Dodaj do ulubionych

jak wyczesujecie niedotykalskich?

13.08.13, 18:27
Bez względu na porę roku moje futro linieje na potęgę, a nie daje się wyczesać, od razu w ruch idą zęby i pazury. Mam i furminator, i jakąś gumową szczotkę, ale zaraza nie da się wyczesać. Macie jakieś sposoby na nawiązanie współpracy albo zmniejszenie linienia?
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 13.08.13, 18:35
      moge sie tylko laczyc w bolu, bo rady zadnej nie mam, nie czesze dziada i tylesad a taki by byl piekny jakby te porty wyczesac, bokobrody ogarnac ech....
    • beverly1985 Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 13.08.13, 23:49
      na śpiocha
      • arim28 Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 08:39
        Moje uwielbiaja wanne i plynaca z kranu wode. Wsadzam pacjetke do wanny odkrecam kran i mokra reka glaszcze kotki. Zanim zorietuja sie o co chodzi, udaje mi sie je troche odklaczyc.
        Ale i tak zostawiaja wszedzie siersc sad
        • salimis Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 12:26
          Zapytaj weta o jakiś środek. Ja na przykład korzystałam z Efa Oile . Jest to środek witaminowy dla psów i kotów. Był przeznaczony dla Sonii ale z czasem zaczęłam podawać i Prysi bo liniała na potęgę. Nadal linieje ale nie w takim stopniu jak poprzednio.
          • kkk Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 12:33
            ojj, z trudem! ale czeszę, czasem, jak dopadnę
            Furminatorem, jest świetny, kocica drze japę oczywiście, prycha albo kąłdzie się i drapie. Po prostu ją przytrzymuję, raz, dri=ugi, tak na raty trochę, ale jak juz jest bardzo wkurzona to puszczam gada wink
            W przypływie dobroci mojej koci daje sie trochę poczesac ale tylko na grzbiecie, kark, dupcia, broń Boże brzuch! - teren zakazany.
            Używałam jakigoś olejku, kocina łykała to ze łzami w oczach ale zaparłam się i dawałam przez długi czas. Trochę pomogło na wypadające kłaki, siersć stała się jakby bardziej odzywiona... ale za to koopska jakie cuchnące! uncertainuncertain
            • andy3458 Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 18:26
              Gęstym grzebieniem fryzjerskim. A poza tym zbieramy wypadające kłaki, przecierając futro mokrą szczotką albo mokrą szmatką od głowy aż po ogon. Nawet głaskając mokrą ręką sporo kłaczków na dłoni zostaje. 2-3 razy dziennie taki zabieg i ... kłaki jak fruwały w powietrzu tak dalej fruwają. Syzyfowa praca.
              • jottka Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 18:30
                to ja mam odwrotny problem - jak przekonać kocicę, że ja nie służę do czesania non-stop tą fantastyczną drapiącą szczotką o każdej porze dnia i nocy??? drogę zastawia, rzuca się jak rejtan pod nogi i brzuch wystawia, charczy z błogości, a za każdym pociągnięciem szczotki wyczesuję z niej tony futra, choć to podobno kot krótkowłosysad ma nieograniczone możliwości w tym względzie, ile bym jej nie czesała, a czeszę wszędzie - ulubione miejsca są za uszkami, na szyjce, na brzuszku, pod łapkami, na łapkach i ogólnie na całym kocie wraz z ogonem...
                • zew-is Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 19:10
                  Ojej, ale Ci zazdroszczę, choć rozumiem, że to może być męczące na dłuższą metę.
          • zew-is Re: jak wyczesujecie niedotykalskich? 14.08.13, 19:14
            Poiłam gada tranem przez kilka tygodni, siłą oczywiście, ale nie zauważyłam żadnej różnicy. Pozostaje zbierać mokrą ręką i przejechać furminatorem (1 przejazd po skórze). Spróbuję opcji z gęstym grzebieniem, o którym pisał Andy, może to jest jakaś metoda (pewnie skończy się na 2 przejazdach wink)
            • saga55-5 A ja wcale 14.08.13, 21:51
              Córce się czasami zachce, więc bierze Puśkę na kolana i ją czesze. Czasami Puśka po chwili ma dość, czasami córka.
              Ale zdarza się to sporadycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka