłamsmile
      • kkk Re: Kot a kleszcze 16.05.13, 08:25
        ... i niestety trudno upilnować, żeby kot preparatu nie zlizał sad jest giętki jak sprężyna i wszedzie do swojego futra sie dostanie, podrapie łapą po karku, zliże i... niestety tego doświadczyłam chociaz bardzo uważałam, na szczęście przeszło po jakimś czasie i kot wrócił do formy.
        Póxniej przyszlo mi na myśl, żeby po zakropleniu ubrać kota w coś, jakis kubrak taki, który zakrywa kark, cześc pleców, żeby to sobie wsiąkło a żeby kot się nie dostał do sierści.
        Podobnie robiłam z psem, ale jemu zakładałam po prostu jakiś mój ciasny podkoszulek big_grinbig_grin ale kocisko o wiele mniejszeee, a dziecięcych ubranek nie posiadam
        • mary_ann Re: Kot a kleszcze 16.05.13, 20:52
          Możesz kupić w lecznicy taki kubrak pooperacyjny, sznurowany na grzbiecie.
          Raz, w przypływie desperacji, planowałam jego użycie przy nakładaniu Fiprexu. Teraz robię to inaczej - przystępuję do zabiegu, kiedy wiem, że kotka głęboko (cokolwiek to u kota znaczy...) zasnęła. Ma taką porę wieczorem, kiedy przychodzi zganiana z zewnątrz i wiem, że kilka godzin będzie spała. Głaszczę, ją, drapię, kocica mruczy, zasypia, a ja po cichutku, powolutku: kap, kap, kap...smile No i niestety potem siedzę przy niej ok. godziny i pilnujęsad
          • kkk Re: Kot a kleszcze 17.05.13, 07:46
            aaa, to ja też na początku myślałam, że pojdzi ebez komplikacji, zakropliłam, kocica pokojna, łaziła po domu, dopiero po jakiejs pół godz. się zaczeło, zaczeła się myć bo moze poczuła że ma coś mokrego (?)
            Sadze, że z moją podczas snu by się nie udało, i tak by zaraz się ockneła.
            W ogóle wydaje mi sie, że ona nie śpi, tylko czuwa wink nie zasypia głęboko jak człowiek, pies czyinne stwozrenie tylko non stop jest czujna, zaraz otwoera wielkie zilone ślepia i łypie jak smoczyca na świat smile
            • mary_ann Re: Kot a kleszcze 17.05.13, 09:00
              No fakt, o twardym śnie kota trudno mówić serio.
              U mnie to się rozciąga w czasie: 2 krople --->kot się lekko wybudza i zaczyna kręcić --> głaszczę, usypiam ---> 2 krople ---> kot znowu odnosi łeb i się rozgląda ----> głaszczę, usypiam ----> itd, do końca tubkismile)

              Warto, bo w tym roku do tej pory nie znalazłam na niej żadnego kleszcza. W zeszłym roku usunęłam kilka żywych, a do tego kocica cały łeb i szyję miała w gulach i strupach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka