Dodaj do ulubionych

horror, mówię horror

01.06.17, 17:59
Jak może niektórzy pamiętają, Lusio wziął i się bidul zawinął z powodu niezdiagnozowanej wcześniej choroby serca. Przejęta tym faktem postanowiłam pod kątem kocich serc zrobić futrom echa serc. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. A żem leniwa, to futra zapakowałam na jeden raz. Wiadomo, jeden wielki stres, jedna przejażdżka w te i w tamte, i pozamiatane.

Słuchajcie, jaki koncert był. Miau, miau, miau w samochodzie (10 minut męki) (mojej męki). "Was też spakowali?" "No też". "Ciekawe, gdzie nas wiozą" "Pewnie będzie bolało" "O matko, nie gadaj, podziabią, pokłują i przerobią na pasztety???" "Wiem, byłem, widziałem, straszne rzeczy kotom robią" "O miau, miau, jaka ta nasza matka kocia wyrodna, karmi, drapie za uszkiem, a jak przyjdzie co do czego to pasztety z nas chce zrobić!" "Musimy trzymać się razem" "Ale jak przez te kratki????" No i tak przez całą drogę.

Tośka taki szok przeżyła, że po powrocie do domu wlazła pod koc i wylazła nad ranem.
Zuza najbardziej rezolutnie podeszła do tematu, zgubiła połowę futra na aparat do USG.
Szatek udawał, że to nie jego badają.

Uff. Wszystkie kocie serca jak dzwony.
Obserwuj wątek
    • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 18:14
      zważyłam przy okazji towarzystwo, i Szatka zabieram we wtorek na badanie krwi profilaktycznie, bo to dziad stary, ma już 7 lat, więc trzeba go sprawdzić. Chociaż błyszczy się, zdrowo wygląda, ale licho nie śpi
    • mysiulek08 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 18:55
      No, to teraz przemnoz to razy pare, doloz okolo 900/1000km i ciesz sie tym co masz smile
      • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 19:00
        Mysiul, tak namotałaś w odpowiedzi, że nic nie rozumiem, ale załapałam, że cieszysz się zdrowymi sercami kociątków moich, dziubdziusiów kochanych, futer wyrodnych, miziaków przesłodkich, panów i władców mychbig_grin
      • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 19:02
        a dobra, załapałam (krótko spałam) - chciało się mieszkać w kraju z przestrzeniami bezkresnymi, to się ma trochę dalej do wetabig_grin
        • wiesia.and.company Re: horror, mówię horror 01.06.17, 20:27
          Oj, życie w metropolii ma swoje plusy wink Ale kiedy się stoi w korku i jeszcze umówiło się wizytę u weta na konkretną godzinę, no to jest stress (moje koty jeżdżą taksówką, ja się z nimi zabieram i rzucam kasą) wink Lampka, no coś Ty, 7 lat to najpiękniejsze lata życia kota, ma już jakieś tam doświadczenie życiowe, a ciągle młodziak, ledwie średni wiek, najlepszy! Koty zachowują sprawność fizyczną prawie do końca swoich dni (18-20 lat), tylko się robią takie trochę kostyczne. Żebym ja tak miała w moim wieku, że jednym susem wskoczę na parapet, przebiegnę w dwie sekundy z jednego pokoju do drugiego, wskoczę na blat, żeby sobie bitej śmietany liznąć... No chciałabym, oj chciała... wink
          • aankaa Re: horror, mówię horror 01.06.17, 23:09
            wiesia.and.company napisała:

            > Żebym ja tak miała w moim wieku, że jednym susem wskoczę na parapet, prz
            > ebiegnę w dwie sekundy z jednego pokoju do drugiego, wskoczę na blat, żeby sobi
            > e bitej śmietany liznąć... No chciałabym, oj chciała... wink

            Wiesiu, jesteś mi winna za 2 chusteczki do czyszczenia monitora
          • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 02.06.17, 10:54
            noooo, potrafi się poganiać z piłeczką. Ale mi niestety poprzednie koty tak młodo poumierały, że Szatan to jak jakiś biblijny Matuzalem mi się widzi
        • mysiulek08 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 20:28
          Zalapalas ale nie do konca smile

          Czeka nas przeprowadzka ze stolycy na prowincje do czystego powietrza i trawy zielonej smile ale to wlasnie ten dystans trzeba najpierw z kocia banda przeskoczyc. Miauczaca, zawodzaca, krzycaca a co gorsza dajaca tez mocne wrazenia zapachowe smile

          I w tym ujecie Twoja droga do weta to byl pikus smile

          ps
          pewnie, ze sie ciesze, ze Twoje dziubdziusie maja serducha jak dzwony i zdrowe pluca wink
          • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 02.06.17, 10:55
            myślę, że jak droga dłuższa, to się w końcu zmęczą tym płakiem i zasną; na krótkich dystansach to horror
            • wiesia.and.company Re: horror, mówię horror 02.06.17, 18:08
              Ale takie podróże - dwa ciałka w jednym kontenerze - to nie jest zły pomysł. wink Pamiętam taki obrazek: dwie pary oczu spoglądające na mnie z kontenerka, a spodziewałam się jednej pary wink Leciałam na godzinę do weta, wpakowałam w kontener Felutka, wypadłam z mieszkania, wpadłam do windy i uświadomiłam sobie, że ten kontener kurczę, ciężki. Kiedy na parterze wysiadłam z windy i miałam lecieć do czekającej taksówki, uświadomiłam sobie że z tego lotu nici, bo dźwigam i posapuję. I wtedy spojrzałam ze zdziwieniem w oczy Felutka za kratką (że on tyle waży!) i zobaczyłam te dwie pary oczu! To dzielna Wikcia nie chciała opuszczać ukochanego Szefa Felutka i za nim weszła do transporterka, nieproszona (jak ona to zrobiła? ale właściwie to Felutek się nie szamotał, spokojnie wchodził do wnętrza). Musiałam wrócić do mieszkania i wydłubać Wikcię. A ta dwójeczka w transporterze była taka zgodna, wspierająca się, cichutka... Tylko ta waga...

              Co do bitej śmietany... hm... no chyba powinnyśmy się umówić na jakieś słodkie ekscesy smile Umiem już ubijać śmietanę smile A dodatkowo posiadam syfon do bitej śmietany smile Kupiłam go na początku mojej edukacji w zakresie wypiekania ciast. Teraz go nie używam, ale mam! mam! big_grin A taka bita śmietana z pulpą z marakui (uwaga: w Biedronce smaki Portugalii i można kupić puszkę pulpy z marakui, cena rewelacyjna w porównaniu z owocami do własnoręcznego obrobienia) mmmm... wink
              • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 02.06.17, 21:38
                kusisz, niedobra, oj kusisz.....
              • mysiulek08 Re: horror, mówię horror 03.06.17, 00:01
                Opcje podrozy 'dwa koty w jednym' tez rozwazamy, ale jakos nam wiecej minusow przychodzi do glowy niz plusow.

                hihi, jak plotkowalam dzisiaj z moja mamuska via skype to ta zajadala wlasnie truskawki z bita smietana smile osobiscie nie przepadam (za truskawkami z ze smietana)
    • jottka Re: horror, mówię horror 01.06.17, 20:37
      wiesia, czy ja ci mówiłam, że cie kocham?smile jak tylko będę w stolicy, to ja się musze z tobą umówić i miskę bitej śmietany zafundować i będziesz mogła jeść z podłogi! albo z tapczanu! po cholerę ci parapet??smile
      • jan.kran Re: horror, mówię horror 01.06.17, 21:52
        Uśmiałam się Lampko , wyobraźnia mi zadziałałasmile Fajnie że futra zdrowe.
    • izabela1976 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 22:03
      Ja pamiętam jak musiałam swoje koty (każdy w osobnym kontenerze by wygodnie miały) 1200 km wieźć. 12 godz. miauczenia, sapania, stękania - istny horror.
      W drodze powrotnej wsadziłam oba do jednego kontenera. Było troszkę ciasno, ale w końcu cicho.
      • mysiulek08 Re: horror, mówię horror 01.06.17, 22:19
        Dwa to pikus smile
    • olinka20 Re: horror, mówię horror 02.06.17, 09:40
      Ej no, wypraszam sobie w imieniu Pinkotki!
      7 rok jej idzie ( urodzona 10.10.10) a bryka aż miło, ostatnie co o niej powiem to to, ze stara jest tongue_out
      Cieszę się, ze z kociastymi wszystko ok smile
      • mysiulek08 Re: horror, mówię horror 03.06.17, 00:02
        To jest skandal! mowienie, ze 7letni jest stary!, to co, to ja juz chyba musze ku cmentarzowi czolgac. Kicia.Yoda
        • wiesia.and.company Re: horror, mówię horror 04.06.17, 15:47
          big_grin big_grin big_grin Otóż to, Kicia.Yoda, otóż to! Moje dwa mają po 11 lat, dwa po 10, Gacenty 2 latka. A jakie gonitwy uprawiają z dwulatkiem, są szybsze, zwinniejsze. I mądrzejsze, nie muszą się zrywać na każdy dźwięk, swoje wiedzą i wybierają, czy się ruszyć - czy może dalej poleniuchować, nie muszą nosa wtykać do gorącej herbaty, bo takie głupie testy już za nimi. smile
          • lampka_nocna5 Re: horror, mówię horror 13.06.17, 23:24
            tylko dodam, że Szatek przeżył ostatnio badanie krwi i wyniki ma lepsze ode mnie. Wiadomo, nie pije, nie pali, wysypia się, zero stresu.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka