Dodaj do ulubionych

Piętnastoletni Charlie

18.07.19, 11:32
...którego pani jest w psychiatryku z powodu ciężkiej depresji, więc jeszcze tam trochę pobędzie. Szuka domu. Szkoda mi go jak diabli. Jak się inaczej nie da, to wezmę, ale u nas Ginny roznosi dom, a Hermiauna leje przez łeb wszystko, co ma cztery łapy. Fatalne warunki na dokocenie.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Piętnastoletni Charlie 18.07.19, 11:48
      Aha, i raczej nie byłoby to na zawsze. Pani deklaruje, że jak się pozbiera, to Charliego weźmie... ale leczenie depresji to nie takie hop siup. Czyli tymczas, ale długi... no i kicio ma swoje lata.
      • kkjp Re: Piętnastoletni Charlie 18.07.19, 20:30
        Weź. Wiem, że będzie ciężko. Ja 5 nie planowałam choć chciałam go wziąć bo wiedziałam, że został sam z całego towarzystwa. Tak po prostu wyszło.
        • ajaksiowa Re: Piętnastoletni Charlie 18.07.19, 21:05
          Charlie byl jedynakiem a teraz trafi w oko cyklonu u miner?może się ktoś ulituje nad tym staruszkiem?😭
          • minerwamcg Re: Piętnastoletni Charlie 19.07.19, 00:42
            Kotem był jedynym, natomiast w domu był jeszcze pies, więc kicio do innych zwierzaków jest przyzwyczajony. Byle Hermiauna go nie lała, to jakoś przeżyjemy... Wiem od głaścicielki, że Charlie jest kotem naszafnym - to daje jakieś nadzieje, bo znowuż Hermiauna nie lubi się wspinać ani wskakiwać.
            • wiesia.and.company Re: Piętnastoletni Charlie 19.07.19, 16:11
              Ajaj! Trudne to dla nas (tak myślę), by przyjąć do gromadki nowego domownika, choćby tylko na jakiś czas. Ja mam teraz czwórkę, ale takich indywidualistów (w znaczeniu jedynaków, żyjących oddzielnie, jedynie Gacuś jest chętny do przytulanek i gonitw z innymi), że nowy kot zburzyłby całkowicie jaki taki ład. Natalka by wyłysiała, częściej by podgryzała Frygę i Gacusia. Fryga zaczęłaby więcej sikać na kanapę, a sika 3 razy dziennie. Więc... ja sama, która miewałam przecież więcej kotów w stadku, teraz bym nie chciała psychicznego doła u Frygi. A podanie jej tabletek jakichkolwiek, nawet spokojnego Zylkene, pysznego, w śmietance do kawy, nie wchodzi w rachubę. Coś mi się wydaje, że już powoli musisz się oswoić z myślą, że masz nowego lokatora.
    • minerwamcg Re: Piętnastoletni Charlie 02.09.19, 17:49
      No i tak się to skończyło... z jednej strony dobrze, a z drugiej wsio taki żal. Charlie jest u mojej mamy. Dobrze mu tam, mama go lubi i ma doświadczenie ze staruszkiem-Psociem, więc niby ok, ale cholibka, zdążyliśmy się do futrusia przywiązać. Żyć się nie dało, mieliśmy nieustanną kocią wojnę, mieszkanie podzielone na strefy wpływów, linie demarkacyjne, zasieki...a i tak zwirza lubiliśmy. Solo był do rany przyłóż, miziaty, kochany, przyjacielski - a innego kota od razu napadał. Dobrze mu będzie u mamy, wielkie mieszkanie, sam na gospodarstwie... a żal.
      • wiesia.and.company Re: Piętnastoletni Charlie 03.09.19, 15:46
        Zaznaczył swoją obecność u Was. U mamy będzie mu wspaniale, a i Wy będziecie go widzieć. Bezkonfliktowo, co ma znaczenie. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka