kkk
14.05.13, 12:00
moja kocica stała się wychodząca po 7 latach mieszkania w bloku, więc nie mam doświadczenia co jej grozi ze strony natury - mam na myśli gł. kleszcze, a kocica z dni ana dzień zrobiła się z leniwego kanapowca kotem podwórkowym pełną gębą i widze jaka jest szczęśliwa, nie mam więc serca jej zamykac. Dodam, że łazi po zamknietym (dużym) ogrodzie, sporo drzew, krzewów, innych zieloności, raczej nie styka się z innymi kotami (wszystkie przepędza z powodzeniem).
Wiem, że u psa kleszcz to pzrekleństwo, dlatego chciałam zabezpieczyć kota - kupiłam coś w zoologicznym, wkropliłam między łopatki i mam nadzieję że to cos pomoże.
Jaki emacie doświadczenia w tej kwestii? ktoś mi póxniej powiedział że kot nie jest tak narażony na chorobę odklesczową jak psy że jest odporny czy coś...