Kochani, prosze uspokojcie mnie! Własnie dostałam mailem wyniki mojego Macza, którego szykujemy do kolejnej sanacji paszczy (kamień, stan zapalny, kolejne zęby do usunięcia) i tu nagle w wynikach ów stosunek wynosi 0,334 - lekarz będzie dopiero po południu, ale jak wpisałam sobie w google to mi wyszły sugestie, ze to FIP, wiec jestem w stanie przedzwałowym

Kot ma doskonały apetyt, jest ruchliwy, wszystko z nim ok, poza paszczą w stanie zapalnym nie widze obiawów czegoś złego, może tylko skórę wokół oczek ma jakąś taką bladą...Ale to chyba niemożliwe, aby normalnie zachowujący się kot miał taką straszną chorobę?! Nie chcę czytać wątków na miau, bo jestem w pracy i nie mam czasu, a one długie, a dwa, ze nie chcę się negatywnie nakręcać.