Dwa pytania

14.04.15, 00:28
Po pierwsze: czy wasze koty poluja na osy?I jak bardzo niebezpieczne jest ich uzadlenie dla kota?
Gina polowala tylko na cmy,czasami extra mielismy otwarty balkon ,zeby cos jej wlecialo.
A Felix poluje na wszystko,ostatnio na ose,zdazylam go dorwac i osa poleciala.
Po drugi: Czy to normalne,ze Felix nigdzie sie nie chowa?Tzn,on lezy zawsze na widoku,nie uzywa swoich domkow i innych schowkow.Albo lezy rozwalony na sofie,srodku pokoju itd.
Wiem,ze to nic strasznego,tylko on wogole nie szuka spokoju i spi przy kazdym halasie.Gluchy nie jest bo na szelest zwiazany z jedzeniem przylatuje od razu.
Bede wdzieczna za wszystkie odpowiedzi smile
    • pi.asia Re: Dwa pytania 14.04.15, 06:01
      Moje koty, które dorwą każdą muchę i ćmę, na osy i pszczoły nie reagują. Gdy coś żądlącego wleci do pokoju, zachowują się jakby były kompletnie głuche i ślepe.
      Co do leżenia na widoku - tylko pies tak ma. Koty włażą do szaf, do wersalki, do otwartego transportera (zwłaszcza Fraszka) albo pod kołdrę.
      • gadziulinka Re: Dwa pytania 14.04.15, 08:27
        U mnie jeszcze nie miałam okazji zaobserwować polowania kotów na coś żądlącego.
        Co do niechowania się, to moja Furia tak ma - śmiejemy się, ze ona nie ma żadnego instynktu samozachowawczego, albo ma tak wywalone, że niczym się nie przejmuje. Mamy wrażenie, ze niczego i nikogo sie nie boi, obcych wita w progu mruczeniem i miałczeniem domaga sie przysmaków. Hałasy ignoruje zupełnie (już nawet nie wieje jak odkurzam). Czasem naprawdę wątpimy w jej zdrowie psychiczne. Np wszystkie zwierzęta u weta szaleją, boją sie, bronią, krzyczą, a ona leży spokojnie przy zaopatrywaniu rany na brzuszku, pozwala sobie wszystko zrobić, ostatnio nawet mruczy, wetka nie może wyjść z podziwu.
    • triismegistos Re: Dwa pytania 14.04.15, 09:05
      Moj świętej pamięci Tymek raz upolował osę. Potem przestał zwracać uwagę. Na szczęście on został użądlony na w łapkę, spuchł i płakał, ale nic mu się poważnego nie stało.
    • jarka63 Re: Dwa pytania 14.04.15, 09:33
      Jeśli kot połknie osę czy pszczołę, to może się udusić. Ponadto ukąszenie może spowodować wstrząs anafilaktyczny, tak jak u człowieka. Warto założyć moskitierę.

      Przeklejam z miau.pl (ABC pierwszej pomocy) :

      "Kot będzie gorączkowo drapał pazurami miejsce użądlenia. Jeśli został użądlony w gardło, szukaj natychmiastowej pomocy weterynaryjnej, ponieważ opuchlizna może blokować drogi oddechowe. W razie użądlenia w innym miejscu przytnij sierść wokół użądlenia i przemyj je solą fizjologiczną. Pszczoły zostawiają swoje żądła, ale osy nie. Jeśli widzisz żądło i można je usunąć pęsetą, zrób to ostrożnie i przetrzyj miejsce użądlenia wacikiem kosmetycznym zwilżonym spirytusem.
      Zneutralizuj efekt użądlenia przez osę octem lub sokiem z cytryny – w razie użądlenia przez pszczołę użyj sody oczyszczonej rozpuszczonej w odrobinie wody. Osusz miejsce delikatnie, ale dokładnie i połóż wilgotny kompres, żeby zmniejszyć podrażnienie i opuchliznę. Przy ukąszeniach innych owadów oczyść i osusz miejsce ugryzienia, a następnie zastosuj lek przeciwhistaminowy w sprayu lub maści – zapytaj weterynarza, jaki warto mieć w domowej apteczce."
    • arim28 Re: Dwa pytania 14.04.15, 09:35
      My mamy jednego mysliwego w domu - szylkretke.
      Poluje na wszystko co lata, na osy i reszte zadlacych, z wielka ostroznoscia , chyba wie co to jest wink
      Upolowane przynosi nam w podarunku, kiedys zjadala.

      Nasze koty leza zawsze tam, gdzie najczesciej chodzimy, przebywamy. Towarzyskie sa.
      W momencie gdy wyjmuje odkurzach - jedna kotka zmyka pod stol na krzeslo - dobry punkt obserwacyjny, druga znika - nie wiem gdzie, nigdy jej nie moge namierzyc, przychodzi na wolanie.
      Z moich obserwacji - chowaja sie gdy chca miec totalny spokoj - do szafy i spia.
      Chca wyspac sie na swiezym powietrzu - na balkonie w schowku lub na poduszkach na slonku.
      • yvi1 Re: Dwa pytania 14.04.15, 12:03
        Dziekuje bardzo smile.
        Moskitiery na balkonie nie bardzo,osy przelatuja przez siatke.A on uwielbia siedziec na balkonie.
        Sa moze rosliny,ktore zniechecaja osy?Moglabym posadzic w skrzynkach albo w doniczce na stole postawic.
        Tego sie wlasnie obawialam,ze osy moga mu cos zrobic.Gina polowala tylko na cmy,wszystko inne ignorowala wiec nigdy sie nad tym nie zastanawialam.
        • jottka Re: Dwa pytania 14.04.15, 12:27
          mój kocur startuje nawet do szerszenisad osy, pszczoły, wszystko, co lata i brzęczy, jest miłym celem, szlag by. a zagrożenia takie same jak u ludzi, jak go użre w język, to będzie spory problem... z tym że kocur jakoś tak dziwnie się z tymi owadami obchodzi, nie zabija ich, tylko jakoś tak uszkadza, że po kontakcie z nim osa żyje, ale jest jakby przełamana w pół i się trzęsiesad znaczy on je krzywdzi, po czym rzuca mi spojrzenie typu "no, posprzątaj!" i odchodzi, dobijanie go nie interesuje.

          w związku z czym w sezonie reaguję na dowolne brzęczenie w czasie ujemnym, ale on i tak ma niestety szybszy refleks, wyraźnie osy lubi, w porywach chrabąszcze. kocica poluje na muchy i komary, ale zżera je do ostatka, przynajmniej sprząta po sobiesmile
          • jolantas1955 Re: Dwa pytania 14.04.15, 14:38
            Mojego poprzedniego kota osa użarła własnie gdzieś w pyszczku, bo tarł nim o ziemię, trzepał się i był jak ogłupiony! nic poza tym złego sie nie działo, a moja weta powiedziała, ze koty nie reagują alergicznie na jad osy, nie wiem więc w co wierzyć! A zaczyna się sezon i mój Frelek niczemu nie przepuści!!
    • mary_ann Re: Dwa pytania 20.04.15, 13:44
      Cesia (młodsza) upolowała w marcu osę albo coś osopodobnego, co ukąsiło ją w okolicę dolnej wargi. Nieco spuchła, poza tym bez sensacji. Poluje na wszystko, co lata. Nie wiem, czy okaże respekt szerszeniom (to jej pierwsze dorosłe lato),w tym roku jeszcze żadnych nie widziałam.
      • jottka Re: Dwa pytania 20.04.15, 14:08
        na szerszenia najlepszy jest odkurzacz, sprawdzone w bojusad słyszymy charakterystyczne brzęczenie za oknem, podrywamy się, jedną ręką łapiemy kocura w locie i wrzucamy do najbliższego zamkniętego pomieszczenia, drugą zamykamy okno, a jak nie zdążymy, to włączamy odkurzacz i zgarniamy drania, który bezbłędnie leci do lampy.

        następnie idziemy wyrzucić szczelnie zamknięty worek do śmieci, więc metoda jest nieco kosztowna, o ile nie zdążymy zamknąć okna... ale wizja ratowania kota i siebie po ataku szerszeni(a) jakoś mnie przeraża.
        • pi.asia Re: Dwa pytania 20.04.15, 15:42
          Na użądlenia szerszeni, os, pszczół, komarów, mrówek a nawet meszek polecam granulki Apis Mellifica 15 CH. Jak najszybciej po użądleniu 5 granulek pod język i przez godzinę co kwadrans następne 5. Potem co pół godziny, a potem - jesli zajdzie potrzeba - coraz rzadziej.

          Sprawdziłam na sobie - ślad po użądleniu pszczoły zniknął po dwóch dawkach leku. Najtrudniej było z meszką - walczyłam całe trzy dni. Ale biorąc pod uwagę, że ukąszenie meszki leczy się czasem nawet trzy tygodnie, z antybiotykami włącznie, to trzydniowe leczenie to pikuś.

          Można równocześnie brać Ledum Palustre 9CH, trzy razy dziennie po 5 granulek.
Pełna wersja