Dodaj do ulubionych

one są wszędzie

23.05.14, 22:46
wyjeżdżam z domu, i nagle przez ulicę przebiega kociak, czarny. Zamarłam, kociu udało się przebiec ulicę bez potrącenia; wracam, kocio czarne siedzi przy ochroniarzach. No dobra, myślę, trzeba wynieść żarełko i wodę. Zabrałam michy i żarło, przychodzę do ochroniarzy ("nie, oni nie widzieli żadnego czarnego kotka") postawiłam michę, jakieś czarno-białe kocię zwiało na mój widok. Następnego dnia - micha pusta, dołożyłam, znowu znikło. Więc coś tam się w tych krzakach czai i michę wyżera (rano tylko ślimaki się ślizgały po sosie z saszetki), a ja z Rudą na głowie latam już teraz dookoła osiedla, żeby to wszystko wykarmić. I dobrze, schudnę od tego bieganiasmile
Też tak macie, że te koty są wszędzie?
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: one są wszędzie 23.05.14, 23:09
      tak, wlaza czlowiekowi prosto w oczy, a potem sie okazuje ze to dopiero poczatek, bo jak sie worek rozsypie...
    • mysiulek08 Re: one są wszędzie 24.05.14, 00:09
      Mnie to mowisz? Wszak mamy krzak jezyn, w ktorym jest koci tunel czasoprzestrzenny.

      Oficjalnie pod dachem mamy 11 tymczasow...
      • 3-mamuska Re: one są wszędzie 24.05.14, 00:31
        Kurcze hihi my mamy tu ulice dalej taka kociare, kotów ma z 26 w domku, wiem ze ma tez młode bo sie rodzą.
        Znajduje im domu.
        Koty siedzą sobie na chodnikach sa bardzo przyjacielskie, ona idąc do sklepu ma obstawę z 4-6 kotów , wola je po imieniu i chadza na spacery po parku.
        Swietnie to wyglada, szkoda tyle ze rodzą sie maluchy.

        Chociaż w UK koty to chodliwy "towar" bo z kotem łatwiej niż z psem, kuweta micha i mozna pracować a często po 2-3 w do u zeby im sie nie nudziłosmile
        Momo to mogłaby ciachnac te swoje panny.
        Tylko wydaje mi sie ze te co sie koca u niej to sa z odzysku.
        Bo przy 26 dorosłych kotach musiałaby mnóstwo kociaków a nie 2-3 mioty na wiosnę.
        • wiesia.and.company Re: one są wszędzie 26.05.14, 18:01
          Są! A swoją drogą, to my, kociarze, mamy ten dodatkowy zmysł. "Normalny" człowiek nie zauważy jakiegoś ruchu gdzieś tam na dole, w krzaczorach, a my... od razu czujni, bo coś tam kątem oka hen na dole.... Nasze oko ma inną perspektywę. My jesteśmy uwrażliwieni i widzimy wszędzie jak czujniki na ruch... lepiej niż przeszkoleni ochroniarze wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka