lampka_nocna5
25.02.16, 09:17
Kochany Lucusiu,
wszyscy Cię bardzo kochaliśmy. Kto mi teraz będzie wyrzucał rolki papieru toaletowego z półki? Kto będzie zaglądał do kibelka jak się wodę spuszcza? Nie ma chętnych na Twoje ukochane chrupki. Nie ma chętnych na łapówkę gdy się idzie karmic bezdomniaki. Twój ukochany farfocel zawisł na kręciołku, jako pamiątka po Tobie. Już mi nie przyniesiesz farfocla miaucząc że mam się z Tobą bawić. A stopa pod kołdrą? Nie ma komu polować na nią.
Brakuje nam Ciebie, Lucusiu. Wiem, że nie cierpisz już, ale dom jest pusty bez Ciebie.
Żegnaj, Maluniu