Dodaj do ulubionych

Droga Kapituło! :) - zgłoszenie

04.12.13, 19:22
Wadera, jakiś czas temu zgłosiła propozycję zmiany regulaminu Funduszu, do rozważania, była opcja dotowania kotów "obcych", ale przebywających blisko wink
forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148042905,148042905,Uwaga_wszyscy_.html
Nie wiem, czy zmiany w regulaminie były już omawiane, ale już teraz chciałabym zgłosić bezdomniaka plączącego się po ogrodzie forumowiczki Zwiatrem.
Bezdomniak został przedstawiony w dwóch watkach:
forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148114086,148116632,moj_debiut.html
forum.gazeta.pl/forum/w,10264,147980099,147980099,Co_te_przybledy_sobie_mysla_Ratunku_.html
Sytuacja wygląda tak:
w domu Finka, dwa persy: Tutka i Stu adoptowane z schroniska, forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148116976,148116976,Przedstawiam_Szanownej_Redakcji_naszego_new_KOTA_.html
z tego co wiem - Finka ma katar, Tutka problemy z oczami a Stu posikuje/znaczy w domu, prawdopodobnie dlatego, że wyczuwa - umownie nazwijmy go Ogrodniczkiem wink - jako konkurencję, to w końcu niekastrowany kocur tuż za drzwiami.
W związku z powyższym proszę o rozważenie propozycji sfinansowania kastracji dla kocura przebywającego/bywającego/karmionego w ogrodzie Zwiatrem.




Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 04.12.13, 20:58
      Może dodam od siebie krótkie info.
      Jest odrobaczony, karmiony dwa razy dziennie.
      Jestem już pewna, że na stale jest bezdomny, nie wraca w ogóle w stronę osiedla, śpi w (naszej) budce węglowej lub pod naszymi samochodami. Nie mam możliwości go gdzieś oddać, zwłaszcza, że obecnie wysyp dachowców jest zatrważający, śpią praktycznie na wszelkich oknach, jak nie w szkole, to przy wieśmarkecie, aptece, na Orlenie, w piekarni ... no wszędzie pełno biedy.
      Przeganiane z jednego miejsca na drugie, spod szkoły na Orlik, spod piekarni na parking. Obawiam się że jak go podrzucimy wieś dalej, gdzie niby więcej ciepła, domów, schowków i tak zgotuję mu taki sam los.

      Ogólnie poadopcyjny watek o sikaniu chłopaka (Stuarta) niedawno tutaj popełniłam w rozpaczy. Dzieje się to przy pełnym korzystaniu z kuwety. Stu przestał niby sikać nam do łóżek, ale znaczy wycieraczkę pod drzwiami od strony przedpokoju i nasze buty. WSZYSTKIE których obecnie używamy. Sika tez przy miskach w kuchni. W związku z tym sytuacja w domu mocno nieciekawa, zaczęłam myśleć o jakimś DT , który miałby dla Ogrodnika może jeszcze jakiś kupon na kastrację, bo choćby nie wiem co nie pokryję kosztów kastracji. Złapię (podejrzewam, że sam wejdzie do transportera,bo brzusio każe głaskać, kręci ósemki pod nogami po każdym posiłku), dowiozę, dokarmię, przechowam po kastracji na poddaszu.

      byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/11/imag0132.jpg?w=700
      byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/11/imag0134.jpg?w=700
      byzwiatrem.files.wordpress.com/2013/11/imag01331.jpg?w=1400
    • aankaa Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 04.12.13, 21:06
      podpisuję się pod zgłoszeniem
      • salimis Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 04.12.13, 21:18
        Kapituła przyjęła zgłoszenie smile
    • wadera3 Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 04.12.13, 22:19
      Wadera w wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148114086,148114086,Karmiciele_dokarmiacze_pomagacze.html
      prosiła aby Ci, którym plączą się, bardziej czy mniej obce, koty po okolicy zgłaszali się, pokazywali owe koty i coś o nich pisali.
      Zmiany w Regulaminie jeszcze nie zostały omówione, głównie dlatego, że założony celem wywołania dyskusji, wątek :
      forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148042905,148042905,Uwaga_wszyscy_.html
      pozostał prawie bez echa. Oczekiwaliśmy, że wszyscy gremialnie rzucą jakąś konstruktywną radą, pomysłem, jak zmienić Regulamin żeby zgodnie z jakimiś zasadami, które wszyscy (a przynajmniej większość) zaakceptujemy, można było rozdzielac pomoc nie narażając się na podejrzenia o kumoterstwo, i takie tam.
      Jednocześnie(a to jest, myślę, bardzo ważne) aby zmiany uniemożliwiły cwaniakom typu Irys ileśtam, wyłudzanie takiej pomocy dla kotów, których istnienia nie można potwierdzić.
      W związku z tym wszystkim po raz kolejny apeluję, przeanalizujcie Regulamin, rzucajcie pomysłami, niech się wywiąże dyskusja.
      Co do pomocy dla przybłędy u Zwiatrem, przeczytam i będę pewnie zawink ale naprawdę oczekuję pospolitego ruszenia w kwestii zmian w Regulaminie.
      • zwiatrem Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 12:34
        Z tymi zmianami faktycznie nie bardzo się wychylam, przyznaję, ale podchodzę tutaj z dystansem do instytucji, którą już zastałam. Weszłam parę lat temu w funkcjonujące forum, gdzie każdy ma swoją pozycję, Kapituła się zna przynajmniej dobrze, a może nawet osobiście i jeszcze ma doświadczenie, które do tej pory w ogóle mnie nie dotyczyło, więc ani myślałam wpadać na lepsze pomysły i uzdrawiać koncertowo funkcjonującą komórkę. Poza tym nie dorzucałam się do stanu kasy i jak tu proponować zmiany.

        Ale ... a propos zbierania kasy na kota nie istniejącego, jak ruszę zaraz po dzieci do szkoły, tak przynajmniej z trzech różnych parapetów przywlokę do chałupy co najmniej kilka futer smile)).
        Ad rem - bywa u mnie Ewik1976 albo nasz dwupak u Niej (po zdjęciu szwów).
        Całkiem możliwe jest aby się zapoznała bliżej z naszym Ogrodnikiem, chociaż bez samochodu logistycznie może być trudno, dzieli nas bowiem 25 km.
        Kto wie, czy nie pomoże również w otrzymaniu kuponu na kastrację, bo serio o tym wcześniej pisałam - wolałabym zabieg mieć opłacony awansem, bez pieniędzy w mojej ręce
        Ja będę poza zasięgiem podejrzeń, a sprawa zostanie załatwiona.
        Z drugiej strony bezkosztowo dla mnie, byłoby podjechać do weta w pobliskiej wsi ale gdyby się okazało że kupon jest na zabieg w Gda da się zrobić.
        • aankaa Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 14:24
          z tego co pamiętam, osoby, którym kapituła przyznała zasiłek celowy rozliczały się rachunkami czy fakturami. Więc nie widzę problemu "podejrzeń"
          • aankaa Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 18:18
            wpisałam swoje uwagi do wątku forum.gazeta.pl/forum/w,10264,148042905,148402850,Re_Uwaga_wszyscy_.html?v=2#p148402850
          • wadera3 Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 19:23
            Problemu "podejrzeń" póki co nie ma, bo Regulamin jest dość restrykcyjny, więc nie było możliwości aby kilka osób, o których nie miałyśmy najlepszego zdania, otrzymało pomoc. Teraz, kiedy chcemy możliwość pomocy bardziej przybliżyć, takie ryzyko już istnieje, że wspomnę Robaczkazwierzaczka, która to osoba nadal wisi, pożyczoną od nas kasę(od nas prywatnie). Kasę otrzymała i podziękowała, zaś po kilku podanych przez nią terminach zwrotu, po prostu zniknęła, przestała pisać, odpowiadać na maile.
            Gdyby wówczas, kiedy skrzyknęłyśmy się na pomoc dla niej, działał Fundusz, pewnie otrzymałaby pomoc z Funduszu, ale na rozliczenie, już bym nie liczyła, to jasne, gdyby była uczciwa, oddałaby pieniądze, i nie zniknęłaby z forum.
            Takich przykładów pewnie znalazłabym jeszcze sporo.
            Dlatego chodzi o taką zmianę/zmiany w Regulaminie, które uniemożliwią kombinacje cwaniakom.
            Bo jedynym narzędziem jakim dysponujemy(w razie nadużycia naszego zaufania) jest jedynie informacja, że osoba x jest nie OK, więc dla cwaniaków niewielka kara.



            • zwiatrem Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 21:48
              Najlepiej jest zatem z talonami lub opłatą bezpośrednio od funduszu za FV.
              Rozmawiałam z Ewikiem, tchnęła nadzieją na talon.
              • aankaa Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 21:56
                Zwiatrem - Twego Ogrodniczka trzeba ciachąć szybko, nie bujaj się z talonem
                jeśli masz ustaloną kwotę z wetem - pisz ile trzeba przelać na konto
                • ewik1976 Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 22:14
                  Jeśli chodzi o talon, jutro będę wiedziała czy jest, więc bujania nie będzie. Będzie prosta odpowiedź - jest, lub nie ma i trzeba próbować inaczej.
                  • aankaa Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 22:25
                    ile kosztuje zabieg ?
                • zwiatrem Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 22:24
                  Nic nie jest ustalone, wszystko do tej pory, to moje poszukiwania powodów dla których Stuart regularnie kuwetujący od czasu adopcji, dodatkowo sika w określonych miejscach i sika wciąż na nowo.
                  Początkowe posikiwania złożyłam na karb stresu, zapomniał gdzie kuweta, bo i Tutce zdarzyło się gdzieś coś w polu (w salonie) ale on rozkwitł na alfę, bardzo zmężniał, przytył, figluje, psoci, śpi na moich gnatach, bawi się i już nie ucieka pochylony na dźwięk otwieranych drzwi, no i rządzi dziewczynami.
                  Pierwszy raz na trop ewentualnej przyczyny wpadłam cokolwiek przypadkiem, kiedy po wyjściu syna do szkoły zaczął się zaciągać wonią Ogrodnika stojącego na żebrach 20cm za drzwiami. Za chwilę zaczął nerwowo miotać się po holu, niczym pies łapiący trop, a potem siup do kuwety i dawaj sik na moje kalosze stojące na ociekaczu pod drzwiami, dało mi do myślenia, bo takiego niepokoju nie widziałam u niego od 2 tygodni.

                  OT, ile kot może przytyć przez 2-3 tygodnie ?
                  Waga Stu mocno zatrwożyła. Od adopcji do dzisiaj przytył z 2,450 na 4,300, jedząc to samo co dziewczyny i bez dodatkowego karmienia. Tuti z trudem osiąga 2,300 z 1.780kg, a on jak szalony. Finka natomiast żre to co zwykle i stabilnie od wielu miesięcy z minimalnym plusem na sadełko jesienne 4,100 kg. Co prawda najpierw mieli się nauczyć jeść i stąd zawsze gotowa do akcji miska stała na widoku, ale to Tuti więcej jadła, podczas gdy on w tym czasie spał gdzieś po szufladach. Czy to pora na ograniczenie posiłków ? Bo przyznam, że Finka dostaje 2xrazy dziennie + te swoje twarogi, których persy za nic na świecie na szczęście nie tkną (biegunki gotowe) i ma sie dobrze, nie skusi się jedzeniem jak jest najedzona.
    • ewik1976 Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 22:12
      Z talonem dowiem się jutro, nóż widelec się uda. Niby teraz jest z tym biednie, ale zdarza się, nawet dwa tygodnie temu udało się wyprosić smile
      Co do zwiatrem - znam osobiście, koty fikcyjne nie są big_grin Znam na bieżąco wszelkie perypetie i radości. Z drugiej strony, ja i moje koty też możemy być "science fiction" wink
      W każdym razie dam znać jutro, może z tym talonem coś wyjdzie; zwiatrem, w GD jest tak, że nie można ciąć w dowolnej lecznicy, są konkretne, związane odpowiednimi umowami, ba! sam talon nie wystarczy, potrzebny jest podpis "certyfikowanego" opiekuna futrzaków, szczegółów nie znam. Pewnie co niektóre osoby z forum mogłyby powiedzieć jak to w praktyce wygląda. Jak ja łapałam bezdomniaka, do tego dzikusa, "certyfikowana" koleżanka musiała złożyć swój własnoręczny podpis w konkretnej lecznicy, do tego pomogła dzicz uchwycić w klatkę łapkę, resztę ogarnęłam sama (dostarczenie kotki do weta, przetrzymanie po sterylce, wypuszczenie).
      Co do regulaminu - mea culpa, nie wypowiadałam się. Tym bardziej mea culpa, że z pomocy Funduszu korzystały koty bliskie memu sercu i za moim osobistym pośrednictwem. Tłumaczę to dwiema rzeczami - raz że mam koszmarne problemy osobiste, a dwa, że nie czułam się upoważniona do zajęcia stanowiska w dyskusji, jako że kasę wpłaciłam jedynie raz, gdy byłam przy nadwyżce sad Jeśli jednak wypowiedzieć się można, a nawet należy, chętnie to zrobię
      • zwiatrem Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 05.12.13, 22:30
        Ewka, Finka też miała talon, bo przed adopcją była bezdomniakiem i talon był do określonej lecznicy, w związku z czym się dostowałam, zawiozłam. Faktem jest, że dziewczyna od której brałam i Finke i talon była i coś podpisywała, coś jej tez z konta talonowego odpisano ale gdybyś tego tematu nie poruszyła nie przypomniałabym sobie o tym.
        Tak czy siak, daj znać.
        Zanim nas śniegi zasypią dam znać.
        • ewik1976 Re: Droga Kapituło! :) - zgłoszenie 06.12.13, 17:53
          Gadałam dzisiaj z koleżanką, z talonu niestety nici. Zostały trzy ostatnie i to z konkretnym przeznaczeniem sad
    • zwiatrem Kot zniknął 08.12.13, 21:15
      W dzień huraganu doszło do takiej sytuacji, że wręcz musieliśmy go gdzieś oddać. Siła wiatru niewyobrażalna, przy czym kot błagał dosłownie o przyjęcie pod dach. Początkowo chcieliśmy go przewieźć samochodem do znajomych do garażu, ale już się nie dało jeździć, więc syn zabrał kota do sąsiadów, którzy mają tradycyjne gospodarstwo. Kot miał przeczekać huragan w oborze i podobno przeczekał, ale gdy sąsiadka poszła rano karmić kozy, Ogrodnik śignął z obory gdy tylko z drzwi spadł skobel.
      Póki co, nie wrócił do nas.
      Szczerze powiedziawszy mimo problemów u Stu, które powoduje jego obecność, wolałabym, żeby wrócił, chyba, że siedzi w jakimś murowanym baraczku, wcinana polędwiczki popijając napojem bogów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka