yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 14:55 Operacja się udała, pacjentka do odbioru wkrótce. Ona po narkozie dostaje małpiego rozumu. Będę miała na głowie niemowlę specjalnej troski i kota na haju... Odpowiedz Link
olinka20 Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 15:08 I jak i jak??? Mam nadzieje, ze wszystko ok!! Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 16:32 no, jest jeszcze półprzytomna, teraz trzeba pilnować, żeby nie zaczęła łazić i przewracać się na pysk. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 17:21 Zamknij w kontenerku inaczej będzie łazić i się przewracać, a zamknięta pomarudzi i zaśnie. Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 17:25 Biorę pod uwagę. W kontenerku może zacząć łazić razem z kontenerkiem, to bardziej torba niż kontenerek. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 17:31 To zamknij w torbie I w szafie, daleko nie pójdzie z tą szafą 😄 Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 18:21 Szafę przykuj do kaloryfera, może nie wyrwie... Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 18:38 Dobrze, że sobie przypomniałam, że mam drzwi w sypialni jedyne drzwi w domu poza łazienką i nigdy nieużywane. Z tą szafą to nie jest zły pomysł. Na razie kot i dziecko śpią, chociaż już słyszę, że dziecko trzeba odessać Odpowiedz Link
mitta Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 20:39 Dobrze by było, aby kaloryfer się trzymał ściany. A kciuki trzymałam. Odpowiedz Link
margo.4 Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 20:53 Trzymamale niech mnie ktos oswieci co temu biednemu kociakowi jest i co mu beda robili ?????????????? Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 20:58 Guz sutka. Usunęli jej całą listwę sutków z jednej strony. Kazałam dać guz na histopatologię... Mądre zwierzę, wlazło na swoje miejsce na tapczanie i drzemie. Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 22:27 Ufarbowali nam kota na trikolorkę. Jest cała upaćkana rudym środkiem antyseptycznym Odpowiedz Link
margo.4 Re: Kciuki na jutro, pls 06.03.14, 23:15 Dziekuje za wyjasnienie. Kciuki trzymam mocno i wierze, ze wszystko skonczy sie pomyslnie . Glowa do gory 10 drapow zaz uszkami Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kciuki na jutro, pls 07.03.14, 16:25 Trzymam kciuki za wyniki badania histopatologicznego. Niech się skończy tylko na tej jednej listwie. Buziaczki dla dzielnej pacjentki i pysznego jedzoneczka, co przeleci łagodnie przez system pokarmowy (żeby żadnego napinania mięśni nie było). To właściwie masz teraz dwójeczkę dzieciaczków do wypieszczenia Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 07.03.14, 22:50 No ba. Trochę się martwię, bo Marcela wygląda jak w głębokiej depresji. Nie je, nie pije, leży, róbcie ze mnà co chcecie... Odpowiedz Link
niutaki Re: Kciuki na jutro, pls 07.03.14, 23:07 powoli dojdzie do siebie, a co wet mowil na temat samopoczucia kota po takiej operacji? Odpowiedz Link
margo.4 Re: Kciuki na jutro, pls 07.03.14, 23:18 Jak sie mam futrzasta opacientka i jej opiekunka? Daj znac co z Wami bo caly czas mysle o Was Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 07.03.14, 23:48 No, ożyła wyszła z szafy i zażądała jeść. Co prawda potem znowu wlazła do szafy, ale już będzie dobrze. Odpowiedz Link
margo.4 Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 11:36 To, zewczoraj byla polsnieta - to normalna reakcja po narkozie. Jak zaczela jesc to znaczy , ze dojdzie do siebie w miare szybko. Teraz tylko trzeba trzymac kciuki w oczekiwaniu na wynik. À le badzmy dobrej mysli - bedzie dobrze Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 13:01 Jeśli wyszła i coś zjadła z własnej woli, to wraca do siebie. Niech się na razie chowa, wyjdzie jak dojdzie bardziej (do siebie). Bidulinka. A po narkozie to się potrafi różnie dziać. Moja Wikcia nastolatka, straciła apetyt - znaczy miała ochotę jeść, pysio przybliżała, otwierała... a potem traciła zainteresowanie. Trzęsłam się o nią przez 3 dni, żeby w ogóle coś jadła, różne rzeczy podsuwałam, czasem dziobnęła 4 kawałki mięska. Widocznie narkoza zmieniła smak śliny w "ustach", dopiero kiedy się całkowicie wysyciła z organizmu, Wikcia odzyskała apetyt. I tak też bywa. Kciuki za odzyskanie radości życia przez rekonwalescentkę! Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 20:15 Dzięki No jest lepiej, u weta zareagowała na zastrzyk, a w domu jadła i była w kuwecie. Użebrałam u weta, żeby mi dał leki do domu - jak będzie jadła i bywała w kuwecie, to nie muszę jej jutro wieźć. Jeszcze będę jej musiała wenflon wyjąć. Przy Jaremce krótki kurs pielęgniarstwa mam zaliczony, ale obsługi wenflonów nie było na zajęciach Odpowiedz Link
dzedlajga Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 20:17 Nie martw się na zapas. Może sama sobie wyjmie Odpowiedz Link
margo.4 Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 20:45 Dasz rade kochana. Pociagnuesz szybko i wyjdzie Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 21:26 Rurkę tracheo umiem zmienić, a wenflonu nie wyjmę? Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 21:33 Obsługiwałaś pacjenta mniejszego niż Marcela to teraz byś miała nie potrafić? Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 08.03.14, 22:04 No ba Nauczyłam się już, że najgorzej jest podchodzić do problemu jak pies do jeża i kombinować. Problem należy załatwiać jednym męskim ruchem i już. BTW personel medyczny się dziwi, że ona waży tyle, ile waży, bo im wygląda na znacznie większą niż jest. Ergo ciekawe, ile futra Marceli jest w Marceli Odpowiedz Link
yoma Re: Kciuki na jutro, pls 11.03.14, 22:47 Marcelę trzeba nosić do kuwety i do michy. Je z apetytem, ale trzeba ją tam zanieść i postawić przed faktem. Zaczynam się czuć jak ta Papuaska, co to karmi jedną piersią dziecko, a drugą prosiaka Odpowiedz Link