lampka_nocna5
29.07.13, 14:52
Leżą z łapami porozrzucanymi na boki, dwa na podłodze, jedna w domku (zwanym Taj Mahal); a obmyć gąbką zwilżoną się nie dadzą, nie mówiąc o prysznicu. Jak tu pomóc tym futrom, jak one nic innego nie robią, tylko zbierają siły na nocne bieganie po mnie, bo się "w końcu ochłodziło na tyle, że można się poganiać"?