Dodaj do ulubionych

Amerykański sposób na sikające koty

01.09.14, 19:08
Na animal planet hd nadawany jest odcinkowy dokument "Pokochaj koty". Wszystko trochę poszatkowane - poważne sprawy z ciekawostkami, dowcipny prowadzący, bardzo dobrze się ogląda (zresztą jedyny program, na który patrzę).
Było o sikających kotach. Obsikiwanie to główny powód pozbywania się kotów. Pokazana była właścicielka, która bezskutecznie próbowała rozwiązać ten problem. Wykastrowana kotka dosłownie zasikała jej całe mieszkanie. Dla kotki był to już kolejny dom, z poprzednich ją wyrzucano właśnie z tego powodu. Obecna właścicielka nie miała zamiaru wyrzucić kotki, ale już była wykończona. Poddała kotkę terapii.
W Ameryce ten problem leczy się lekiem PROZAC (tak, ten sam, co biorą ludzie, tylko odpowiednia dawka dla kotów). W 80 % pomaga, a przeszczęśliwa właścicielka kotki uważa, że nie wywołał on żadnych skutków ubocznych.
Oczywiście żadnych szczegółów, dawek nie podano. Wiadomo też, że nie chodzi tu o leczenie układu moczowego, ale o problemy natury psychicznej.
Piszę o tym, bo może ktoś zdesperowany, szukający ratunku chwyci się tego sposobu. Zawsze to lepsze, niż pozbycie się kota, skuteczność też jest bardzo wysoka.
Obserwuj wątek
    • emigrantkaaa Re: Amerykański sposób na sikające koty 01.09.14, 21:48
      > W Ameryce ten problem leczy się lekiem PROZAC

      To ma sens. Oczywiście, jeśli przyczyną sikania poza kuwetą jest szeroko pojęty stres.
      Nota bene sama jestem wielką fanką antydepresantów wink
    • lisek.chytrusek Re: Amerykański sposób na sikające koty 01.09.14, 23:01
      Moja Kicia od kilku lat je antydepresanty, wprawdzie nie prozac, ale starszą i mocniejszą amitryptylinę. Wszystkich problemów to nie rozwiązało (na sikanie akurat nie pomogło), ale wyciszyło jej agresję i ataki furii, podczas których wygryzała sobie głębokie rany.
      Kot też człowiek i też bywa zaburzony psychicznie.
      • barba50 Moja kocica 01.09.14, 23:31
        dostała właśnie Amitriptylinę, ale nie na sikanie, a na ataki paniki na widok innych kotów. Od zawsze źle reagowała, ona powinna być jedynaczką, ale jest jak jest. Dziesiątki nie zdzierża sad
        Po przerwie dzisiaj założyłam jej kolejną obróżkę, na efekty leku za wcześnie. Nie liczę na jakąś spektakularną odmianę, chciałabym po prostu żeby trochę się wyluzowała, ze względu na nią samą.
        • niutaki Re: Moja kocica 01.09.14, 23:40
          Czy prozac jest dostepny w Polsce? Bo mi juz rece opadly i chyba nie daje powoli rady...
          • emigrantkaaa Re: Moja kocica 02.09.14, 00:27
            Oczywiście, Niu. Prozac to handlowa nazwa fluoksetyny, podobnie jak Seronil (i kilka innych), który zdaje się brał Rysiek i nie do końca mu pomógł, dobrze pamiętam? Nie wydaje mi się, aby chodziło (w temacie posikujących kotów) dokładnie o Prozac, ale w ogóle o leki antydepresyjne. Może spróbujcie z innym antydepresantem?
            • niutaki Re: Moja kocica 02.09.14, 06:15
              juz doczytalamsad
              • mitta Re: Moja kocica 02.09.14, 17:48
                Niutaki, ale możesz spróbować tego prozaca. Jeśli nie działa jeden lek z tej grupy - zastępuje się go innym. Tu masz wypowiedź farmaceuty (odnośnie ludzi, ale może i na zwierzęta tak to działa).

                "Fluoksetyna (fluoxetin, bioxetin, prozac, andepin, seronil) - pełen efekt masz po około 6-8tyg. (pierwsze efekty po 2tyg) stosowania 20mg dziennie. Jeżeli efekt niezadowalający to podwyżasz dawkę do 40mg a nawet 60mg. Jeżeli nie pomaga nadal to zamieniasz na inny lek z tej samej grupy, czyli SSRI (fluwoksamina, sertralina, paroxetyna, citalopram i najsilniejszy escitalopram). "
            • zwiatrem Re: Moja kocica 02.09.14, 22:39
              Tak, na receptę
    • zwiatrem Re: Amerykański sposób na sikające koty 02.09.14, 22:37
      O leczeniu lekami na deprechę pisałam i ja, kiedy wet zlecił ludzki lek w kociej dawce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka