Czas nadszedł na nas

trzeba się dokocić i od dłuższego czasu myślimy i myślimy.
Dlatego od dłuższego bo bardzo chciałyśmy z córką kupić ragdolla (i nadal ta myśl się kołacze).
Ale z drugiej strony tyle bezdomnych potrzebuje domu, że jesteśmy w rozterce.
Znalazłyśmy ogłoszenie o małych kociaczkach (nie rasowe lecz przecudnej urody

, komuś się kotka okociła i chce oddać) ale troche się boje gdyż: właścicel chce je oddać zw wieku 2 miesiecy (a czytałam, że najlepiej wziąc 3 miesięcznego kotka) no i obawiam się chorób "z gniazda" (ale może neisłusznie? może neiczęsto sie zdarzają?)
Co powinnysmy zrobić zanim wprowadzimy kotka do domu? Od razu iść do weterynarza? Czy powinnysmy takiemu maluchowi i naszej kotce zrobić kwarantannę?
Czy to będzie miało duże znaczenie dla kociaczka jak będzie zmuszony opuścić mamę wcześniej?
Jeszcze dochodzi sprawa naszej rezydentki, ale mam nadzieję, że tu sie ułoży... dlatego planujemy wziąc małego kota a nie dorosłego, żeby było jej łatwiej...
I mam jeszcze pytanie: czy rezydentce będzie łatwiej sie pogodzić z kocurem czy kotką? czy nie ma znaczenia?
dziękuję za rady i podtrzymanie na duchu w podjętej decyzji