ewa_anna2
05.04.16, 22:18
Ja przy komputerze, a Pyzunia koło głośników, na takim podwyższeniu - półeczce się wylegiwała,
Szkoda, że Pyzuni już nie ma. To był anioł, nie kot.
Łagodna, kochana, miziasta...
Łagodna, mimo, że kiedyś bezdomna była i na ulicy pomieszkiwała.