Dodaj do ulubionych

Stomatologicznie - Edziowo

25.02.14, 16:10
Dziś moja staruszka Edzia musiała mieć usuwane kolejne ząbki, rok temu ten sam lekarz jej usuwał, więc poszłam jak w dym, a nasz pan doktór się wziął i zafrasował, że stara pielęgniara mu na ręce patrzy i nie mógł się zakłuć. W końcu zaproponował żebym ja Edkę ukłuła, ale odmówiłam, też nie lubię jak mi się na ręce patrzywink
W końcu wspólnymi silami Edzię uśpiliśmy.
Teraz bieda już odsypia w domu, i kto by pomyślał, 4 zęby, które były chore, bądź rozchwiane nie chciały dać się wyrwać. Chłopina namęczył się po pół godziny przy każdym.
Ja zaś korzystając z okazji, że Edzia o bożym świecie jeszcze nie wie, poobcinałam jej pazury i potrzymałam na kolanach(co do tej pory jeszcze się nie zdarzyło).
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 16:55
      Nie mogłaś się odwrócić? smile
      • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 16:58
        Oczywiście, że byłam odwrócona, "syndrom patrzenia na ręce" jest umowny. Rzadko mi się zdarza podglądać jak konkurencja coś robi, bo sama tego nie lubię. Jednak fakt, że ktoś z pokrewnej branży jest obok - stresuje.
        • yoma Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 17:01
          Zdrówka dla Edzi smile
          • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 18:18
            Dzięki - przyda sięsmile
        • margo.4 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 17:28
          czy musialas jej wyrywac zabki? I jak sie kapnelas, ze trzeba to zrobic? Zastanawiam sie czy kotki cierpia na bole zebowe? I jak mam poznac, ze chodzi wlasnie o zeba? Skomplokowany jest zywot koci sad
          • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 18:14
            Edzia ma około 13, a nawet 15(jak nie lepiej) lat, jak u mnie nastała, to była już od kilku lat bezdomnym, zaniedbanym i zdziczałym kotem.
            Sprawy się tak potoczyły, że została, choć wpadła na chwilęwink
            Już w zeszłym roku zaczęła kiepściej jeść(z początku miała wilczy apetyt) i okazało się, że boli ząbek, oraz, że ma spory kamień. Ząbek usunięto, kamień też. Edzia zaczęła prawie normalnie jeść, ale od kilkunastu dni, znów zaczęła "wybredzać", do tego śliniła się i miała naprawdę paskudny smrodek z buźki.
            Wstępnie obejrzana w sobotę, na dziś była umówiona na zabieg, z zaznaczeniem, że może być tak, iż większość zębów trzeba będzie usunąć. Okazało się, że cztery były do wywalenia - reszta na dziś jest zdrowa.
            Tak, koty bardzo cierpią z powodu zębów, u Edzi widać to było szczególnie wtedy, jak głodna rzucała się do miseczki i za moment odskakiwała, bo ją właśnie bolało.
            I patrzyła wymownie, aż serce się krajało.
            Dlatego profilaktycznie raz na jakiś czas dobrze by było żeby wet zajrzał kotu do paszczęki.
            • margo.4 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 19:56
              Dzieki za info. Wole, zeby mojej nie trzeba bylo wyrywac zebow ale z tego co opisujesz to latwo sie zorientowac, ze cos nie tak z paszczeka. Mialam juz probke tego gdy mi zawyla przy jedzeniu . To wycie bylo tak przerazliwe , ze zrobilam sie sztywna z przerazenia. Wczesnie grymasila , a ze jest z natury wybredna i do tego rozpuszczono to nie przypuszczalam, ze cos sie dzieje. Po tym wrzasku zlapalam kota i do weta. no i okazalo sie, ze miala wbity w dziaslo jakis ciern z krzaka. Bylo ciecie.
        • zew-is Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 17:32
          Heh, w pierwszej chwili zrozumiałam, że on rwał zęby, a Ty w tym samym czasie obcinałaś pazury i trzymałaś na kolanach. Trochę mi wyobraźni zabrakło i przeczytałam jeszcze raz big_grin
          Zdrówka dla kici!
          • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 18:17
            No, trochę tak i napisałam, że można było się zaplątać. Okazją jest tylko stan Edzi po zabiegu - jest totalnie zamulona, bo, jak już wspomniałam, trudno ją było uśpić, a i w trakcie zabiegu okazywała gotowość do wybudzania, więc dostała dość sporo leku.
            Fakt, że biorę ją na kolana a ona spokojnie leży, świadczy o tym, jak bardzo jest odjechana.
            • olinka20 Re: Stomatologicznie - Edziowo 25.02.14, 18:54
              Zdrowka dla Edzi!
              Strasznie smutnie sie czytało o tych jej bolacych zebach, w brzuszku pusto, a tu jesc sie nie dało sad
              • wiesia.and.company Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 19:19
                Mam nadzieję, że Edzi wrócił apetyt i że może się cieszyć jedzonkiem. Ten zabieg wraca komfort życia! Jak potem człowiekowi cieszy się dusza, że kot je... i chciałby żeby jadł jak najwięcej, bo to znaczy, że zdrowie wróciło. Obserwuję moje koty, zwłaszcza Grosię, czy jedzą, a jak nie jedzą to myślę dlaczego, a już kiedy kot odsuwa się od mięska... ooo.. to stan alarmowy, i jak chce sobie wydłubać coś z pysia, znaczy że boli. Dużo zdrówka dla Edzi!
                • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 19:45
                  Edzia je za trzech, nie kręci nosem, nie obwąchuje, ale wcina co podadzą, no daaawno takiej Edzi nie widziałamsmile
                  • margo.4 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 20:43
                    Dalej pozwala sie brac na kolana czy juz calkowicie doszla do siebie? Czy Edzia zawsze tak wszystko zjada?
                    • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 21:50
                      Nie, nie na kolana już niebig_grin Minęło oszołomienie lekami, więc Edzia tym bardziej usiłuje nie rzucać mi się w oczy, bo pamięta, że jak złapię, to może okazać się, że znów coś dla niej przygotowałam złego.
                      Więc siedzi cicho.
                      Zwyczajowo zjadała dość dobrze, do momentu, kiedy zaczęły się kłopoty z zębami.
                      • barba50 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 22:02
                        A bo generalnie zęby u kota mogą być przyczyną wielu schorzeń (wrota dla zarazków wink )
                        Broniłam Guciowych zębów jak niepodległości bodaj przez dwa lub trzy lata, a teraz sobie w brodę pluję, że skazałam go na dodatkowe dolegliwości. Dopiero jak okazało się, że Gucio jest FIVkiem i przez stan zębów możemy długo się sobą nie nacieszyć decyzja zapadła (wcześniej trzeba było ustabilizować go żeby móc myśleć o narkozie i zabiegu). Po Guciu przyszła kolej na ślepinkę Gałeczkę i teraz mam dwa (prawie) bezzębne okazy.
                        Wcinają aż furczy. Mięsko? Proszę bardzo... Chrupeczki? Czemu nie...
                        No i generalnie się podniosły big_grin
                        • wadera3 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 22:16
                          Pamiętałam o Twoich bezzębiakach, i było mi łatwiej podjąć decyzję, choć, jak dowiedziałam się, że bolą bo są zepsute, to właściwie nie było innego wyboru. Nie lubię jak zwierzaczka boli.
                      • margo.4 Re: Stomatologicznie - Edziowo 27.02.14, 22:29
                        To logiczne, ze nie mogla jesc. Zazdoszcze Wszystkim, ktorzy maja koty, ktore jedza jak na koty przystalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka