12.10.16, 07:12
Termin odrobaczania nadszedl, w ferajnie sa trudne przypadki do lykania pigulek, ale jakims cudem dzisiaj u Kurnikowcow, wszyscy! WSZYSCY! lykneli po pigulce! nawet zatwardzialy dzikus Yodyska, ktora i owszem daje sie glaskac, ale bronboze nie dotykac pyska. Chester to nawet uwagi nie zwrocil na aplikator w paszczy, tak byl zajety czesaniem smile

Wczoraj tez cudem udalo sie capnac Kropke vel Malgosie i jej profender zaaplikowac. Z reszta to juz pestka, tylko Aramisowi nie da sie dopyszcznie ale krople na kark jak najbardziej.
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: :) ufff 12.10.16, 19:26
      Uuuuu... podziwiam! U mnie tylko spot on na karczek, a i to na raty u Natalki i Frygi smile Za jednym podejściem u tych dziewczynek się nie da. Czesanie wykluczone, otaczanie ręką, przytrzymanie choć na chwilę, pieszczochanie, a wykluczone! wink
      • mysiulek08 Re: :) ufff 13.10.16, 04:02
        Sama jestem zadziwiona, ze tak w miare gladko poszlo smile ale nie mysl, ze ja im te pigulki rekoma do paszczy wkladalam, o nie smile Jottka poddala kiedys pomysl ustrojstwa do tabletek

        https://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_11267.jpg

        zakupilam, naumialam sie obslgiwac i teraz w potrzebie idzie w miare dobrze podawac tabletki. Oczywiscie nie kazdemu kotu np codziennie, ale okazjonalnie to, jak pisalam, nawet Chester uwagi nie zwrocil smile
        • wiesia.and.company Re: :) ufff 13.10.16, 16:22
          Ustrojstwo zakupię, jeśli się natknę (zaraz sprawdzę w Zooplusie, bo skoro będę kupować Feliway Friends i suchą karmę)... Może kocia uzbrojona łapa Milusiowa mnie nie zagarnie smile
          • barba50 Re: :) ufff 13.10.16, 16:32
            A ja miałam. Po kilku latach leżenia w szufladzie z lekami.... wyrzuciłam wink No, ale ja generalnie radzę sobie z najbardziej zatwardziałymi/zadziornymi osobnikami. Ilość kotów i lata wprawy big_grin
            • zielistka00 Re: :) ufff 13.10.16, 16:44
              Ja też kiedyś kupiłam ten gadżet do podawania tabletek, ale u mnie się nie sprawdził. Może w przypadku, kiedy tabletka jest spora, to ta końcówka trzyma porządnie tabletkę i da się ją "wystrzelić", ale jak trzeba procha podzielić np. na ósemki i takie maleństwo włożyć do tej strzykawy, to zamiast wystrzelenia jest lekkie wyplucie (albo i to nawet nie, często zostawała i kot tylko się denerował), i kot ma od razu szansę na wymemłanie. Może mój model jakiś gorszy, na pewno inny niż ten z fotki Mysiulka.
              • mysiulek08 Re: :) ufff 13.10.16, 17:20
                malutka czastke faktycznie trudno podac, ale jakos dajemy rade, zbawienie przy gorzkiej pigulce,

                u nas bardzo sie sprawdza
    • kkjp Re: :) ufff 13.10.16, 17:03
      O Jezu! Co to jest? Ja rozpuszczam w min. ilości wody i podaję w strzykawce.
      • mysiulek08 Re: :) ufff 13.10.16, 17:14
        a jak sobie radzisz z gorzkim?
        • kkjp Re: :) ufff 13.10.16, 18:59
          Ślinią się i plują. Ale jak wstrzykniesz do środka to nie mają wyjścia. Potem jak najszybciej podaję kawałeczek szyneczki i jest ok. Kot jest zawijany jak dziecko w ręcznik tzn. Jak niemowlak w rożek i łapeczkami nie fika. Jeden trzyma drugi daje smile
          • wiesia.and.company Re: :) ufff 13.10.16, 19:37
            No... ja już kiedyś siadałam na Uranku, bo za nic... niby mam opanowany chwyt, niby unieruchamiam kota w zagięciu łokcia, niby prawidłowo pracuję trzema palcami tej ręki, co trzyma pod pachą, i niby prawidłowo otwieram pyszczydło... a że tak powiem czasem jest to d...a wink Są koty, które nieźle współpracują lub po prostu się nie denerwują, a są okropni pacjenci. smile mimo że się kochamy i współpracujemy (ha ha ha, zdawałoby się, chyba jestem naiwna po tylu latach z kotami - 23 lata i przecież duuużo kotów, zawsze stado do przetrenowania) wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka